{"id":2023,"date":"2021-07-16T01:44:39","date_gmt":"2021-07-15T23:44:39","guid":{"rendered":"http:\/\/sylwester-ambroziak.com\/?page_id=2023"},"modified":"2021-07-16T01:44:40","modified_gmt":"2021-07-15T23:44:40","slug":"michal-haake-w-strone-antyhumanizmu-wokol-tworczosci-sylwestra-ambroziaka","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/michal-haake-w-strone-antyhumanizmu-wokol-tworczosci-sylwestra-ambroziaka\/","title":{"rendered":"Micha\u0142 Haake \u201eW stron\u0119 antyhumanizmu, wok\u00f3\u0142 tw\u00f3rczo\u015bci  Sylwestra Ambroziaka\u201d"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Micha\u0142 Haake<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong> \u201eW stron\u0119 antyhumanizmu, wok\u00f3\u0142 tw\u00f3rczo\u015bci\u00a0 Sylwestra Ambroziaka\u201d, album Sylwester Ambroziak, CRP Oro\u0144sko, 2005<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>O tw\u00f3rczo\u015bci Sylwestra Ambroziaka napisano ju\u017c do\u015b\u0107 sporo, ale o\u015bmielam si\u0119 twierdzi\u0107, \u017ce nie przyby\u0142o nam jasno\u015bci w jej rozumieniu. W tek\u015bcie tym pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 zastanowi\u0107, dlaczego mo\u017cliwa jest taka ocena i dokona\u0107 krytycznej oceny dyskursu towarzysz\u0105cego sztuce autora \u201eKuszenia \u015bw. Antoniego\u201d. O ile analizy poszczeg\u00f3lnych dzie\u0142 pr\u00f3bowa\u0142em przeprowadzi\u0107 w innym miejscu i uwa\u017cam, \u017ce jak na razie opieraj\u0105 si\u0119 up\u0142ywowi czasu, niekt\u00f3re jednak poruszone w\u00f3wczas kwestie musz\u0105 zosta\u0107 poddane rewizji .\u00a0<br>Wprawdzie czyniono ju\u017c pr\u00f3by podsumowania krytycznego dorobku, mierz\u0105cego si\u0119 z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Ambroziaka, jednak bez namys\u0142u nad dyskursywnymi uwarunkowaniami i og\u00f3lnym horyzontem my\u015blowym, kt\u00f3rego s\u0105 one przejawem . Uwagi swoje grupuj\u0119 wed\u0142ug nast\u0119puj\u0105cych kwestii, kt\u00f3re s\u0105 zarazem przydatne w okre\u015bleniu charakteru krytyki artystycznej w og\u00f3le: intencja artysty, opis dzie\u0142a i status interpretacji.<br>Dociekanie intencji artysty jest do\u015b\u0107 powszechne \u2013 cho\u0107 mo\u017ce bardziej nale\u017ca\u0142oby m\u00f3wi\u0107 o bezwiednym przypisywaniu tw\u00f3rcy w\u0142asnych s\u0105d\u00f3w \u2013 i przejawia si\u0119 w r\u00f3\u017cny spos\u00f3b wys\u0142awianej konstatacji, \u017ce Ambroziak powo\u0142uje w\u0142asny typ postaci. \u201eW\u0142asne\u201d w sztuce nie musi by\u0107 to\u017csame z intencj\u0105, bo mo\u017ce by\u0107 osi\u0105gane mimowolnie, ale przytoczone ni\u017cej przyk\u0142ady pokazuj\u0105, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie jest rozumiane. Mo\u017cno\u015b\u0107 \u201ew\u0142asnego\u201d wynika\u0107 ma z tego, \u017ce artysta \u201ekieruje si\u0119 w\u0142asnym s\u0105dem o ludziach i \u015bwiecie oraz w\u0142asn\u0105, nieokie\u0142znan\u0105 wyobra\u017ani\u0105\u201d (To, jak i dalsze podkr. &#8211; M.H) . Nie poddaj\u0105c weryfikacji w oparciu o dzie\u0142a opinii o dawanej przez autora tych s\u0142\u00f3w, profesora Grzegorza Kowalskiego, jego uczniom swobody m\u00f3wienia \u201ew\u0142asnym g\u0142osem\u201d, sw\u00f3j poprzedni tekst o sztuce Ambroziaka kszta\u0142towa\u0142em w pewnej mierze wok\u00f3\u0142 kwestii \u201ew\u0142asnego stylu\u201d artysty. Dzi\u015b jednak tamte uwagi uwa\u017cam za przejaw niezbyt przekonuj\u0105cej retoryki, cho\u0107 nie w ust\u0119pach, kt\u00f3re omawiaj\u0105 problem komercjalizacji sztuki .