{"id":2008,"date":"2021-07-16T01:26:01","date_gmt":"2021-07-15T23:26:01","guid":{"rendered":"http:\/\/sylwester-ambroziak.com\/?page_id=2008"},"modified":"2021-07-16T01:26:05","modified_gmt":"2021-07-15T23:26:05","slug":"krzysztof-stanislawski-humata-huchta-hwareszta-oronsko-2011","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/krzysztof-stanislawski-humata-huchta-hwareszta-oronsko-2011\/","title":{"rendered":"Krzysztof Stanis\u0142awski Humata Huchta Hwareszta,  Oro\u0144sko 2011"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Krzysztof Stanis\u0142awski<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong> \u201eHumata Huchta Hwareszta. Rze\u017aby i dygresje, uwagi i wypisy na temat tw\u00f3rczo\u015bci Sylwestra Ambroziaka\u201d, album Sylwester Ambroziak, CRP Oro\u0144sko 2011<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>O RZE\u0179BIE<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u201eJest wi\u0119c wedle Platona pi\u0119\u0107 przyczyn rzeczy: to, <u>z czego<\/u>, to, <u>przez co,<\/u> to, <u>czym<\/u> si\u0119 co\u015b staje, to <u>wed\u0142ug czego<\/u> i to, <u>ku czemu<\/u> si\u0119 staje&#8230; Tym, \u201ez czego\u201d pos\u0105g jest zrobiony, jest br\u0105z; tym, \u201eprzez co\u201d &#8211; artysta; tym, \u201eczym\u201d jest zrobiony &#8211; forma, jaka mu zosta\u0142a nadana; tym, \u201ewed\u0142ug czego\u201d &#8211; wz\u00f3r, jaki artysta na\u015bladowa\u0142, tym, \u201eku czemu\u201d by\u0142 zrobiony &#8211; jest cel. A z tego wszystkiego powstaje pos\u0105g\u201d.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>1. <strong>(z czego)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0105\u0107 nale\u017cy od uwag o rze\u017abie polskiej lat 80. XX w. &#8211; o materiale, materii nietrwa\u0142ej: papierze, dykcie, odpadkach drewna, szmatach, farbach, kt\u00f3re mia\u0142y to wszystko ukry\u0107, wreszcie o ogniu, betonie i neonach, ale nade wszystko o wyzwaniu, rzuconemu profesorom i bezpo\u015bredniej tradycji lat 70., bo mowa jednak o figurach i przedmiotach, a nie konceptualnych ideach. Rze\u017aba I po\u0142owy lat 80. by\u0142a \u0142atwa, tak jak \u0142atwe by\u0142o malarstwo. Nie dba\u0142a o nic, poza si\u0142\u0105 emocji &#8211; z za\u0142o\u017cenia kr\u00f3tkotrwa\u0142ych, na jeden raz, na chwil\u0119. St\u0105d niekt\u00f3re akcje kilku- lub jednodniowe, st\u0105d du\u017ce znaczenie wernisa\u017cy &#8211; cz\u0119sto z odczytami, koncertami, video, performances. Wiele, a najpewniej wi\u0119kszo\u015b\u0107 tych prac znalaz\u0142o si\u0119 wkr\u00f3tce na \u015bmietniku lub dokona\u0142o \u017cywota w zapomnianym k\u0105cie pracowni. \u017byj\u0105 w \u015bwiadomo\u015bci artyst\u00f3w i publiczno\u015bci oraz w nielicznych zapisach foto i video. Kilka z nich, prawda, \u017ce jednych z najcelniejszych, znalaz\u0142o si\u0119 w Muzeum Sztuki w \u0141odzi, kilka innych w publicznych i prywatnych kolekcjach. Wi\u0119kszo\u015bci &#8211; powt\u00f3rzmy &#8211; ju\u017c nie ma. By\u0142y zachwycaj\u0105ce i ostre, rewolucyjne i bezkompromisowe &#8211; by\u0142y te\u017c nietrwa\u0142e i pojawi\u0142y si\u0119 w czasie, gdy nie chciano ich zachowa\u0107 dla ich warto\u015bci artystycznej. Nie dbali o to zreszt\u0105 sami arty\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Rze\u017aby transawangardowe polskiej Nowej ekspresji, bo o nich przede wszystkim mowa, by\u0142y bez w\u0105tpienia najciekawszym i najbardziej o\u017cywczym zjawiskiem w naszej sztuce w pierwszej po\u0142owie lat 80. Dokona\u0142y ogromnych zmian w my\u015bleniu i patrzeniu na rze\u017ab\u0119, dokona\u0142y w pewnym sensie rewolucji. Jednocze\u015bnie jednak pad\u0142y &#8211; jako rze\u017aby &#8211; jej ofiar\u0105. To zreszt\u0105 naturalna kolej rzeczy w rozwoju czy rozk\u0142adzie ka\u017cdej rewolucji &#8211; po\u017ceranie w\u0142asnych dzieci, ale i w\u0142asnego ogona, samopo\u017ceranie si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Obok materia\u0142\u00f3w nietrwa\u0142ych, stosowanych przez transawangardowe grupy rze\u017abiarskie: Neue Bieriemiennost, Ko\u0142o Klipsa czy Oppa, \u201em\u0142odzi dzicy\u201d najcz\u0119\u015bciej u\u017cywali drewna. Z du\u017cych kloc\u00f3w drewnianych, lekko ociosanych siekier\u0105 i d\u0142utem, powsta\u0142y rze\u017aby Grzegorza Klamana, jednego z najciekawszych tw\u00f3rc\u00f3w Nowej ekspresji. W drewnie rze\u017abi\u0142 tak\u017ce Eugeniusz Szczud\u0142o. Oraz troch\u0119 od nich m\u0142odszy Sylwester Ambroziak.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 to materia\u0142 podstawowy: tani i stosunkowo mi\u0119kki, \u0142atwo dost\u0119pny, klasyczny zar\u00f3wno dla rze\u017abiarza ludowego, jak i absolwenta Akademii Sztuk Pi\u0119knych.<\/p>\n\n\n\n<p>DREWNO \u2013 \u201estwardnia\u0142a tkanka ro\u015blinna, powstaj\u0105ca w procesie \u017cyciowym ro\u015blin trwa\u0142ych \u2013 (\u2026) drzew i krzew\u00f3w. (\u2026) Drewno ro\u015blin dwuli\u015bciennych, do kt\u00f3rych nale\u017c\u0105 drzewa europejskie, sk\u0142ada si\u0119 z wyd\u0142u\u017conych, spiczasto zako\u0144czonych kom\u00f3rek, zrastaj\u0105cych si\u0119 ze sob\u0105 w\u0119\u017cszymi \u015bcianami w kierunku d\u0142ugo\u015bci pnia. Nast\u0119pstwem tego jest \u0142atwa \u0142upliwo\u015b\u0107 drewna w kierunku d\u0142ugo\u015bci pnia. Kom\u00f3rki \u017cywe, zawieraj\u0105ce protoplazm\u0119, znajduj\u0105 si\u0119 tylko w obwodzie drzewa, pod kor\u0105, tworz\u0105c warstw\u0119 tzw. bielu. Ich narastanie na obwodzie, powoduj\u0105ce grubienie drzewa (\u2026). Starsze kom\u00f3rki trac\u0105 plazm\u0119 i przechodz\u0105c pewne zmiany chemiczne zamieniaj\u0105 si\u0119 w drewno. S\u0142u\u017c\u0105 one w tym stanie tylko za szkielet wzmacniaj\u0105cy i za ruroci\u0105g rozprowadzaj\u0105cy wod\u0119 w \u017cywym drzewie. (\u2026) Drewno suszone przez rok na powietrzu zawiera 55-75% b\u0142onnika, czyli celulozy, 18-27% drzewniny, czyli ligniny, 0,5-3% \u017cywi\u0107, 1-2% cia\u0142 proteinowych, 0,5-1% popio\u0142u i 10-25% wody. (\u2026) Trwa\u0142o\u015b\u0107 drewna wystawionego na dzia\u0142anie zmian atmosferycznych jest ograniczona. (\u2026) Np. progi kolejowe d\u0119bowe wytrzymuj\u0105 14-16 lat, a sosnowe tylko 7-8 lat. Natomiast pod wod\u0105, bez dost\u0119pu powietrza, jest trwa\u0142o\u015b\u0107 drewna praktycznie nieograniczona. Trwa\u0142o\u015b\u0107 drewna mo\u017cna podnie\u015b\u0107 przez u\u017cycie \u015brodk\u00f3w konserwuj\u0105cych. W tym celu pokrywa si\u0119 drewno produktami smo\u0142owymi (\u2026) lub bejcuje\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsp\u00f3\u0142czesna encyklopedia uzupe\u0142nia t\u0119 definicj\u0119: \u201ePod wzgl\u0119dem technicznym drewno jest naturalnym materia\u0142em kompozytowym o osnowie polimerowej wzmacniany ci\u0105g\u0142ymi w\u0142\u00f3knami polimerowymi, kt\u00f3rymi s\u0105 pod\u0142u\u017cne kom\u00f3rki zorientowane jednoosiowo\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak nie tylko technologiczny: fizyczny i chemiczny opis drewna, jako materia\u0142u rze\u017abiarskiego, wydaje si\u0119 tu na miejscu. Ma ono r\u00f3wnie\u017c inne w\u0142a\u015bciwo\u015bci, natury mistycznej i psychologicznej, jakie \u2013 za alchemikami \u2013 opisa\u0142 Carl Gustav Jung: \u201eLas jako miejsce ciemne i nieprzeniknione zawiera, podobnie jak g\u0142\u0119bie w\u00f3d i morze, co\u015b nieznanego i tajemniczego. Jest on trafn\u0105 metafor\u0105 na okre\u015blenie nie\u015bwiadomo\u015bci. (\u2026) Drzewa (to) \u017cywe istoty tworz\u0105ce las (\u2026). Drzewa s\u0105, podobnie jak ryby w wodzie, \u017cyw\u0105 tre\u015bci\u0105 nie\u015bwiadomo\u015bci. (\u2026) Drzewa posiadaj\u0105 