<br>Czytamy te\u017c, \u017ce artysta \u201epod\u0105\u017ca w\u0142asn\u0105 drog\u0105\u201d i \u201etworzy w\u0142asny j\u0119zyk\u201d . Jego prace to tak\u017ce \u201elud wybrany artysty\u201d, wyrywany z \u201ewewn\u0119trznego \u015bwiata artysty, z jego my\u015bli o przesz\u0142o\u015bci sztuki i jego odczu\u0107, kt\u00f3rych zawsze pierwszorz\u0119dnym powodem by\u0142 cz\u0142owiek\u201d. A co, je\u015bli my\u015blenie w kategoriach \u201ecz\u0142owiek\u201d jest tylko przejawem g\u0142\u0119bszych czy pod\u015bwiadomych emocji? Je\u015bli poza tym cz\u0142owiek jest jedyn\u0105 istot\u0105, kt\u00f3ra rozumiej\u0105co odnosi si\u0119 do w\u0142asnego bycia, to uzmys\u0142awia to nieusuwaln\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 mi\u0119dzy do\u015bwiadczaniem w\u0142asnego bycia a bycia innych \u2013 \u201ebycie, o kt\u00f3re takiemu bytowi chodzi jest zawsze moje\u201d . Nie ma jakie\u015b kategorii \u201ecz\u0142owiek\u201d, kt\u00f3ra t\u0142umi\u0142aby t\u0119 r\u00f3\u017cnic\u0119 i by\u0142a pierwotna (\u201epierwszorz\u0119dny pow\u00f3d\u201d) wobec mojo\u015bci bycia. Byli tacy, co my\u015bleli \u201etylko\u201d o cz\u0142owieku, ale niezbyt si\u0119 ludzko\u015bci przys\u0142u\u017cyli. Innymi s\u0142owy, wprowadza si\u0119 kategori\u0119 \u201ecz\u0142owiek\u201d, a de facto zwalnia si\u0119 od analizy tego, jak Ambroziak my\u015bli o cz\u0142owieku, co wymaga\u0142oby narz\u0119dzi psychologicznych czy psychoanalitycznych, kt\u00f3rymi si\u0119 dysponuje.<br>Je\u015bli za\u015b rzeczywi\u015bcie \u201etworzywem (rze\u017ab Ambroziaka \u2013 M.H.) jest nie materia\u0142, z kt\u00f3rego zosta\u0142y wykonane, ale mi\u0142o\u015b\u0107 do ludzi, dodajmy wszystkich ludzi\u201d , to czym sztuka artysty r\u00f3\u017cni si\u0119 od Konradowskiego zawo\u0142ania \u201eBo za miliony&#8230;\u201d czy ka\u017cdej innej pokrewnej my\u015bli?<br>My\u015blenie rekonstruuj\u0105ce intencj\u0119 artysty zawarte jest tak\u017ce w sformu\u0142owaniu \u201eTwierdzi\u0107 tak jest zbyt \u0142atwo, by uchwyci\u0107 istot\u0119 zadania, jakie Ambroziak postawi\u0142 przed sob\u0105 i konsekwentnie realizuje\u201d , w s\u0105dzie, \u017ce prace s\u0105 takie, a nie inne, \u201ebo tak im nakaza\u0142 ich autor\u201d , we wskazaniu \u201ezdolno\u015bci autora do wyzwalania w nas empatii wobec tych troch\u0119 dziwnych stwor\u00f3w\u201d (nie rze\u017aby wyzwalaj\u0105, ale autor \u2013 M.H.), w \u201eb\u0142yskotliwym\u201d odkryciu, \u017ce skoro Ambroziak, odmiennie ni\u017c niemieccy Dzicy, ukazuje za mask\u0105 swych rze\u017ab cz\u0142owieka, to dlatego, \u017ce kryje si\u0119 pod ni\u0105 \u201esam artysta, ze swoj\u0105 wra\u017cliwo\u015bci\u0105, potrzeb\u0105 akceptacji, czu\u0142o\u015bci i swoimi l\u0119kami.\u201d , albo w konstatacji \u201eRze\u017aby wyrastaj\u0105 z wra\u017cliwo\u015bci artysty na ekspresj\u0119 ludzkiego cia\u0142a (&#8230;) artysta nadaje swoim pracom znaczenie przede wszystkim dzi\u0119ki starannej re\u017cyserii gestu\u201d . W jaki spos\u00f3b jednak okre\u015blenie to wyr\u00f3\u017cnia prace Ambroziaka na tle tysi\u0119cy dzie\u0142 sztuki figuratywnej, kt\u00f3rych autorzy, tak\u017ce z pewno\u015bci\u0105 wra\u017cliwie przyk\u0142adali wag\u0119 do gest\u00f3w postaci?<br>Generalny zarzut, jaki podobnym s\u0105dom mo\u017cna postawi\u0107 bierze si\u0119 z w\u0105tpliwo\u015bci, czy artysta rzeczywi\u015bcie w pe\u0142ni panuje nad rezultatem procesu tworzenia. Wprawdzie ka\u017cda cz\u0119\u015b\u0107 dzie\u0142a podlega interpretacji jako wytworzona i powo\u0142ana moc\u0105 \u015bwiadomego gestu, nie znaczy to jednak, \u017ce odzwierciedla intencj\u0119 artysty. Wi\u0119cej racji przyznaj\u0119 Gadamerowi, kt\u00f3ry uczy: \u201eKto stworzy\u0142 dzie\u0142o \u2013 stoi w istocie przed dzie\u0142em swych r\u0105k nie inaczej ni\u017c ka\u017cdy inny. Mi\u0119dzy planowaniem i wykonaniem z jednej strony a udanym rezultatem z drugiej mamy do czynienia ze skokiem. I oto dzie\u0142o jest i zarazem tu oto raz na zawsze: ka\u017cdy je znajdzie, kto wyjdzie mu naprzeciw. (&#8230;) Tam, gdzie mamy do czynienia z dzie\u0142em sztuki, intentio jest zawsze w dziele samym i nie mo\u017ce by\u0107 poszukiwane poza nim czy te\u017c przed nim. Dzie\u0142a sztuki s\u0105 oderwane od swej genezy i dopiero w\u00f3wczas zaczynaj\u0105 przemawia\u0107, by\u0107 mo\u017ce ku ca\u0142kowitemu zaskoczeniu ich tw\u00f3rcy\u201d . Dolegliwo\u015bci\u0105 przedstawionych tu przyk\u0142ad\u00f3w jest te\u017c ufundowanie na rzekomej wszechwiedzy pisz\u0105cego, co z kolei niweluje oczywisty fakt, \u017ce t\u0105 czy inn\u0105 my\u015bl wypowiada konkretny krytyk X czy Y. Jest ona jedn\u0105 z najcz\u0119stszych w polskiej krytyce artystycznej .