indywidualno\u015b\u0107. Tote\u017c cz\u0119sto s\u0105 synonimem osobowo\u015bci. (\u2026) (Drzewo) jest prototypem ja\u017ani, symbolem \u017ar\u00f3d\u0142a i celu procesu indywiduacji\u201d. Dla Junga drzewo, a tym samym drewno, to symbol pocz\u0105tku i ko\u0144cowego celu procesu, kt\u00f3ry jest jednym z podstawowych poj\u0119\u0107 jego psychologii analitycznej. Indywiduacja ma dwie zasadnicze fazy: inicjacyjn\u0105 oraz samopoznawcz\u0105, w sferze ja\u017ani, kiedy nast\u0119puje \u201espotkanie z w\u0142asn\u0105 dusz\u0105, aspektem m\u0119sko\u015bci i kobieco\u015bci, anim\u0105 i animusem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Znacznie upraszczaj\u0105c Jungowsk\u0105 interpretacj\u0119 drzewa, jako symbolu, ale odnosz\u0105c j\u0105 do procesu tw\u00f3rczego, mo\u017cna zauwa\u017cy\u0107, \u017ce sam wyb\u00f3r drewna, jako materia\u0142u, ma g\u0142\u0119bokie konsekwencje oraz odniesienia do archetyp\u00f3w i symboli, a przede wszystkim procesu, kt\u00f3ry z jednej strony jest \u017ar\u00f3d\u0142em, ale i celem samopoznania oraz \u201espotkania z w\u0142asn\u0105 dusz\u0105\u201d. Nie bez powodu wi\u0119c pierwsze, najbardziej osobiste i natchnione prace wyrze\u017abi\u0142 Ambroziak w drewnie.<\/p>\n\n\n\n<p>BR\u0104Z &#8211; stop miedzi z innymi metalami (mied\u017a z cynkiem to mosi\u0105dz). Br\u0105z w\u0142a\u015bciwy, tzn. cynowy, jest rzadko u\u017cywany do odlewu rze\u017ab, najcz\u0119\u015bciej u\u017cywa si\u0119 spi\u017cu, czyli potr\u00f3jnego stopu miedzi, cyny i cynku, potocznie zwanego br\u0105zem (nazwa pochodzi od rzymskiego Brundisium, dzisiejszego Brindisi).<\/p>\n\n\n\n<p>Najwa\u017cniejsz\u0105 technik\u0105 obr\u00f3bki jest odlewanie i kucie blach br\u0105zowych, nast\u0119pnie za\u015b cyzelowanie oraz dodatkowe upi\u0119kszanie np. inkrustacja, polichromia, b\u0105d\u017a patynowanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Metoda odlew\u00f3w br\u0105zowych znana by\u0142a ju\u017c w czasach przedhistorycznych, kiedy stosowano j\u0105 do wyrobu narz\u0119dzi i ozd\u00f3b. Staro\u017cytni Grecy odlewali w br\u0105zie pos\u0105gi bog\u00f3w, w \u015bredniowieczu odlewano w tym materiale dzwony i chrzcielnice, pomniki, od renesansu do baroku trwa\u0142 niebywa\u0142y rozkwit tej techniki, od po\u0142owy XIX wieku za\u015b zmierzch \u2013 br\u0105z zast\u0119powano coraz to innymi materia\u0142ami, cho\u0107 w rze\u017abie metalowej pozosta\u0142 do dzi\u015b materia\u0142em najbardziej klasycznym i szlachetnym.<\/p>\n\n\n\n<p>Br\u0105z to ca\u0142a kultura rze\u017aby, tysi\u0105cletnia tradycja, kt\u00f3ra daje przy tym wci\u0105\u017c nowe mo\u017cliwo\u015bci wyrazu artystycznego &#8211; przyk\u0142adem \u201egrubo\u201d, ekspresyjnie malowane rze\u017aby br\u0105zowe Markusa L\u00fcpertza czy Sylwestra Ambroziaka. Co ciekawe, kolor pe\u0142ni tu rol\u0119 nie tyle ozdobn\u0105, uzupe\u0142niaj\u0105c\u0105, co wyra\u017anie je\u015bli nie dominuj\u0105c\u0105, to wsp\u00f3\u0142tworz\u0105c\u0105, wsp\u00f3\u0142rz\u0119dn\u0105. Warstwy farby maskuj\u0105 przy tym faktur\u0119 i fizyczn\u0105 natur\u0119 materia\u0142u. U\u017cycie br\u0105zu, a nie innego metalu, mniej cennego, l\u017cejszego etc., jest wyborem ca\u0142kowicie \u015bwiadomym i celowym. Br\u0105z nie jest ju\u017c wszak\u017ce owym idealnym materia\u0142em do cyzelowania powierzchni &#8211; domeny mistrzowskiej cyzeler\u00f3w od renesansu do Rodina, jest to raczej materia\u0142 \u201ez wn\u0119trzem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla alchemik\u00f3w mieszanie i topienie podstawowych metali p\u00f3\u0142szlachetnych, jak mied\u017a, cyna, cynk etc. by\u0142o jedn\u0105 z dr\u00f3g poszukiwania kamienia filozoficznego, substancji o naturze bardziej metafizycznej, psychicznej, ni\u017c fizycznej. Sam stop, odpowiednio przygotowany jest np. wed\u0142ug niemieckiego traktatu z 1732 r. pt. \u201eAbtala Jurain\u201d gwarancj\u0105 projekcji porz\u0105dku Wszech\u015bwiata: \u201e(\u2026) natychmiast z tygli wydob\u0119dzie si\u0119 ognisty p\u0142omie\u0144 i rozprzestrzeni w ca\u0142ej komorze (nie l\u0119kajcie si\u0119 szk\u00f3d) i ca\u0142a komora b\u0119dzie ja\u015bniejsza ni\u017c S\u0142o\u0144ce i Ksi\u0119\u017cyc, i nad wasz\u0105 g\u0142ow\u0105 zobaczycie ca\u0142y firmament, jaki widnieje w g\u00f3rze na gwie\u017adzistym niebie (&#8230;)\u201d. Sam materia\u0142, jego sk\u0142ad zawiera ju\u017c w sobie element magiczny, uk\u0142ad, struktur\u0119 Ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak\u017ce u\u017cycie kolor\u00f3w, w przypadku rze\u017ab br\u0105zowych czy drewnianych, mo\u017ce mie\u0107 odniesienia do alchemii. Ambroziak pomalowa\u0142 seri\u0119 swoich rze\u017ab br\u0105zowych, powsta\u0142ych na NOTORO Symposion&#8217;90 w Oro\u0144sku, na 4 barwy podstawowe, kt\u00f3re maj\u0105 odpowiedniki w procesach alchemicznych: czarny (\u201emelanosis\u201d), bia\u0142y (\u201eleukosis\u201d), \u017c\u00f3\u0142ty (\u201exanthosis\u201d) i czerwony (\u201eiosis\u201d). Ten czw\u00f3rpodzia\u0142 procesu nazwano czw\u00f3rpodzia\u0142em filozofii, maj\u0105cym odniesienia do czw\u00f3rpodzia\u0142u \u017cywio\u0142\u00f3w (ziemia &#8211; woda &#8211; powietrze &#8211; ogie\u0144) i w\u0142a\u015bciwo\u015bci (gor\u0105cy &#8211; zimny -wilgotny &#8211; suchy).<\/p>\n\n\n\n<p>Podstawowa patyna rze\u017ab jest ciemnobr\u0105zowa, niemal czarna (ziemia, gor\u0105cy), dwie ro\u017cne piety (z 1990 r.) pomalowane s\u0105 partiami na czerwono, tak samo \u201ePolski \u00fcbermensch\u201d (ogie\u0144, suchy), za\u015b \u201ePasterz (Chrystus z barankiem)\u201d &#8211; na bia\u0142o (woda, zimny), a wersja br\u0105zowa \u201eOfiary Izaaka\u201d &#8211; na \u017c\u00f3\u0142to (powietrze, wilgotny; r\u00f3wnie\u017c pierwsza wersja pe\u0142nowymiarowa, drewniana mia\u0142a \u017c\u00f3\u0142tawo-bia\u0142\u0105 patyn\u0119).<\/p>\n\n\n\n<p>Farby, w spos\u00f3b malarski na\u0142o\u017cone na twarze i piersi postaci (w przypadku Chrystusa w pietach &#8211; czerwona jest szata na biodrach), wprowadzaj\u0105 dodatkowe symboliczne znaczenia przedstawieniom, nadaj\u0105 im specyficzny charakter i w\u0142a\u015bciwo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>CERAMIKA \u2013 to okre\u015blenie wyrob\u00f3w uformowanych z glinek i wypalonych w celu utwardzenia w specjalnych piecach. Najstarsze, lepione r\u0119cznie ceramiki powstawa\u0142y ju\u017c w IV tysi\u0105cleciu p. n. e. w Mezopotamii, ale co warto zauwa\u017cy\u0107 t\u0119 sam\u0105 technik\u0119 stosuj\u0105 do dzisiaj Afrykanie i Indianie po\u0142udniowoameryka\u0144scy. Od ponad 6 tysi\u0119cy lat wyrabia si\u0119 tak\u017ce ceramiki toczone na kole garncarskim. Du\u017co m\u0142odsza jest technika odlew\u00f3w w formach, stosowana w Grecji od IV w. p. n. e.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWypalanie wyrob\u00f3w ceramicznych ma na celu ca\u0142kowite usuniecie wody z masy ceramicznej oraz zmian\u0119 jej w\u0142a\u015bciwo\u015bci fizycznych i chemicznych; podgrzana do ok. 900\u00b0C traci plastyczno\u015b\u0107, nie rozmi\u0119ka w wodzie, zmienia barw\u0119, tworzy twardy, porowaty i kruchy czerep, d\u017awi\u0119cz\u0105cy przy uderzeniu, zachowuj\u0105cy na sta\u0142e kszta\u0142t nadany przed wypaleniem. Przedmioty szkliwione wypala si\u0119 dwukrotnie: raz w temp. ok. 900\u00b0C na tzw. biskwit (\u2026), nast\u0119pnie po pokryciu przedmiotu szkliwem w temp. 960-1060\u00b0C (fajans, wyroby garncarskie), 1200-1350\u00b0C (kamionka) lub 1380-1460\u00b0C (porcelana)\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Interpretacja alchemiczna ceramiki jest zwi\u0105zana ze sk\u0142adem masy ceramicznej (kaolinu, skalenia i krzemionki, \u0142\u0105czonych w r\u00f3\u017cnych proporcjach) oraz technik\u0105 produkcji \u2013 wypalaniem w wysokich temperaturach. W Europie, zw\u0142aszcza w odniesieniu do porcelany, ma te\u017c aspekt technologiczny, gdy\u017c wi\u0105\u017ce si\u0119 z pr\u00f3bami odkrycia receptury masy ceramicznej przy u\u017cyciu metod alchemicznych. Podejmowano je od renesansu we W\u0142oszech (od ok. 1560 r., powsta\u0142a tzw. porcelana medycejska) i Francji (od ok. 1670 r., tzw. porcelana frytowa). Jednak za dat\u0119 narodzin pe\u0142nowarto\u015bciowej porcelany europejskiej przyjmuje si\u0119 r. 1709., kiedy alchemik Jan Fryderyk Boettger, na zlecenie Augusta Mocnego, elektora saskiego i kr\u00f3la Polski, wypali\u0142 w Dre\u017anie pierwsze naczynie porcelanowe, daj\u0105c pocz\u0105tek manufakturze, kt\u00f3r\u0105 wkr\u00f3tce przeniesiono do Mi\u015bni, gdzie dzia\u0142a do dzi\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Sylwester Ambroziak realizuje miniaturowe rze\u017aby ceramiczne od 1991 r. (wtedy powsta\u0142 m. in. \u201eSzczepan\u201d z kaolinu, cz\u0119\u015bciowo szkliwiony), po 2000 r. zrealizowa\u0142 ca\u0142e serie prac ceramicznych ma\u0142o- i \u015brednioformatowych.<\/p>\n\n\n\n<p>W latach 2007-08 artysta si\u0119gn\u0105\u0142 r\u00f3wnie\u017c do porcelitu, rodzaju porcelany, troch\u0119 gorszego, mniej szlachetnego, przemys\u0142owego gatunku, o ni\u017cszej zawarto\u015bci kaolinu, znakomicie sprawdzaj\u0105cego si\u0119 przy wypalaniu rze\u017ab o do\u015b\u0107 du\u017cych wymiarach (do 100 cm). Seri\u0119 silikonowych \u201eNiewini\u0105tek\u201d, zapocz\u0105tkowan\u0105 w 2006 r., w 2009 r. uzupe\u0142ni\u0142 Ambroziak le\u017c\u0105cymi figurami dziewcz\u0105t i ch\u0142opc\u00f3w, wykonanymi z porcelitu (wym. 65 x 60 x 22 cm) o r\u00f3\u017cnokolorowej polichromii: bia\u0142ej, zielonkawej, r\u00f3\u017cowej.<\/p>\n\n\n\n<p>ALUMINIUM (glin) \u2013 to pierwiastek chemiczny bardzo rozpowszechniony w przyrodzie (tworz\u0105cy 7,8% skorupy ziemskiej). Do minera\u0142\u00f3w, zawieraj\u0105cych glin nale\u017c\u0105 m. in. skalenie i krzem (wykorzystywane do produkcji porcelany i porcelitu). Glin otrzymuje si\u0119 obecnie na wielka skal\u0119 za pomoc\u0105 elektrolizy tlenku rozpuszczonego w stopionym kriolicie. Elektroliza odbywa si\u0119 w wielkich zbiornikach wy\u0142o\u017conych w\u0119glem. (\u2026) Jest metalem niezwykle lekkim (c. w\u0142. = 2,6), pod wzgl\u0119dem ci\u0105gliwo\u015bci nie ust\u0119puje \u017cadnemu metalowi z wyj\u0105tkiem stali, topi si\u0119 w 657\u00b0C, po\u0142ysk ma srebrzysty, kt\u00f3rego prawie nie traci\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Na prze\u0142omie XIX i XX wieku oraz w latach 20. i 30. XX w., kiedy wdra\u017cano metody produkcji przemys\u0142owej, aluminium uchodzi\u0142o za metal szlachetny i stosowane by\u0142o najcz\u0119\u015bciej jako ozdobne wyko\u0144czenie przedmiot\u00f3w u\u017cytkowych, element\u00f3w architektonicznych, przede wszystkim w stylu Art deco. Tak\u017ce jako materia\u0142 rze\u017abiarski.<\/p>\n\n\n\n<p>Od po\u0142owy XX w. by\u0142 ju\u017c powszechnie stosowany, przede wszystkim w architekturze, staj\u0105c si\u0119 w pewnym sensie symbolem nowoczesno\u015bci, ale i niskiej jako\u015bci np. budownictwa socjalistycznego.<\/p>\n\n\n\n<p>Od 1997 r. Sylwester Ambroziak wykorzystuje aluminium do odlewania serii ma\u0142oformatowych figurek (wys. 13-22 cm), ustawionych na solidnych podstawach, albo przystosowanych do przymocowania bezpo\u015brednio na \u015bcianie. S\u0105 to m. in. rze\u017aby przedstawiaj\u0105ce skulon\u0105 posta\u0107, chowaj\u0105c\u0105 g\u0142ow\u0119 w ramionach (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1997, aluminium, wys. 13 cm) oraz grupy postaci m\u0119skich: dwu- i trzyosobowe, nierzadko obejmuj\u0105cych si\u0119 (wszystkie \u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1997, aluminium, wys. 19 cm) czy znakomita kompozycja przedstawiaj\u0105ca m\u0119\u017cczyzn\u0119 nios\u0105cego umar\u0142\u0105, jak mo\u017cna przypuszcza\u0107, \u017con\u0119 (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1997, aluminium, wys. 17 cm), a tak\u017ce bardzo ekspresyjne zmultiplifikowane piety (\u201ePieta\u201d, 2000, aluminium, wys. 16 cm).<\/p>\n\n\n\n<p>KAMIE\u0143: PIASKOWIEC I WAPIE\u0143 \u2013 do kt\u00f3rych si\u0119gn\u0105\u0142 Ambroziak stosunkowo p\u00f3\u017ano, ale si\u0119ga coraz cz\u0119\u015bciej w ostatnich latach, g\u0142\u00f3wnie na plenerach rze\u017abiarskich, to jeden z najstarszych i najszlachetniejszych materia\u0142\u00f3w, stosowanych przez artyst\u00f3w od czas\u00f3w staro\u017cytnej Asyrii i Egiptu, g\u0142\u00f3wnie w budownictwie oraz rze\u017abie.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u015br\u00f3d najciekawszych rze\u017ab kamiennych Ambroziaka nale\u017ca\u0142oby wymieni\u0107 figur\u0119 stoj\u0105c\u0105 na g\u0142owie, pomalowan\u0105 r\u00f3\u017cow\u0105 farb\u0105 z 2007 r. (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 2007, piaskowiec polichromowany, wys. 250 cm) oraz par\u0119 kamiennych \u201eLaleczek\u201d, powsta\u0142ych podczas pleneru rze\u017abiarskiego na Polach Mokotowskich w Warszawie w sierpniu 2010 r., w za\u0142o\u017ceniu maj\u0105cego o\u017cywi\u0107 idee tworzenia rze\u017ab parkowych dla stolicy, co by\u0142o do lat 70. XX w. chlubn\u0105 tradycj\u0105 miasta, niestety od ponad 30 lat niekultywowan\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>SILIKON \u2013 jest tworzywem sztucznym, kt\u00f3rego podstaw\u0105 s\u0105 polisiloksany i \u017cywice silikonowe.<\/p>\n\n\n\n<p>Maj\u0105 bardzo interesuj\u0105ce, tak\u017ce z punktu widzenia artystycznego, cechy. Silikony to \u201esyntetyczne polimery krzemoorganiczne, niepalne, odporne termicznie i chemicznie, (posiadaj\u0105ce) dobre w\u0142a\u015bciwo\u015bci elektroizolacyjne i smarne\u201d. Stosowane s\u0105 powszechnie w przemy\u015ble, budownictwie, jako masy uszczelniaj\u0105ce, ale i medycynie, w tym do produkcji implant\u00f3w piersi i soczewek kontaktowych oraz w kosmetyce, jako sk\u0142adniki szampon\u00f3w do w\u0142os\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Sylwester Ambroziak wykorzystuje silikony od 2006 r. do realizacji rze\u017abiarskich. Z masy silikonowej powsta\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 z prac serii \u201eNiewini\u0105tka\u201d: rze\u017aby stoj\u0105ce, m\u0119skie i \u017ce\u0144skie (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 2006-07, masa silikonowa, wys. ok. 200 cm), siedz\u0105ce (wys. 80 cm), kucaj\u0105ce (wys. 75 cm) oraz le\u017c\u0105ce (d\u0142. 75 cm). Dzie\u0142a niezwyk\u0142e, elastyczne, ciep\u0142e, bardzo cielesne, silikonowe.<\/p>\n\n\n\n<p>BETON \u2013 to bardzo popularny materia\u0142 budowlany, mieszanka cementu, kruszywa grubego i drobnego oraz wody, wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie uzupe\u0142niana o liczne dodatki uszlachetniaj\u0105ce i utwardzaj\u0105ce. Znany ju\u017c Asyryjczykom, upowszechniony przez Rzymian, kt\u00f3rzy dodawali do mieszanki popio\u0142\u00f3w wulkanicznych, m. in. z Wezuwiusza, uzyskuj\u0105c materia\u0142 bardzo trwa\u0142y, dzi\u0119ki czemu wiele budowli betonowych zachowa\u0142o si\u0119 do dzi\u015b (m. in. cud architektury staro\u017cytnej &#8211; kopu\u0142a Panteonu z lanego betonu z lat 118-125). Co ciekawe, w \u015bredniowieczu materia\u0142 ten uleg\u0142 zapomnieniu i tak by\u0142o a\u017c do XIX wieku, kiedy wynaleziono tzw. cement portlandzki. W XX w. bez betonu nie powsta\u0142aby wi\u0119kszo\u015b\u0107 nowych miast, nazywanych cz\u0119sto \u201ebetonowymi pustyniami\u201d. Jako materia\u0142 typowo budowlany, jest stosunkowo rzadko stosowany w dziedzinie sztuki.