\u00a0<br>Uznanie rze\u017ab za odzwierciedlenie w\u0142asnej intencji artysty, za pozostawanie w pe\u0142nej do niej przyleg\u0142o\u015bci sprawia to, \u017ce ka\u017ce si\u0119 czytelnikowi wierzy\u0107 w indywidualizm sztuki Ambroziaka i zapoznaje si\u0119 problematyk\u0119 podobie\u0144stwa dzie\u0142. Nie chodzi o negowanie indywidualno\u015bci czy oryginalno\u015bci prac artysty (je\u017celi trzyma\u0107 si\u0119 tych kategorii), ale o wskazanie, \u017ce s\u0105d taki, je\u015bli jest ugruntowany w rozwa\u017caniach o intencji, pozostaje nieprawomocny.<br>Wydaje si\u0119, \u017ce o uj\u0119ciu kwestii \u201eindywidualno\u015bci\u201d i \u201epodobie\u0144stwa dzie\u0142\u201d przes\u0105dza na og\u00f3\u0142 opisanie jako odzwierciedlenia intencji debiutu artysty z 1989 roku rze\u017ab\u0105 \u201eKuszenie \u015bw. Antoniego\u201d. Pisze si\u0119, \u017ce dzie\u0142o to jest takie, a nie inne, poniewa\u017c artysta by\u0142 \u201ezmuszony\u201d do pod\u0105\u017cania indywidualn\u0105 drog\u0105, \u201enie ograniczon\u0105 utartymi przez lata kanonami\u201d \u2013 o indywidualno\u015bci drogi rozstrzyga zatem intencja \u2013 oraz, \u017ce \u201eJest to tw\u00f3rczo\u015b\u0107 szczeg\u00f3lnie silna i indywidualna. Ju\u017c wystawiaj\u0105c (&#8230;) dyplomow\u0105 rze\u017ab\u0119 (&#8230;) Ambroziak by\u0142 w pe\u0142ni \u015bwiadomy swej drogi i jej filozofii\u201d .<br>Z kolei ignorancja w kwestii podobie\u0144stwa przejawia si\u0119 w og\u00f3lno\u015bci stwierdze\u0144 w rodzaju: \u201eMimo pr\u00f3b klasyfikacji tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka trudno odm\u00f3wi\u0107 w\u0142asnej wizji i konsekwencji\u201d . Generalnie rzecz ujmuj\u0105c, jakkolwiek podnosi si\u0119 problem inspiracji, to jednak okre\u015blone wy\u017cej rozumienie intencji sprawia, \u017ce kwesti\u0119 podobie\u0144stwa dzie\u0142 traktuje si\u0119 jako pisanie przeciw dzie\u0142om. A przecie\u017c \u201eHistoria sztuki poczyna si\u0119 z prostego stwierdzenia podobie\u0144stwa dzie\u0142.\u201d . Rze\u017aba, o ile jest dzie\u0142em sztuki, dokonuje swej zawieszaj\u0105cej tradycj\u0119 samoprezentacji (in-dywidualno\u015b\u0107 \u2013 niepodzielno\u015b\u0107 dzie\u0142a w jego to\u017csamo\u015bci) i staje przed nami tu oto dzi\u0119ki temu, \u017ce w tej tradycji jest osadzona. Pytanie o samoprezentacyjny wymiar dzie\u0142a jest zatem pytaniem o zwi\u0105zek z tradycj\u0105. Pisaniem przeciw dzie\u0142u jest wymienianie podobie\u0144stw, a nast\u0119pnie uznawanie ich za nieistotne, przez co przeocza si\u0119 szans\u0119 powiedzenia o dziele czego\u015b istotnego. W zwi\u0105zku z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Ambroziaka wymienia si\u0119 podobie\u0144stwa do staro\u017cytnych rze\u017ab greckich, rze\u017ab afryka\u0144skich , nauczycieli artysty Antoniego Rz\u0105sy i Stanis\u0142awa Kulona, Nowych Dzikich . Obok tych og\u00f3lnych, stylowych podobie\u0144stw, wskazano te\u017c na kilka bezpo\u015brednich \u017ar\u00f3de\u0142, g\u00f3wnie z sztuki modernistycznej (Gaugin, Picasso) . Brak w wi\u0119kszo\u015bci analiz zwi\u0105zk\u00f3w z tradycj\u0105 albo niezrozumienie tych podj\u0119tych znajduje sw\u00f3j dialektyczny odpowiednik w negowaniu sensowno\u015bci m\u00f3wienia o odniesieniach do tradycji w og\u00f3le. \u201eCzy w istocie tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Ambroziaka tak wprost daje si\u0119 sytuowa\u0107 w tradycji. (&#8230;) Zewn\u0119trzno\u015b\u0107 rze\u017ab Ambroziaka pozwala dosy\u0107 swobodnie konstruowa\u0107 bezpieczny stylistyczny wyw\u00f3d. Ale czy to tak jest.\u201d . Jako alternatyw\u0119 dla tych, kt\u00f3rzy \u201echc\u0105 si\u0119 czego\u015b naprawd\u0119 dowiedzie\u0107 o tych pracach\u201d podaje si\u0119 konieczno\u015b\u0107 \u201eszukania w sobie\u201d. Takie \u201eszukanie w sobie\u201d powoduje jednak, \u017ce prace Ambroziaka, mimo i\u017c, jak ka\u017cde dzie\u0142o, s\u0105 one ergon, czyli wytworem, traktuje si\u0119 jak ludzi: \u201eSylwester Ambroziak podj\u0105\u0142 trud czy moz\u00f3\u0142 wyciosania nowego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry podobny jest swemu tw\u00f3rcy, ale r\u00f3\u017cni si\u0119 od niego, od nas\u201d. Czy to, co odnajduje autor tych s\u0142\u00f3w, koniecznie ma by\u0107 por\u00f3wnywalne ze mn\u0105? Brak podj\u0119cia problemu wizualnego podobie\u0144stwa dzie\u0142 przekszta\u0142ca si\u0119 te\u017c w stwierdzenie \u201epodobie\u0144stwa duchowego\u201d .<br>Zanim jednak podejmiemy zasadniczy dla znakomitej wi\u0119kszo\u015bci dotychczasowych interpretacji problem \u201eucz\u0142owieczania\u201d dzie\u0142 Ambroziaka, postawmy kwesti\u0119, kt\u00f3ra wi\u0105\u017ce si\u0119 zar\u00f3wno z samoprezentacyjnym wymiarem dzie\u0142a (problem intencji i tradycji), jak i warunkuje interpretacj\u0119 \u2013 kwesti\u0119 opisu. Warunkuje ona interpretacj\u0119 w ten jednak spos\u00f3b, \u017ce jest zapoznawana, a nie problematyzowanie do\u015bwiadczenia ogl\u0105dowego na drodze opisu, prowadzi do takiej, a nie innej interpretacji.\u00a0<br>Opisy rze\u017ab artysty nie spe\u0142niaj\u0105 swej funkcji zdania sprawy z do\u015bwiadczenia ogl\u0105dowego, gdy\u017c utrzymuj\u0105 rozbie\u017cno\u015b\u0107 formy i tre\u015bci. I tak oto \u201esi\u0142a wyrazu dzie\u0142 pochodzi od (&#8230;) wielo\u015bci opisuj\u0105cych cz\u0142owieka-jako-takiego przeciwie\u0144stw, kt\u00f3re jak w soczewce ogniskuj\u0105 si\u0119 w rze\u017abach\u201d . Jak jednak owa \u201enatura\u201d cz\u0142owieka jest wyra\u017cona w dzie\u0142ach \u2013 tego si\u0119 nie dowiadujemy. Kategoria \u201eprzeciwie\u0144stwa\u201d utrwala odr\u0119bno\u015b\u0107 formy i tre\u015bci, bo polega na tym, \u017ce forma jest tylko cz\u0142onem przeciwie\u0144stwa (zwierz\u0119ce: baranie i kozie g\u0142owy), a jego dope\u0142nienie ju\u017c nie ma z form\u0105 nic wsp\u00f3lnego (\u201es\u0105 arcyludzkie przez b\u00f3l i cierpienie\u201d). Albo, skoro artysta \u201eCz\u0119sto brutalnymi, ostrymi ci\u0119ciami wydobywa tre\u015bci indywidualne\u201d, to dlaczego pisze si\u0119 o indywidualno\u015bci, okre\u015blaj\u0105c poetyk\u0119 wszystkich dzie\u0142 . Dlaczego te\u017c \u201ew\u0142asny j\u0119zyk\u201d artysty ma interpretowa\u0107 \u201enas samych\u201d (w domy\u015ble ka\u017cdego widza) \u2013 czy artysta co\u015b o mnie wie? Ano dlatego, by m\u00f3c wskaza\u0107 na uniwersaln\u0105 natur\u0119 \u201eCz\u0142ekozwierz\u0105t\u201d czy \u201eMinotaur\u00f3w\u201d . Skoro jednak dostrzega si\u0119 zwierz\u0119ce cechy w tych postaciach, to dlaczego od razu dwoista ma by\u0107 natura ludzka ? Mo\u017ce rze\u017aby te o naturze ludzkiej nic nie m\u00f3wi\u0105? Albo inaczej: o ile dwoisto\u015b\u0107 i ambiwalencja cechuj\u0105 dzie\u0142a Ambroziaka (analizowane przeze mnie Kuszenie \u015bw. Antoniego, Kain i Abel, Ofiara Izaaka) , o tyle nie musz\u0105 one od razu charakteryzowa\u0107 ludzkiej natury? .