<\/p>\n\n\n\n<p>W 2005\/06 r. Ambroziak odla\u0142 w betonie kilkadziesi\u0105t figur z cyklu \u201eOczekuj\u0105ce\u201d (wys. 130 cm). Prezentowane by\u0142y na kilku wystawach. Jedna z nich to \u201eDotyk cz\u0142owieka \/ Ber\u00fchrungen\u201d w ogrodach i wn\u0119trzu nowoczesnej Ambasady Niemiec w Warszawie (maj-wrzesie\u0144 2010), gdzie rze\u017aby zosta\u0142y pogrupowane kontrastowo: albo na zielonych trawnikach, albo w przeszklonym hallu o surowych, r\u00f3wnie\u017c betonowych \u015bcianach. Szare, zmultiplifikowane postacie, spogl\u0105daj\u0105 w g\u00f3r\u0119, jakby oczekiwa\u0142y na znak z nieba. Robi\u0142y wielkie wra\u017cenie swoj\u0105 mas\u0105, ale i nastrojem wyalienowania poszczeg\u00f3lnych postaci, m\u0119skich i \u017ce\u0144skich, stoj\u0105cych obok siebie, ale zapatrzonych w g\u00f3r\u0119, niedostrzegaj\u0105cych siebie nawzajem. Dla mnie \u201eOczekuj\u0105ce\u201d stanowi\u0105 artystyczn\u0105 interpretacj\u0119 wersu: \u201eka\u017cdy dla siebie i B\u00f3g przeciw wszystkim\u201d, jakiej Werner Herzog u\u017cy\u0142 pierwotnie w tytule filmu znanego jako \u201eZagadka Kaspara Hausera\u201d. I wobec ludzi, i wobec siebie, ale i wobec Boga zawsze stoimy samotnie w oczekiwaniu na znak.<\/p>\n\n\n\n<p>LAMINAT \u2013 jako materia\u0142, znany jest od 2500 lat jako chi\u0144ska i japo\u0144ska laka, stosowana najcz\u0119\u015bciej w produkcji luksusowych przedmiot\u00f3w codziennego u\u017cytku i dzie\u0142 sztuki. By\u0142 to laminat naturalny, wykorzystuj\u0105cy papier, \u017cywice i sok uzyskiwany z pewnego gatunku drzewa sumaka.<\/p>\n\n\n\n<p>Technologie wsp\u00f3\u0142czesnych laminat\u00f3w opracowali r\u00f3wnolegle Niemcy i Amerykanie pod koniec II wojny \u015bwiatowej, s\u0142u\u017cy\u0142y one, oczywi\u015bcie, technice wojskowej, wykorzystywanej w produkcji samolot\u00f3w. Prawdziwa rewolucja w tej dziedzinie nast\u0105pi\u0142a w po\u0142owie lat 50. XX w. Do dzi\u015b technologia jest stale udoskonalana i wykorzystywana w przemy\u015ble, g\u0142\u00f3wnie w tradycyjnym szkutnictwie, ale i budowie statk\u00f3w kosmicznych: \u201eLaminaty epoksydowo-w\u0119glowe odznaczaj\u0105 si\u0119 niezwykle korzystnym stosunkiem wagi do wytrzyma\u0142o\u015bci i wyj\u0105tkowo du\u017c\u0105 sztywno\u015bci\u0105, s\u0105 jednak stosunkowo ma\u0142o odporne na uderzenia i dynamiczne obci\u0105\u017cenia. Tej wady nie maj\u0105 nieco mniej sztywne laminaty kevlarowo-epoksydowe. W praktyce stosuje si\u0119 \u0142\u0105czenie tych dw\u00f3ch rodzaj\u00f3w laminatu, zw\u0142aszcza w konstrukcjach tzw. przek\u0142adkowych (&#8222;sandwich&#8221;)\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatni cykl prac pod roboczym tytu\u0142em \u201eOpuszczone\u201d, jak i wcze\u015bniejsze rze\u017aby z serii \u201eLaleczki\u201d, powsta\u0142y w technologii laminatowej, z wykorzystaniem \u017cywic epoksydowych w po\u0142\u0105czeniu z w\u0142\u00f3knami szklanymi. Twarde, lekkie, ogromnych rozmiar\u00f3w, wytrzyma\u0142e na wod\u0119 i zmienne temperatury, rze\u017aby XXI wieku.<\/p>\n\n\n\n<p>2. <strong>(przez co), a raczej przez kogo<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>SYLWESTER AMBROZIAK, u\u017cywaj\u0105cy pocz\u0105tkowo tak\u017ce pseudonimu \u201eAmrozjak\u201d, urodzony 14 IV 1964 roku w \u0141owiczu, syn Henryka i Marianny, wierz\u0105cy, wzrost 173 cm, oczy ciemne, mocna budowa cia\u0142a, twarz owalna, w\u0142osy ciemne, wystrzy\u017cone, \u017cona (niestety ju\u017c by\u0142a) Ma\u0142gorzata, dwie c\u00f3rki: Klaudia i Natalia. Mieszkali na pocz\u0105tku w drewnianym domu o cienkich \u015bcianach w Aninie pod Warszaw\u0105, na pierwszym pi\u0119trze, z pracowni\u0105 urz\u0105dzon\u0105 w malutkim gara\u017cu, po\u0142o\u017conym w \u0142adnym ogrodzie, p\u00f3\u017aniej kupili zrujnowany dom-dworek w Wawrze, kt\u00f3ry Sylwek sam wyremontowa\u0142 i gdzie wybudowa\u0142 te\u017c pracowni\u0119. Tam mieszka i pracuje.<\/p>\n\n\n\n<p>Studiowa\u0142 w warszawskiej Akademii Sztuk Pi\u0119knych w latach 1983-89 (z przerw\u0105 na roczny urlop dzieka\u0144ski) w pracowniach profesor\u00f3w &#8211; kolejno: Jerzego Jarnuszkiewicza, Stanis\u0142awa Kulona i Grzegorza Kowalskiego (najwa\u017cniejszych powojennych rze\u017abiarzy polskich). Bardzo aktywny i od pocz\u0105tku studi\u00f3w wzbudzaj\u0105cy wiele kontrowersji. Ich apogeum mia\u0142o miejsce przy okazji pracy dyplomowej pt. &#8222;Kuszenie \u015bw. Antoniego&#8221;. Rze\u017abi\u0119 umieszczono na wystawie dyplomant\u00f3w, po pewnym jednak czasie j\u0105 usuni\u0119to, jako \u201eblu\u017aniercz\u0105\u201d i \u2013 jakoby \u2013 \u201eobra\u017caj\u0105c\u0105 uczucia religijne\u201d. Komisja dyplomowa zagrozi\u0142a nieprzyj\u0119ciem pracy, du\u017co dyskutowano, krzyczano, obra\u017cano si\u0119, protestowano, konsultowano. W ko\u0144cu dyplom przyznano jak \u201ez \u0142aski\u201d, na tr\u00f3jk\u0119, mimo \u017ce student zawsze zalicza\u0142 wszystkie przedmioty nauczania i prace na pi\u0105tk\u0119, jako jeden z najlepszych na roku. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nawet dla bardzo wyrobionych odbiorc\u00f3w &#8211; profesor\u00f3w Akademii, w &#8222;Kuszeniu&#8221; najwa\u017cniejszy by\u0142 napr\u0119\u017cony cz\u0142onek Antoniego i oklejona futrem wagina Pokusy, a nie perfekcyjna forma, kompozycja i polichromia.<\/p>\n\n\n\n<p>Sylwester Ambroziak zacz\u0105\u0142 studia, gdy Nowa ekspresja stawa\u0142a si\u0119 dopiero u\u015bwiadomionym g\u0142osem pokolenia urodzonego w po\u0142owie lat 50., a wi\u0119c nie jego pokolenia &#8211; generacji ju\u017c w\u0142a\u015bciwie dojrza\u0142ych artyst\u00f3w, cz\u0119sto przy tym pracuj\u0105cych na uczelni jako asystenci. Trwaj\u0105cy jeszcze stan wojenny i sytuacja rozbicia \u015brodowiska plastyk\u00f3w zmusza\u0142a do zajmowania zdecydowanych postaw. Wi\u0119kszo\u015bci wystarczy\u0142 bojkot oficjalnych sal wystawowych, ekspozycje przyko\u015bcielne, dysputy &#8211; dla Ambroziaka by\u0142o to za ma\u0142o, chcia\u0142 protestowa\u0107 czynnie, nie tylko jako artysta. Chodzi\u0142 na manifestacje Solidarno\u015bci, by\u0142 jednym z &#8222;zadymiarzy&#8221; (od \u201ezadyma\u201d \u2013 awantura uliczna, walka z policj\u0105, u\u017cywaj\u0105c\u0105 gaz\u00f3w \u0142zawi\u0105cych), kt\u00f3rych re\u017cimowa prasa i telewizja zgodnie pi\u0119tnowa\u0142a jako \u201cwyrostk\u00f3w&#8221; i &#8222;warcho\u0142\u00f3w&#8221;, a dzielna Milicja Obywatelska bi\u0142a pa\u0142kami, traktowa\u0142a gazem \u0142zawi\u0105cym i polewa\u0142a wod\u0105. W czasie jednej z akcji zosta\u0142 schwytany, pobity, przesiedzia\u0142 48 godzin w areszcie, odby\u0142a si\u0119 te\u017c rozprawa w trybie dora\u017anym.<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie, bardzo wielu m\u0142odych ludzi spotka\u0142o to samo, a wielu du\u017co gorsze rzeczy. Dla Ambroziaka &#8222;zadymy&#8221; mia\u0142y jednak tak\u017ce konsekwencje w sztuce, jak\u0105 w\u00f3wczas uprawia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>W czasach, gdy do studenckiej Pracowni Dziekanka przy Krakowskim Przedmie\u015bciu na ty\u0142ach pomnika Adama Mickiewicza, stanowi\u0105cej g\u0142\u00f3wny niezale\u017cny o\u015brodek artystyczny w Warszawie, przybywali w nabo\u017cnym skupieniu m\u0142odzi tw\u00f3rcy i ich najbli\u017csza publiczno\u015b\u0107, by celebrowa\u0107 bojkot i prawdziw\u0105 wolno\u015b\u0107 sztuki w dobrym towarzystwie (g\u0142\u00f3wnie malarska Gruppa), Ambroziak zaprezentowa\u0142 tam performance pt. &#8222;Spacer&#8221; (1984), podczas kt\u00f3rego nie do\u015b\u0107, \u017ce si\u0119 pokaleczy\u0142 i pomalowa\u0142, to p\u00f3\u017aniej, odziany tylko w worek jutowy na nagie cia\u0142o i boso, poszed\u0142 (a by\u0142a to zima, mro\u017any grudzie\u0144) ulicami miasta, jak pokutnik autentyzmu w dzia\u0142aniu artystycznym. Odrzucaj\u0105c wszelk\u0105 poz\u0119 czy bezpieczn\u0105 w gruncie rzeczy celebr\u0119, narzuci\u0142 oniemia\u0142ej publiczno\u015bci dzia\u0142anie skrajnie prawdziwe, odnosz\u0105ce si\u0119 przy tym do uniwersali\u00f3w naszej kultury.<\/p>\n\n\n\n<p>Poprzedni performance Ambroziaka, kt\u00f3ry kilka miesi\u0119cy przed tym z Dziekanki mia\u0142 miejsce na Akademii, nosi\u0142 tytu\u0142 &#8222;Je te\u017c &#8211; Barabasza&#8221;. Artysta zorganizowa\u0142 go w sali, gdzie w centralnym miejscu ustawiony zosta\u0142 manekin, os\u0142oni\u0119ty p\u0142achtami p\u0142\u00f3tna z napisami &#8222;Barabasz&#8221;. Autor rozpocz\u0105\u0142 akcj\u0119 od ogolenia sobie g\u0142owy. Obcinane kosmyki swoich w\u0142os\u00f3w przykleja\u0142 manekinowi. Stopniowo te\u017c zacz\u0105\u0142 wci\u0105ga\u0107 publiczno\u015b\u0107 w akcj\u0119, zach\u0119ca\u0107 do uczestnictwa. Niekt\u00f3rzy z widz\u00f3w poszli jego \u015bladem, r\u00f3wnie\u017c gol\u0105c g\u0142owy. W trakcie \u015bcinania w\u0142os\u00f3w dochodzi\u0142o do skalecze\u0144 na g\u0142owie i piersiach &#8211; performer wyciera\u0142 krew w bia\u0142\u0105 koszul\u0119, kt\u00f3r\u0105 nast\u0119pnie obl\u00f3k\u0142 manekina &#8211; podniesionego w kulminacyjnym momencie przez artyst\u0119 i innych uczestnik\u00f3w w g\u00f3r\u0119. Na Krzy\u017c?<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142o to misterium pokutne, wyraz ekspiacji, wymierzona sobie kara za to, \u017ce tak jak inni &#8222;Ja te\u017c (wybra\u0142em) Barabasza&#8221;, pozwoli\u0142em na m\u0119cze\u0144stwo Sprawiedliwego. Pokuta poprzez przyj\u0119cie w czasie akcji roli Chrystusa, pr\u00f3ba m\u0119cze\u0144stwa?<\/p>\n\n\n\n<p>Odniesienia do m\u0119cze\u0144stwa Chrystusa i \u015bwi\u0119tych sta\u0142y si\u0119 jednym z wa\u017cnych motyw\u00f3w ca\u0142ej tw\u00f3rczo\u015bci rze\u017abiarskiej Ambroziaka.<\/p>\n\n\n\n<p>3. <strong>(czym), czyli o formie<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u201eHistoria kultury zna okresy dwojakiego rodzaju &#8211; pisa\u0142 historyk estetyki &#8211; jedne, zadowolone z poprzednio osi\u0105gni\u0119tych form, gotowe korzysta\u0107 z do\u015bwiadcze\u0144 przesz\u0142o\u015bci, inne &#8211; buntuj\u0105ce si\u0119 przeciw temu, co zosta\u0142o osi\u0105gni\u0119te i ustabilizowane; jedne by\u0142y okresami konformizmu, inne &#8211; protestu \u201d. S\u0142owa te odni\u00f3s\u0142 historyk do manieryzmu XVI w., ale mo\u017cna je uzna\u0107 za pr\u00f3b\u0119 modelowego przedstawienia ca\u0142ych dziej\u00f3w sztuki &#8211; zw\u0142aszcza, \u017ce samo poj\u0119cie manieryzmu, jako kategorii estetycznej, a nie tylko tendencji historycznej, traktowane jest synonimicznie jako \u201esztuka sprzeciwu, protestu\u201d, pojawiaj\u0105ca si\u0119 w r\u00f3\u017cnych epokach.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla historii estetyki oraz ortodoksyjnych historyk\u00f3w sztuki wiek XX to epoka tak wysoce nieusystematyzowana i pogmatwana, \u017ce albo metodologi\u0119 dot\u0105d stosowan\u0105 nale\u017ca\u0142oby odrzuci\u0107, albo uzna\u0107, \u017ce po kubizmie nie mo\u017cna w og\u00f3le m\u00f3wi\u0107 o prawdziwej sztuce. Oba wyj\u015bcia s\u0105 nie do przyj\u0119cia w ca\u0142o\u015bci, ale obu nie mo\u017cna odm\u00f3wi\u0107 racji cho\u0107by w pewnym zakresie. Oczywiste jest, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 kategorii szczeg\u00f3\u0142owych trzeba by odrzuci\u0107, b\u0105d\u017a prze\u0142o\u017cy\u0107 na inny j\u0119zyk nowych poj\u0119\u0107 dwudziestowiecznych, niekt\u00f3re jednak pozostaj\u0105 trwa\u0142e. Chocia\u017cby kategoria manieryzmu, definiowanego przede wszystkim w opozycji do klasycyzmu: \u201eDla klasyk\u00f3w sztuka mia\u0142a by\u0107 nauk\u0105 zbieraj\u0105c\u0105 jasne prawdy, dla manieryst\u00f3w (\u2026) raczej filozofi\u0105 ods\u0142aniaj\u0105c\u0105 tajemnice. Klasycy (&#8230;) liczyli na matematyk\u0119, maniery\u015bci &#8211; na talent. Klasycy s\u0105dzili, \u017ce artysta b\u0119dzie korzysta\u0107 z do\u015bwiadczenia, maniery\u015bci, \u017ce b\u0119dzie eksperymentowa\u0107. Klasykami kierowa\u0142a natura, a manierystami (\u2026) &#8211; fantastica idea\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cna by od biedy ca\u0142\u0105 sztuk\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 uzna\u0107 za manieryzm, cho\u0107 &#8211; paradoksalnie &#8211; wielostylowy. Ciekawsze jednak by\u0142oby spojrzenie na t\u0119 epok\u0119 jako domen\u0119 tych dw\u00f3ch ci\u0105gle wsp\u00f3\u0142istniej\u0105cych porz\u0105dk\u00f3w-system\u00f3w: klasycznego i manierycznego. Ten podzia\u0142 &#8211; bliski r\u00f3wnie\u017c Heglowskiej estetyce, gdzie miast \u201emanieryzmu\u201d opozycj\u0105 \u201eklasyczno\u015bci\u201d jest \u201eromantyzm\u201d (w odniesieniu do sztuki \u015bredniowiecznej) &#8211; funkcjonowa\u0142 w oparciu o dwa systemy filozoficzno-\u015bwiatopogl\u0105dowe: racjonalny i irracjonalny. Oznacza\u0142 wi\u0119c wi\u0119zi natury zasadniczej: \u015bwiatopogl\u0105du i postawy artysty z poetyk\u0105, form\u0105 dzie\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaw\u0119\u017caj\u0105c coraz bardziej obszar rozwa\u017ca\u0144 do sztuki, powiedzmy, dw\u00f3ch-trzech dekad, stwierdzimy, najog\u00f3lniej rzecz ujmuj\u0105c, \u017ce mamy do czynienia z dwiema epokami: klasyczn\u0105, bazuj\u0105c\u0105 na zdobyczach lat 60. XX w., i pewno\u015bci, i\u017c sztuka potrafi okie\u0142zna\u0107 \u015bwiat, \u017ce stanowi usystematyzowany element logicznie u\u0142o\u017conej i rozumowo poznawalnej natury; oraz manieryczn\u0105, urodzon\u0105 w sytuacji \u201eg\u0142odu obraz\u00f3w\u201d ko\u0144ca lat 70. i pocz\u0105tku 80., pog\u0142\u0119bion\u0105 jeszcze w ko\u0144cu tej ostatniej dekady.<\/p>\n\n\n\n<p>Konceptualizm lat 70., kt\u00f3ry mia\u0142 by\u0107 zwie\u0144czeniem klasycznej, rozumowej sztuki i kt\u00f3ry doprowadzi\u0142 ten jej model do absurdu, do samounicestwienia, musia\u0142 albo przynie\u015b\u0107 zag\u0142ad\u0119 albo gwa\u0142towny sprzeciw. St\u0105d pierwsze wyst\u0105pienia \u201edzikiej sztuki\u201d lat 80. by\u0142y tak gwa\u0142towne i&#8230; jednowymiarowe. Arty\u015bci chcieli przede wszystkim krzycze\u0107, broni\u0107 si\u0119 przed \u201eko\u0144cem sztuki\u201d, dopiero p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w ich krzyku, postawie sprzeciwu by\u0142o wiele element\u00f3w tego, przeciw czemu wyst\u0119powali. Ich \u201eczyste\u201d malarstwo i rze\u017aba by\u0142y w znacznym stopniu konceptualne. Ich powierzchowny manieryzm stawa\u0142 si\u0119 konwencjonalny i przez to klasyczny \u2013 by\u0142 now\u0105 klasyczno\u015bci\u0105. \u201eNowi dzicy\u201d wr\u00f3cili do powagi konceptualizmu, do abstrakcji, do ratio, rozumu w sztuce, konwencji spokoju. Oczywi\u015bcie nie musimy uznawa\u0107 tego za zjawisko negatywne czy regres, raczej za wyraz coraz wi\u0119kszego komplikowania si\u0119 sytuacji sztuki.