<br>Do rozdzia\u0142u formy i tre\u015bci przyczynia si\u0119 tak\u017ce wyodr\u0119bnianie problem\u00f3w warsztatowych, a opis formy przekszta\u0142ca si\u0119 w konsekwencji w opisywanie gestu i w ten spos\u00f3b zostaje uto\u017csamiony z interpretacj\u0105. W problematyk\u0119 warsztatu wprowadzaj\u0105 uwago o \u201epowierzchni prac niewyko\u0144czonej\u201d (zak\u0142ada si\u0119, \u017ce mog\u0142aby by\u0107 wyko\u0144czona, a artysta pokazuje dzie\u0142o niesko\u0144czone! &#8211; M.H.), \u201eschematycznej bryle\u201d (schematyczna bry\u0142a tworzy \u201ew\u0142asny j\u0119zyk\u201d! \u2013 M.H.) , \u201ebia\u0142ej patynie, czy linii o\u0142\u00f3wka\u201d \u201edzi\u0119ki kt\u00f3rym rze\u017aba nabiera dodatkowo malarskiego charakteru\u201d . Ale co z tego wynika dla interpretacji? Nie wiadomo te\u017c dlaczego cechy te maj\u0105 wzmacnia\u0107 wra\u017cenie \u201ecielesno\u015bci\u201d . Stwierdzenie to sugeruje, \u017ce istnieje tu jaka\u015b ukryta pod form\u0105 istota cielesno\u015bci. Dlaczego nie napisa\u0107 po prostu o sposobie przedstawiania cia\u0142a? Co ma tez oznacza\u0107, \u017ce \u201eartysta pracuje wbrew materii \u2013 niekt\u00f3rzy tak okre\u015blaj\u0105 zamierzon\u0105 chropowato\u015b\u0107 bry\u0142\u201d \u2013 kto konkretnie? Oto przywo\u0142ywanie autorytetu, kt\u00f3re zwalnia od my\u015blenia.\u00a0<br>Czytamy tak\u017ce, \u017ce \u201etre\u015bciowo \u2013 tematem sztuki Ambroziaka jest dynamika ludzkich zwi\u0105zk\u00f3w, kt\u00f3re opisuje ekspresyjny ruch i gest\u201d. Okre\u015blenie ekspresyjny jest tu jedynym okre\u015bleniem formy, bo gest opisuje si\u0119 w kategoriach ludzkiego zachowania \u2013 \u201emi\u0119kki, pe\u0142en zaskakuj\u0105cej czu\u0142o\u015bci\u201d \u2013 \u201epomimo twardej i uparcie trudnej formy\u201d i \u201eschematycznie traktowanej postaci\u201d . Podobnie jest w sformu\u0142owaniu: \u201e\u201eRze\u017aby Sylwestra Ambroziaka trzeba zobaczy\u0107, ale nale\u017cy ich tak\u017ce dotkn\u0105\u0107. To, co na pierwszy rzut oka wydawa\u0142o si\u0119 nam chropawe, nieporadne, pokraczne, nagle emanuje ciep\u0142em i skrywan\u0105 przed \u015bwiatem \u0142agodno\u015bci\u0105.\u201d . Dlaczego te\u017c, skoro rze\u017aby cechuje \u201eformalna jednoznaczno\u015b\u0107\u201d, nie dowiadujemy si\u0119 nic o ich do\u015bwiadczeniu ogl\u0105dowym przez krytyka, a jedynie, \u017ce zosta\u0142y \u201ewyrwane z wewn\u0119trznego \u015bwiata artysty\u201d . Pisz\u0105cy zreszt\u0105 wycofuje si\u0119 z tego stwierdzenia, bo \u201ezbyt wprost\u201d. Ale skoro takie \u201ejednoznaczne\u201d? Czy kontrowersja ta oznacza\u0107 ma jednak, \u017ce rze\u017aby s\u0105 \u201ewieloznaczne i jest wiele mo\u017cliwych interpretacji\u201d? . Dzie\u0142o, w odr\u00f3\u017cnieniu od przyrody, domaga si\u0119 zrozumienia ze wzgl\u0119du na siebie i to wyznacza ramy interpretacji.\u00a0<br>Z k\u0142opot\u00f3w w opisie formy zdaje spraw\u0119 spos\u00f3b ujmowania g\u0142\u00f3w ambroziakowych postaci. Artysta, m\u00f3wi\u0105c o swym \u017cyczliwym stosunku do ludzi, m\u00f3wi o \u201epozornej anonimowo\u015bci postaci\u201d . W opinii krytyka sugestia ta urasta do stwierdzenia, \u017ce \u201ew samotnym stworzeniu ukrytym za budz\u0105c\u0105 groz\u0105 mask\u0105 kryje si\u0119 cz\u0142owiek\u201d . Czy mo\u017ce raczej wierzy\u0107 mam temu, kto pisze \u017ce \u201eAmbroziak stworzy\u0142 antropomorficzn\u0105 figur\u0119 z nowa twarz\u0105\u201d ? Ale czytam te\u017c, \u017ce to \u201etwarze pozbawione cienia inno\u015bci\u201d. Czy jednak jako takie mog\u0105 by\u0107 przejawem \u201eodarcia z masek\u201d i ukazywa\u0107 \u201ecz\u0142owieka w czystej postaci\u201d ? Tym bardziej, \u017ce ta ca\u0142kowita uniformizacja zostaje dalej okre\u015blona jako wsp\u00f3\u0142tworz\u0105ca \u201ecechy wsp\u00f3lne ludzi\u201d i \u201ewyraz cz\u0142owieczego uniwersum\u201d. Chyba jednak nasze twarze troch\u0119 si\u0119 od siebie r\u00f3\u017cni\u0105?