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo to wcale nie jest tak proste, \u017ce kolejne pr\u0105dy pojawiaj\u0105 si\u0119 na zasadzie jednoznacznej opozycji do zastanej sytuacji, jak np. \u201e+\u201d kontra \u201e-\u201d. W wi\u0119kszo\u015bci przypadk\u00f3w opozycja jest du\u017co mniej oczywista i do konfliktu mo\u017ce dochodzi\u0107 na r\u00f3\u017cnych p\u0142aszczyznach. Poza tym trudno to oceni\u0107 z bliskiej perspektywy. I &#8211; dodajmy &#8211; nowo\u015bci nie musz\u0105 by\u0107 od razu og\u0142aszane za pomoc\u0105 manifest\u00f3w i grupowo. Zw\u0142aszcza, \u017ce najg\u0142\u0119bsze zmiany dokonuj\u0105 si\u0119 na poziomie indywidualnego \u015bwiatopogl\u0105du filozoficznego i artystycznego tw\u00f3rc\u00f3w, ale tak\u017ce &#8211; elementarnych zasad tworzenia np. podej\u015bcia do materia\u0142u, jego trwa\u0142o\u015bci, poruszanym w dziele temacie czy og\u00f3lnym sensie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awiat dzisiejszy jest domen\u0105 wci\u0105\u017c zmieniaj\u0105cych si\u0119 punkt\u00f3w odniesienia. I sztuka odzwierciedla przede wszystkim to &#8211; mobilno\u015b\u0107 odniesie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Artysta polski nie musi odnosi\u0107 si\u0119 do terenu sztuki polskiej, jako swojego naturalnego pod\u0142o\u017ca, artysta m\u0142ody nie musi by\u0107 niedojrza\u0142y i opiera\u0107 si\u0119 tylko na do\u015bwiadczeniach profesor\u00f3w, artysta m\u00f3wi\u0105cy o najwa\u017cniejszych problemach egzystencji nie musi by\u0107 intelektualist\u0105 czy konceptualist\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Barbara Zbro\u017cyna por\u00f3wna\u0142a prace Sylwestra Ambroziaka na wystawie sprzed 20 lat pt. \u201eBleeding Heart\u201d do rze\u017ab greckich epoki staro\u017cytnej. Nie chcia\u0142a tylko komplementowa\u0107 prac m\u0142odego tw\u00f3rcy, lecz przede wszystkim zaznaczy\u0107 silne podobie\u0144stwo podej\u015bcia m\u0142odego artysty do tradycji rze\u017abiarskiej formy: pierwotnej i komplementarnej. Cho\u0107 oczywi\u015bcie prace Ambroziaka do\u015b\u0107 odleg\u0142e s\u0105 od klasycznego kanonu rze\u017aby greckiej, opieraj\u0105cego si\u0119 na mimetyzmie, a po dokonaniach Myrona z Eleuterai &#8211; realistycznym podej\u015bciu do cia\u0142a cz\u0142owieka, warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce tak jak Grecy m\u0142ody polski rze\u017abiarz przedstawia swoje postaci w spos\u00f3b ekspresyjny, dynamiczny, zwykle frontalnie i bardzo cz\u0119sto w pozycji kontrapostu. Diametralnie inne jest jednak podej\u015bcie do zasad anatomii i uk\u0142adu cia\u0142a oraz wyko\u0144czenia detali. To, co stanowi\u0142o si\u0142\u0119 i pi\u0119kno rze\u017ab greckich, dla Ambroziaka jest mniej wa\u017cne. Artysta ledwie szkicuje postaci: maj\u0105 one uproszczone torsy, bezkszta\u0142tne i zwykle za d\u0142ugie r\u0119ce z niewykszta\u0142conymi d\u0142o\u0144mi, cz\u0119sto za kr\u00f3tkie nogi ze stopami przypominaj\u0105cymi kopyta, oraz wyolbrzymion\u0105, bardzo charakterystyczn\u0105, jajowat\u0105 g\u0142ow\u0105 z nieludzk\u0105 twarz\u0105, osadzon\u0105 na zwykle wyd\u0142u\u017conej, ale i dziwnie skr\u0119conej szyi. Bli\u017cej im, jako kszta\u0142tom, do rze\u017ab neolitycznych, bardzo prostych i zniekszta\u0142caj\u0105cych cia\u0142a. To pierwsze wra\u017cenie. Jednak pod wzgl\u0119dem kompozycji, zw\u0142aszcza rze\u017ab dwufigurowych, odnajdujemy u Ambroziaka klasyczne wzory: odniesienia do figur geometrycznych, zwykle tr\u00f3jk\u0105t\u00f3w, na planie kt\u00f3rych w bardzo precyzyjny spos\u00f3b artysta rozk\u0142ada akcenty swoich kompozycji. To wydaje si\u0119 najbardziej charakterystyczne i paradoksalne: prymitywistyczne kszta\u0142ty umieszczone w klasycznych kompozycjach, kt\u00f3re ulega\u0142y r\u00f3\u017cnym modyfikacjom i przekszta\u0142ceniom przez ponad 2000 lat, ale w zasadzie niezbyt radykalnym i co jest rozpoznawalne tak\u017ce dzisiaj &#8211; maj\u0105cych swoje \u017ar\u00f3d\u0142o w kanonach estetycznych rze\u017aby staro\u017cytnej Grecji.<\/p>\n\n\n\n<p>Opinia Barbary Zbro\u017cyny wzbudzi\u0142a dyskusj\u0119 na tym samym wernisa\u017cu \u201eBleeding Heart\u201d. Inna artystka &#8211; Halide Salam, hinduska malarka, profesor ameryka\u0144skiego uniwersytetu, twierdzi\u0142a zdecydowanie, \u017ce dla niej s\u0105 to rze\u017aby wykonane w poetyce typowej dla sztuki afryka\u0144skiej. O ile por\u00f3wnanie Zbro\u017cyny wydaje si\u0119 do\u015b\u0107 oczywiste, w ko\u0144cu dla europejskiego tw\u00f3rcy to odniesienie nie mo\u017ce by\u0107 szokuj\u0105ce, o tyle opinia Salam zmusza do wnikliwszego zastanowienia i wymaga dodatkowego uzasadnienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Obie panie profesor zauwa\u017cy\u0142y dwie bardzo wa\u017cne i charakterystyczne cechy prac Ambroziaka, kt\u00f3re zaznaczy\u0142y si\u0119 ju\u017c dobitnie w jego pierwszych pracach, ale obecne s\u0105 i w najnowszych. Obie cechy maj\u0105 rodow\u00f3d do\u015b\u0107 odleg\u0142y od tradycji rze\u017aby polskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacznijmy jednak od rodzimego podw\u00f3rka. Z pewno\u015bci\u0105 obszar sztuki polskiej nie dostarcza zbyt wielu punkt\u00f3w odniesienia dla tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka. W pe\u0142ni prawomocne mog\u0142yby by\u0107 poszukiwania analogii bodaj z dwoma tylko artystami naszej epoki. My\u015bl\u0119 nade wszystko o Antonim Rz\u0105sie oraz Stanis\u0142awie Kulonie (ten ostatni by\u0142 zreszt\u0105 profesorem Ambroziaka na drugim roku studi\u00f3w). M\u00f3wi\u0107 jednak o wyra\u017aniejszych wp\u0142ywach raczej nie mo\u017cna.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewna kanciasto\u015b\u0107 i naturalny, nierzadko uznawany za ludowy, prymitywizm rze\u017ab Rz\u0105sy, efekt nieprecyzyjno\u015bci u\u017cywanego narz\u0119dzia \u2013 prostej siekierki czy d\u0142uta, to jednak tylko brak, niedoskona\u0142o\u015b\u0107 formy d\u0105\u017c\u0105cej do przedstawienia realistycznego, doskonale u\u0142adzonego, pi\u0119knego w klasycznym rozumieniu. Rz\u0105sa stylizowa\u0142 swoje prace tylko o tyle, o ile nie chcia\u0142 zmienia\u0107 materia\u0142u i narz\u0119dzi. Jednak jego celem, jak mo\u017cna s\u0105dzi\u0107, by\u0142o zawsze dzie\u0142o niestylizowane, bliskie realistycznemu przedstawieniu, pe\u0142ne w sensie kompozycyjnym i niedekomponuj\u0105ce formy. Ambroziak przyjmuje zupe\u0142nie inn\u0105 strategi\u0119 tw\u00f3rcz\u0105 \u2013 prymitywizm jego prac jest \u015bwiadom\u0105 stylizacj\u0105, on celowo deformuje, celowo pozostawia form\u0119 rze\u017abiarsk\u0105 niedoko\u0144czon\u0105, kanciast\u0105 i chropaw\u0105, nie d\u0105\u017cy do doskonale wycyzelowanego dzie\u0142a przedstawiaj\u0105cego.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym, co najbardziej zbli\u017ca tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Ambroziaka do dorobku Rz\u0105sy i co sprawia, \u017ce to nale\u017ca\u0142oby ten dorobek traktowa\u0107 jako najbli\u017csz\u0105 tradycj\u0119 oraz wzorzec modelu my\u015blenia o rze\u017abie wsp\u00f3\u0142czesnej, by\u0142a nie tylko forma, ale przede wszystkim tematyka rze\u017ab \u2013 biblijna.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3wnie\u017c por\u00f3wnanie z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Stanis\u0142awa Kulona odnosi si\u0119 do do\u015b\u0107 powierzchownego podobie\u0144stwa formy rze\u017ab drewnianych: prymitywizuj\u0105cych, bliskich tradycji ludowej, poruszaj\u0105cych tematy religijne (np. jego \u201ePiety\u201d z lat 60. i 70.). Na pewno zbli\u017ca\u0142 Ambroziaka do Kulona, zw\u0142aszcza w pierwszym okresie tw\u00f3rczo\u015bci, mistyczny niemal stosunek do materia\u0142u: \u201eDrewno \u2013 najbardziej \u017cywy z materia\u0142\u00f3w rze\u017abiarskich \u2013 jest przypisane ca\u0142kowicie osobowo\u015bci Kulona. Istnieje mi\u0119dzy nimi jakie\u015b tajemnicze porozumienie wzajemnego stwarzania si\u0119, pe\u0142nego taktu, zrozumienia i troski o dzie\u0142o. Drewno to \u201einstrument\u201d w r\u0119kach artysty z absolutnym s\u0142uchem\u201d. Na pocz\u0105tku lat 90. Zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce drewno jest \u201eprzypisane ca\u0142kowicie osobowo\u015bci\u201d tak\u017ce Ambroziaka.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>I jeszcze jedno, echa motyw\u00f3w dzieci\u0119cych, jakie pojawi\u0142y si\u0119 w tw\u00f3rczo\u015bci Stanis\u0142awa Kulona w latach 70. i 80., uproszczonych, schematycznych sylwetek dzieci (np. \u201eZetla\u0142e dzieci\u0144stwo\u201d, grupa \u201eKorczak\u201d) zdaj\u0105 si\u0119 od\u017cywa\u0107 we wczesnych pracach Ambroziaka, jak np. \u201eJanuszek\u201d (1987, drewno malowane, wys. 130 cm).<\/p>\n\n\n\n<p>Zbli\u017ca\u0142o m\u0142odego artyst\u0119 do profesora tak\u017ce uznanie wagi polichromii w rze\u017abie, kt\u00f3rej mistrzem by\u0142 i jest Stanis\u0142aw Kulon. Pierwsze prace Ambroziaka by\u0142y bardzo bogato malowane, mo\u017cna by by\u0142o wr\u0119cz uzna\u0107 je za tr\u00f3jwymiarowe dzie\u0142a malarskie. Taki jest cho\u0107by \u201ePies\u201d (1985\/86, drewno, metal, farba, wys. 90 cm), powsta\u0142y jeszcze podczas studi\u00f3w, czy \u201eG\u0142owa 1\u201d (1985\/86, drewno malowane, 50 x 40 x 60 cm). To ewidentnie lekcje Kulona, cho\u0107 tak\u017ce bardzo silny wp\u0142yw \u201edzikiej\u201d Nowej ekspresji, zar\u00f3wno malarskiej, jak i rze\u017abiarskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3\u0107my jednak\u017ce do klasyczno\u015bci i afryka\u0144sko\u015bci \u2013 cech, kt\u00f3re wspomniane wy\u017cej artystki, polska i ameryka\u0144ska, uzna\u0142y \u2013 i s\u0142usznie \u2013 za wa\u017cne dla opisania oryginalno\u015bci stylu Sylwestra Ambroziaka.<\/p>\n\n\n\n<p>W ostatnich trzech dekadach odniesienia rze\u017aby wsp\u00f3\u0142czesnej do antycznej tradycji by\u0142y do\u015b\u0107 cz\u0119ste.<\/p>\n\n\n\n<p>W latach 80., np. Anne &amp; Patric Poitier dokonali pr\u00f3by dekonstrukcja rze\u017aby greckiej, podobnie uczynili inni rze\u017abiarze, jak np. Igor Mitoraj. Te dzia\u0142ania mia\u0142a jednak charakter powierzchowny, zewn\u0119trzny, burzy\u0142a rze\u017ab\u0119 jako ca\u0142o\u015b\u0107: kompletne, pi\u0119kne dzie\u0142o, by z jego fragment\u00f3w, w istocie niezdekonstruowanych, a jedynie zacytowanych, \u201ewyci\u0105gni\u0119tych\u201d z kompletnego dzie\u0142a, stworzy\u0107 w\u0142asn\u0105 prac\u0119: instalacj\u0119, jak pa\u0144stwo Poitier lub artystyczny gadget, jak Mitoraj.<\/p>\n\n\n\n<p>Pomimo zewn\u0119trznego podobie\u0144stwa do wzorc\u00f3w greckich, instalacjom rze\u017abiarskim Poitier i przepi\u0119knym, a raczej podobaj\u0105cym si\u0119 wszystkim obiektom Mitoraja dalej do istoty i tradycji rze\u017aby greckiej ni\u017c pracom Ambroziaka, celowo brzydkim, chropawym, niedoko\u0144czonym. Mo\u017ce dlatego, \u017ce to wyraz autentycznych prze\u017cy\u0107 artysty, odnosz\u0105cy si\u0119 do cia\u0142a oraz ruchu, a rze\u017aby greckie do dzi\u015b pozostaj\u0105 przede wszystkim \u017cywe, autentyczne i dynamiczne. Na tym polega ich nieprzemijalna si\u0142a i pi\u0119kno, nawet teraz, gdy utraci\u0142y swoj\u0105 polichromi\u0119 i cz\u0119sto s\u0105 niekompletne.<\/p>\n\n\n\n<p>A afryka\u0144sko\u015b\u0107? To odniesienie ma bardzo skomplikowan\u0105 natur\u0119. Przede wszystkim nie mo\u017ce by\u0107 mowy o bezpo\u015brednich wp\u0142ywach czy zapo\u017cyczeniach. Bardziej prawomocne wydaje mi si\u0119 m\u00f3wienie o odniesieniach do archetyp\u00f3w sztuki nowoczesnej, przede wszystkim europejskiej. I tu pojawia si\u0119 \u201eafryka\u0144sko\u015b\u0107\u201d &#8211; gdy wspomnimy fascynacj\u0119 kubizmu i wsp\u00f3\u0142czesnych mu trend\u00f3w sztuk\u0105 z Afryki. W pewnym sensie \u00f3w rys rze\u017ab wsp\u00f3\u0142czesnego artysty z Polski by\u0142by wi\u0119c form\u0105 si\u0119gania do \u017ar\u00f3de\u0142 kulturowych \u015bwiadomo\u015bci sztuki XX-wiecznej, nawet je\u015bli te \u017ar\u00f3d\u0142a umiejscowione by\u0142yby, w sensie geograficznym, tak daleko od miejsca urodzenia artysta. St\u0105d owa naturalna \u201eafryka\u0144sko\u015b\u0107\u201d rze\u017ab tw\u00f3rcy znad Wis\u0142y, bardziej narzucaj\u0105ca si\u0119 ni\u017c podobie\u0144stwo do ludowych \u015bwi\u0105tk\u00f3w, przydro\u017cnych Madonn, albo prac Alfonsa Karnego, Mariana Koniecznego lub W\u0142adys\u0142awa Hasiora, popularnych mistrz\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnej rze\u017aby polskiej. St\u0105d te\u017c pierwsze, zewn\u0119trzne, ale i najg\u0142\u0119bsze signum manieryzmu Ambroziaka, ma do\u015b\u0107 egzotyczne \u017ar\u00f3d\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Sam artysta woli m\u00f3wi\u0107, miast o \u201eafryka\u0144sko\u015bci\u201d swoich rze\u017ab, o ich zamierzonym prymitywizmie, kt\u00f3ry opiera si\u0119 zar\u00f3wno na sztuce Afryki, jak na motywach kultury popularnej: komiksach, filmach science fiction z ich potworami, ale i kresk\u00f3wkach Walta Disneya&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Nic dziwnego, wszak mamy do czynienia z manieryzmem naszej epoki, manieryzmem poszukuj\u0105cym tajemnicy, czcz\u0105cym talent, eksperymentuj\u0105cym, tworz\u0105cym \u201efantastica idea\u201d, kt\u00f3rej film, prasa, telewizja, video, muzyka, czyli \u201eca\u0142y ten zgie\u0142k\u201d, atakuj\u0105cy nasz\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107, dodaj\u0105 nowych podniet.<\/p>\n\n\n\n<p>4. i 5. <strong>(wed\u0142ug czego i ku czemu)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePi\u0105t\u0105 przyczyn\u0119 do\u0142\u0105cza Platon, mianowicie wz\u00f3r, kt\u00f3ry on nazywa ide\u0105. Jest ona tym, co artysta przyj\u0105\u0142 i za\u0142o\u017cy\u0142 wykonuj\u0105c dzie\u0142o. Oboj\u0119tne jest za\u015b, czy ten wz\u00f3r, ku kt\u00f3remu kieruje on wzrok, jest poza nim, czy w nim, to znaczy przeze\u0144 stworzony i wyobra\u017cony\u201d. Pi\u0105t\u0105 przyczyn\u0105 jest cel dzie\u0142a, to \u201eku czemu\u201d jest ono tworzone. Idea oraz cel dope\u0142niaj\u0105 pos\u0105g, stanowi\u0105 sens dzie\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Taki by\u0142 pogl\u0105d staro\u017cytnych estetyk\u00f3w. Natomiast \u015bredniowiecze doda\u0142o wa\u017cny element w definicji celu sztuki &#8211; ide\u0105 dzie\u0142a jest B\u00f3g i niebia\u0144skie warto\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Wed\u0142ug Pseuda-Dionizego, wczesnochrze\u015bcija\u0144skiego neoplatonika: \u201emo\u017cna tworzy\u0107 kszta\u0142ty stosowne dla rzeczy niebia\u0144skich nawet z najlichszych cz\u0105stek materii, gdy\u017c i sama materia, bior\u0105ca swe istnienie z prawdziwego pi\u0119kna, zachowuje w ca\u0142ym swym uk\u0142adzie pewne \u015blady umys\u0142owego pi\u0119kna\u201d. Czytamy dalej: \u201eNie jest rzecz\u0105 dla naszego umys\u0142u mo\u017cliw\u0105 niematerialnie odtwarza\u0107 i kontemplowa\u0107 hierarchie niebia\u0144skie inaczej ni\u017c pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 sposobami materialnymi. Dla my\u015bl\u0105cego zjawiskowe pi\u0119kno\u015bci staj\u0105 si\u0119 obrazami pi\u0119kna niewidzialnego. Wonie zmys\u0142owe s\u0105 odbiciami umys\u0142owej przyczyny, a \u015bwiat\u0142a materialne s\u0105 obrazami niematerialnego \u017ar\u00f3d\u0142a jasno\u015bci\u201d oraz \u201eOto jest prawdziwe widzenie i prawdziwe poznanie: tego, kt\u00f3ry gest ponad bytem, czci si\u0119 ponadbytowo, gdy si\u0119 odrzuca ca\u0142\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107. Podobnie, aby z naturalnego materia\u0142u wykona\u0107 pos\u0105g, rze\u017abiarze wyzbywaj\u0105 si\u0119 zb\u0119dnej materii, kt\u00f3ra, staje na przeszkodzie ich czystej wizji bytu. I wy\u0142\u0105cznie przez odrzucenie ods\u0142aniaj\u0105 pi\u0119kno w jego czystej postaci\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zagadnienie celowo\u015bci sztuki i pi\u0119kna \u0142\u0105czy r\u00f3wnie\u017c \u015bw. Augustyn. Dla niego i wzorem, i celem jest Pi\u0119kno Boga. Uznaje jednak r\u00f3\u017cne rodzaje pi\u0119kna, jakiego sztuka mo\u017ce by\u0107 domen\u0105: po pierwsze \u2013 rozgranicza \u201epulchrum\u201d od \u201eaptura\u201d (\u201edecorum\u201d) &#8211; tego, co \u201eodpowiednie\u201d (z akcentem na u\u017cytkowo\u015b\u0107 i celowo\u015b\u0107); po drugie &#8211; rozdziela \u201epulchrum\u201d od \u201esuave\u201d, tego, co &#8211; tylko &#8211; \u201eprzyjemne\u201d, tylko zmys\u0142owe.