\u00a0<br>Brak opisu do\u015bwiadczenia wizualnego dzie\u0142 Ambroziaka prowadzi do nadawania im cech ludzkich. Artysta przy tym to niemal demiurg, na\u015bladuj\u0105cy boskie dzie\u0142o stworzenia: \u201eW swoje rze\u017aby bowiem potrafi tchn\u0105\u0107 oddzia\u0142ywuj\u0105c\u0105 na widza witalno\u015b\u0107\u201d . Ju\u017c nie ogl\u0105damy, ale \u201eczujemy krok i wysi\u0142ek nios\u0105cego\u201d( M\u0119\u017cczyzna nios\u0105cy kobiet\u0119 2001). Rze\u017aby cechuje \u201efizyczny i psychiczny b\u00f3l\u201d , daj\u0105 si\u0119 s\u0142ysze\u0107 \u201eszloch i skowyt\u201d . Rze\u017aby maj\u0105 swoje uczucia, kt\u00f3rych \u201esi\u0142a zdumiewa\u201d, a widz jest \u201ew t\u0105 gr\u0119 uczu\u0107 i spojrze\u0144 wci\u0105gany\u201d . Ale co, je\u015bli \u201es\u0105 wpatrzone w siebie wy\u0142upiastymi oczyma\u201d i \u201enie dostrzegaj\u0105 niczego wok\u00f3\u0142\u201d ? Rze\u017aby te reaguj\u0105, tak jak \u201eka\u017cdy, komu zaczyna si\u0119 przygl\u0105da\u0107 zbyt intensywnie\u201d, \u201echroni\u0105 swoj\u0105 intymno\u015b\u0107, ale czasem szukaj\u0105 z widzem porozumienia\u201d . Nie chodzi zatem o to, \u017ce dzie\u0142o oczekuje rozumienia przez widza, bo to ani \u201eczasem\u201d ani nie w przerwie \u201echronienia intymno\u015bci\u201d. Mo\u017ce wi\u0119c nie podejmuj\u0105 takich pr\u00f3b, bo z gruntu s\u0105 \u201ebezradne i skazane\u201d . Ale przecie\u017c \u201eod samego pocz\u0105tku by\u0142y przygotowane na decyzj\u0119 o ich publicznym pokazaniu\u201d i \u201enie ujrzeli\u015bmy postaci zadziwionych, przera\u017conych tym, \u017ce s\u0105 w\u015br\u00f3d nas\u201d, tylko takie, kt\u00f3re \u201es\u0105 pewne swej determinacji, by walczy\u0107 o akceptacj\u0119\u201d i \u201e\u015bwiadome wszystkiego\u201d . Dlaczego jednak ten sam autor twierdzi, \u017ce \u201edobrze im w samotno\u015bci\u201d i ze \u201es\u0105 zadziwione tym, \u017ce na nie patrz\u0119\u201d? Mo\u017ce jednak jest co\u015b w owej determinacji, skoro napisano tak\u017ce, \u017ce rze\u017aby te \u201edominuj\u0105 niepodzielnie nad widzem\u201d . Szkoda, \u017ce z t\u0105 dominacj\u0105 co\u015b nie tak, skoro zarazem \u201ezaj\u0119te s\u0105 prze\u017cywaniem w\u0142asnej obecno\u015bci i \u015bwiadomie rezygnuj\u0105 z kontaktu z nami\u201d . Dlaczego te\u017c, na przyk\u0142ad, posta\u0107 pochylona nad le\u017c\u0105cym (\u201eBez tytu\u0142u\u201d 1999) ma wykonywa\u0107 gest \u017ca\u0142obny , a nie opowiada\u0107 jak\u0105\u015b niesamowit\u0105 histori\u0119?<br>Owo, jak wykazali\u015bmy, nie maj\u0105ce nic wsp\u00f3lnego z rze\u017abami ich \u201eucz\u0142owieczanie\u201d w j\u0119zyku interpretacji poszukuje swojego ugruntowania w micie \u201epierwotno\u015bci\u201d i \u201epocz\u0105tku\u201d, kt\u00f3re rze\u017aby te maja ods\u0142ania\u0107 (cho\u0107 o nich samych s\u0142owa niewiele). Ze swej strony pr\u00f3bowa\u0142em wykaza\u0107 na przyk\u0142adzie sztuki Ambroziaka, \u017ce bycie w tradycji wyklucza osi\u0105ganie \u201epocz\u0105tku\u201d, cho\u0107 pisa\u0142em o takim \u201ezapo\u015bredniczonym\u201d d\u0105\u017ceniu, pope\u0142niaj\u0105c b\u0142\u0105d sugerowania intencji . O niemo\u017cliwo\u015bci takiego powrotu ze wzgl\u0119du na prestruktur\u0119 rozumienia uczy Gadamer w kluczowej dla wsp\u00f3\u0142czesnej humanistyki \u201ePrawdzie i metodzie\u201d . Przejawem my\u015blenia w kategoriach \u201epocz\u0105tku\u201d, om\u00f3wionym ju\u017c wy\u017cej, jest t\u0142umaczenie \u201ezwierz\u0119cych\u201d cech rze\u017ab Ambroziaka wyobra\u017ceniem o uniwersalnej, dwoistej naturze ludzkiej. O to te\u017c ma chodzi\u0107 w stosunku do tradycji: \u201eAmbroziak nawi\u0105zuje (tak, jakby by\u0142y one bezpo\u015brednio dost\u0119pne \u2013 M.H.) do przedstawie\u0144 sytuacji uniwersalnych, a mo\u017ce raczej pierwotnych.\u201d , a \u201ePowr\u00f3t (udany, jak sugeruje autor \u2013 M.H.) do \u017ar\u00f3de\u0142 a w\u0142a\u015bciwie do podstaw kultury, a tym samym naszego \u015bwiata\u201d jest tym, \u201eco najwa\u017cniejsze w tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka\u201d . Rze\u017aby te tak\u017ce \u201erelacjonuj\u0105 sceny opisane w Biblii\u201d. Zupe\u0142nie tak, jakby by\u0142y ich \u015bwiatkami i mia\u0142y analogiczny status jak Pismo \u015aw.: \u201ePierwsza z tych rze\u017ab przedstawia pierwszy poca\u0142unek\u201d \u2013 sk\u0105d wiadomo, \u017ce tak wygl\u0105da\u0142? . Ka\u017cd\u0105 relacj\u0119 mi\u0119dzy postaciami artysta przedstawia w \u201esytuacji archetypicznej\u201d, a dylematy jego rze\u017ab s\u0105 \u201eodwiecznymi dylematami\u201d . Wprawdzie \u015aw. Antoni mia\u0142 dylemat, ale czy by\u0142 on odwieczny , czy tylko chrze\u015bcija\u0144ski? Skoro jednak rze\u017aba \u201eodwo\u0142uje si\u0119 do pierwotno\u015bci\u201d, to czym si\u0119 dylemat chrze\u015bcija\u0144ski r\u00f3\u017cni od wcze\u015bniejszych dziej\u00f3w \u201edylematu\u201d? Dlaczego zatem nie postawi si\u0119 kwestii obecno\u015bci w chrze\u015bcija\u0144stwie pierwiastk\u00f3w ni\u017c ono pierwotniejszych? Rze\u017aby Ambroziaka s\u0105 te\u017c \u201etak wdzi\u0119czne, by o nich pisa\u0107\u201d, gdy\u017c \u201etw\u00f3rca zapisa\u0142 w swoich pracach d\u0142ug\u0105 jak \u015bwiat histori\u0119 ludzkich potrzeb, l\u0119k\u00f3w, marze\u0144 i nadziei\u201d . Zmusza si\u0119 mnie, bym wierzy\u0142, \u017ce artysta wie na ten temat wszystko. A mo\u017ce tylko krytyk zdradza, \u017ce to on wie, ale nie m\u00f3wi tego wprost, tylko obarcza tym brzemieniem artyst\u0119? W ko\u0144cu postuluje \u201eszukanie w sobie\u201d.<br>Dla sformu\u0142owania wniosku z przeprowadzonej krytyki pisarstwa o sztuce Ambroziaka wy\u0142\u00f3wmy trzy charakteryzuj\u0105ce je aspekty: opisywanie intencji artysty jako \u201emi\u0142o\u015bci do wszystkich\u201d, okre\u015blenie celu tej tw\u00f3rczo\u015bci jako ukazywanie istoty cz\u0142owieka oraz interpretacja dzie\u0142 maj\u0105ca charakter ich \u201eucz\u0142owieczania\u201d. Przekonuj\u0105 one, jak s\u0105dz\u0119 wystarczaj\u0105co, \u017ce pisarstwo to stanowi przejaw humanistycznego my\u015blenia jego autor\u00f3w, pozostaj\u0105c przy tym w \u015bcis\u0142ym zwi\u0105zku z zapoznawaniem opisu do\u015bwiadczenia ogl\u0105dowego. Po pierwsze, my\u015blenie takie zak\u0142ada istnienie istoty cz\u0142owieka i podmiotowo\u015bci . Gdyby konsekwentnie przyznawano, \u017ce krytyk\u0119 formu\u0142uje okre\u015blone \u201eja\u201d, ujawni\u0142oby to, \u017ce pisze si\u0119 tu o w\u0142asnej \u201eistocie\u201d i w\u0142asnym cz\u0142owiecze\u0144stwie autor\u00f3w. Po drugie, my\u015blenie humanisty zak\u0142ada wiar\u0119 w mo\u017cliwo\u015b\u0107 komunikacji mi\u0119dzyludzkiej. W praktyce pisarskiej, wyrazem przekonania jest \u201eucz\u0142owieczanie\u201d dzie\u0142 Ambroziaka, de facto jednak ujawnia si\u0119 w tym potrzeba komunikacji z samym sob\u0105, kt\u00f3r\u0105 maskuje si\u0119 uczynieniem partnerem rozmowy dzie\u0142a artysty. Dokonuje si\u0119 tu projekcja na te rze\u017aby wyobra\u017cenia o \u201ecz\u0142owieku pewnym siebie, znaj\u0105cym swe zamiary, uznaj\u0105cym je za warto\u015bci\u201d, zak\u0142adaj\u0105cym, \u017ce \u201emo\u017cliwa jest niezak\u0142\u00f3cona komunikacja z sob\u0105 samym \/teza o przejrzysto\u015bci podmiotu dla siebie samego\/.\u201d . Z kolei teza o \u201epierwotno\u015bci\u201d rze\u017ab Ambroziaka stanowi wyraz humanistycznego przekonania o \u201ezasadniczej jedno\u015bci gatunku ludzkiego\u201d.\u00a0<br>Cech\u0105 my\u015blenia humanistycznego jest jednak popadanie w sprzeczno\u015bci. My\u015bleniem humanistycznym rz\u0105dzi bowiem \u201edyrektywa, \u017ce cz\u0142owiek jest najwy\u017csz\u0105 warto\u015bci\u0105 i wszystko jego dobru wino by\u0107 podporz\u0105dkowane.\u201d Ale uznaj\u0105c to, \u201enie mo\u017cna mie\u0107 na my\u015bli ka\u017cdego empirycznie tu i teraz \u017cyj\u0105cego cz\u0142owieka. Je\u015bliby tak by\u0142o, zasada humanizmu unicestwi\u0142aby si\u0119 sama \u2013 ludzie bowiem wykonuj\u0105 tak wiele sprzecznych ze sob\u0105 dzia\u0142a\u0144 (&#8230;), \u017ce akceptuj\u0105c je wszystkie, nie akceptowa\u0142oby si\u0119 niczego. (&#8230;) Sens dyrektywy humanizmu odczytamy wtedy, gdy zrekonstruujemy stoj\u0105c\u0105 za ni\u0105 tez\u0119: \u017ce mo\u017cliwa jest mi\u0119dzyludzka komunikacja, a wi\u0119c zniesienie sprzeczno\u015bci (&#8230;). Je\u015bli chce si\u0119 urzeczywistni\u0107 dyrektyw\u0119 humanizmu, trzeba zrezygnowa\u0107 z zasady, \u017ce dobro ka\u017cdego ma si\u0119 na wzgl\u0119dzie, gdy\u017c wtedy \u2013 w obliczu tak r\u00f3\u017cnorodnych i sprzecznych nawzajem ludzkich d\u0105\u017ce\u0144 i warto\u015bci \u2013 dosz\u0142oby do samounicestwienia wyj\u015bciowego zamierzenia .\u00a0<br>Bior\u0105c pod uwag\u0119 jeden z aspekt\u00f3w ogl\u0105dowego do\u015bwiadczenia rze\u017ab Ambroziaka, dlaczego wyra\u017anych odniesie\u0144 do sztuki modernizmu nie uzna\u0107 nie za drog\u0119 ku pierwotno\u015bci, ale nawi\u0105zanie do sztuki, w kt\u00f3rej znalaz\u0142o wyraz przekonanie, \u017ce \u201eten czas jest ca\u0142kowicie inny od dotychczasowego, \u017ce nast\u0105pi\u0142 prze\u0142om czy nawet zerwanie z przesz\u0142o\u015bci\u0105\u201d, a prowadz\u0105ce do \u201emanifestowania rozczarowania dotychczasow\u0105 kultur\u0105 i g\u0142oszenia jej upadku\u201d. Modernistyczne my\u015blenie zak\u0142ada bowiem, \u017ce \u201ekomunikacja cz\u0142owieka z sob\u0105, z innymi i ca\u0142ym \u015bwiatem albo nigdy nie istnia\u0142a \u2013 a ci kt\u00f3rzy tak m\u00f3wili ulegali z\u0142udzeniom \u2013 albo w\u0142a\u015bnie zosta\u0142a przerwana\u201d . Jako takie, jest jednym z wyznacznik\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnego antyhumanizmu. Czy w\u00f3wczas \u201esurowo\u015b\u0107\u201d poetyki rze\u017ab artysty to nie jawi si\u0119 jako reakcja na tak okre\u015blony modernizm, polegaj\u0105ca na \u201ewycofaniu si\u0119\u201d z owego antyhumanistycznego \u015bwiata, realizowanym przez poszukiwanie odmiennej wra\u017cliwo\u015bci, nie b\u0119d\u0105cej jednak w \u017cadnym razie powrotem do humanistycznych wizji? Czy religijno\u015b\u0107 prac artysty, kt\u00f3ra generuje znaczeniowe ambiwalencje , przez to, \u017ce nie daje si\u0119 uzgodni\u0107 z jakim\u015b religijnym, najg\u0142\u0119bszym sensem \u2013 metafizycznym fundamentem, nie jest antyhumanistyczna o tyle, o ile \u201eka\u017cdy humanizm jest metafizyczny\u201d? .<br>By\u0107 mo\u017ce \u201eMinotaur\u201d Ambroziaka nie mieszka w labiryncie, z kt\u00f3rego, mimo nieunikniono\u015bci fa\u0142szywych krok\u00f3w, wyj\u015bcie jest mo\u017cliwe, ale \u201ew labiryncie bez wyra\u017anego centrum, a wi\u0119c i bez wyj\u015bcia, gdzie ka\u017cdy krok naprz\u00f3d prowadzi donik\u0105d, ostateczne zwyci\u0119stwo nie jest mo\u017cliwe, pozostaje tylko b\u0142\u0105kanie si\u0119. Taki labirynt by\u0142by oczywi\u015bcie obrazem cz\u0142owieka malowanym przez antyhumanist\u0119\u201d .<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Micha\u0142 Haake \u201eW stron\u0119 antyhumanizmu, wok\u00f3\u0142 tw\u00f3rczo\u015bci\u00a0 Sylwestra Ambroziaka\u201d, album Sylwester Ambroziak, CRP Oro\u0144sko, 2005 O tw\u00f3rczo\u015bci Sylwestra Ambroziaka napisano ju\u017c do\u015b\u0107 sporo, ale o\u015bmielam si\u0119 twierdzi\u0107, \u017ce nie przyby\u0142o nam jasno\u015bci w jej rozumieniu. W tek\u015bcie tym pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 zastanowi\u0107, dlaczego mo\u017cliwa jest taka ocena i dokona\u0107 krytycznej oceny dyskursu towarzysz\u0105cego sztuce autora \u201eKuszenia &hellip; <a href=\"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/michal-haake-w-strone-antyhumanizmu-wokol-tworczosci-sylwestra-ambroziaka\/\" class=\"more-link\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Micha\u0142 Haake \u201eW stron\u0119 antyhumanizmu, wok\u00f3\u0142 tw\u00f3rczo\u015bci  Sylwestra Ambroziaka\u201d<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-2023","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2023","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2023"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2023\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2024,"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2023\/revisions\/2024"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2023"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}