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez wieki cele sztuki zmienia\u0142y si\u0119, by w wieku XX ulec kompletnej dekonstrukcji. Dzi\u015b sztuka s\u0142u\u017cy sama sobie, jest jednocze\u015bnie \u015brodkiem i celem. W pewnym zakresie jedynie sztuka religijna wyra\u017anie odnosi si\u0119 do poj\u0119\u0107 staro\u017cytnych i \u015bredniowiecznych estetyk\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale w jakim zakresie odnosi si\u0119 to do tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka?<\/p>\n\n\n\n<p>Autor kontrowersyjnego \u201eKuszenia \u015bw. Antoniego\u201d nie tworzy sztuki religijnej, cho\u0107 przyznaje, \u017ce jego rze\u017aby s\u0105 natchnione. Kultura i etyka chrze\u015bcija\u0144ska s\u0105 bez w\u0105tpienia podstaw\u0105 jego \u015bwiatopogl\u0105du, a tematy biblijne &#8211; najbli\u017csze. Jednak raz jeszcze trzeba powt\u00f3rzy\u0107: nie mamy do czynienia ze sztuk\u0105 religijn\u0105, tj. tak\u0105, dla kt\u00f3rej celem jest oddanie Pi\u0119kna Boga, lecz z odniesieniami do archetyp\u00f3w i temat\u00f3w kultury, kt\u00f3re najcz\u0119\u015bciej maj\u0105 swoje \u017ar\u00f3d\u0142a w Biblii. Te rze\u017aby, powsta\u0142e w efekcie natchnienia, tak\u017ce religijnego, maj\u0105 jednak natur\u0119 i cele \u015bwieckie. To dzie\u0142a sztuki wsp\u00f3\u0142czesnej, przynajmniej od 100 lat zdesakralizowanej, dla kt\u00f3rej religia i jej symbole to jeden, przy tym nie najwa\u017cniejszy z punkt\u00f3w odniesienia.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym miejscu trzeba zauwa\u017cy\u0107, \u017ce w wielu, jak nie wi\u0119kszo\u015bci prac Ambroziaka odnale\u017a\u0107 mo\u017cna r\u00f3wnie\u017c odniesienia do rzeczywisto\u015bci, wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci, do dzisiejszych problem\u00f3w dotycz\u0105cych nas wszystkich. Do\u015b\u0107 przypomnie\u0107, \u017ce \u201eOfiara Izaaka\u201d nie jest tylko ilustracj\u0105 legendy, lecz tak\u017ce dyskusj\u0105 z prawomocno\u015bci\u0105 moralnego wyboru Abrahama, odnosi si\u0119 r\u00f3wnie\u017c do osobistych uczu\u0107 autora jako ojca; \u201eSzczepan\u201d ma podtytu\u0142 \u201eOfiarom AIDS\u201d, \u201ePolski \u00fcbermensch\u201d wy\u015bmiewa nasz\u0105 megalomani\u0105 narodow\u0105, a \u201eNiewini\u0105tka\u201d staraj\u0105 si\u0119 unaoczni\u0107 dramat aborcji.<\/p>\n\n\n\n<p>Tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Ambroziaka ma cz\u0119sto cele etyczne, jest agresywnym cz\u0119sto, gwa\u0142townymi i z pozoru nihilistycznym wyrazem protestu przeciwko z\u0142u. To samo dotyczy poj\u0119cia pi\u0119kna &#8211; jego \u201ebrzydkie\u201d rze\u017aby s\u0105 protestem przeciwko przyjmowaniu \u201eaptum\u201d i \u201esuave\u201d za \u201epulchrum\u201d. Dla niego s\u0105 one pi\u0119kne, dla mnie te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>O RZE\u0179BACH<\/strong><\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>PRZED DYPLOMEM \u2013 w orbicie Nowej ekspresji<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p><strong>PIES, G\u0141OWY I JANUS<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePies\u201d i \u201eG\u0142owy\u201d \u2013 to zesp\u00f3\u0142 prac z 1985 i 86 r., zaprezentowany w 1986 r. w pracowni rze\u017aby prof. Grzegorza Kowalskiego jako wystawa roczna, na kt\u00f3rej prace Ambroziaka pokazano w grupie, jako mini wystawa indywidualna. Rze\u017aby zosta\u0142y odpowiednio ustawione na postumentach, nawet je\u015bli to by\u0142y zwyk\u0142e pracowniane sto\u0142ki, artysta zadba\u0142 te\u017c o t\u0142o w postaci du\u017coformatowych, ekspresyjnych rysunk\u00f3w na \u015bcianach.<\/p>\n\n\n\n<p>Krzycz\u0105ce, zrozpaczone i zbola\u0142e kolorowe g\u0142owy ze stercz\u0105cymi w\u0142osami i szczerz\u0105cy k\u0142y, r\u00f3wnie\u017c bardzo kolorowy pies, wyra\u017ca\u0142y energi\u0119 buntu m\u0142odego rze\u017abiarza, ale r\u00f3wnie\u017c jego przywi\u0105zanie do formy i \u201edziko\u201d &#8211; ekspresjonistycznego stylu wypowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Z perspektywy historii nale\u017cy uzna\u0107 te prace i ten pokaz za jedn\u0105 z bardziej charakterystycznych manifestacji Nowej ekspresji w powojennej sztuce polskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePies\u201d jest stworem o naturze hybrydalnej: stanowi po\u0142\u0105czenie psa i kolczastego, jak aligator, zwierza \u2013 o trudnej do ustalenia przynale\u017cno\u015bci gatunkowej.<\/p>\n\n\n\n<p>Natomiast bior\u0105c pod uwag\u0119 przynale\u017cno\u015b\u0107 rodzajow\u0105 jest to dzie\u0142o z pewno\u015bci\u0105 rze\u017abiarskie, tr\u00f3jwymiarowe, jednak jednocze\u015bnie tak\u017ce malarskie, gdy\u017c kolor pe\u0142ni tu funkcje nie tylko uzupe\u0142niaj\u0105ce, podkre\u015blaj\u0105ce cechy tego dziwnego stwora, np. jego ma\u015b\u0107, lecz jest zupe\u0142nie niezale\u017cn\u0105, r\u00f3wnorz\u0119dn\u0105 warstw\u0105 dzie\u0142a. To niemal tr\u00f3jwymiarowy, ekspresjonistyczny, \u201edziki\u201d obraz.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo ciekawa jest zastosowana przez m\u0142odego adepta Akademii technika chryzelefantynowa, wprowadzona jeszcze przez Fidiasza, polegaj\u0105c\u0105 na ok\u0142adaniu partii drewnianych rze\u017aby kawa\u0142kami blachy metalowej. Z t\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0105, \u017ce Fidiasz stosowa\u0142 p\u0142ytki blachy z\u0142otej, a Ambroziak blaszki mosi\u0119\u017cne. W ka\u017cdym razie idea by\u0142a ta sama. Ambroziak zastosowa\u0142 ja tak\u017ce przy realizacji \u201eWRON\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePies\u201d mia\u0142 w istocie dwie wersje: jedna z prac znajduje si\u0119 w Muzeum ASP w Warszawie, druga w kolekcji prywatnej. To wybitne dzie\u0142o sztuki transawangardowej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eG\u0142owy\u201d s\u0105 r\u00f3wnie \u201edzikie\u201d: wyra\u017caj\u0105 silne emocje i stanowi\u0105 po\u0142\u0105czenie dzie\u0142a rze\u017abiarskiego i malarskiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Dwie prace wykonane zosta\u0142y w drewnie i 2-3 w gipsie. Wszystkie zosta\u0142y pomalowane w radykalnie ekspresjonistycznym stylu.<\/p>\n\n\n\n<p>Krzycz\u0105, lamentuj\u0105, protestuj\u0105. S\u0105 \u015bwiadectwem bolesnego porodu \u2013 tworzenia si\u0119 indywidualnego stylu Ambroziaka. Artysta zacz\u0105\u0142 od g\u0142\u00f3w, w kt\u00f3rych wida\u0107 ju\u017c niekt\u00f3re cechy p\u00f3\u017aniejszych kszta\u0142t\u00f3w i rys\u00f3w, kt\u00f3re nada swoim wszystkim nast\u0119pnym bohaterom.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105 wybitnymi przyk\u0142adami rze\u017ab transawangardowych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJanusa\u201d nale\u017ca\u0142oby uzna\u0107 za pierwowz\u00f3r Ambroziakowego cz\u0142owieka-minotaura. Ta \u015brednioformatowa figura jest zapowiedzi\u0105 ca\u0142ej armii podobnie nie tylko wykonanych i polichromowanych, ale przede wszystkim ukszta\u0142towanych i zachowuj\u0105cych si\u0119 bohater\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJanus\u201d to pewien wzorzec, od kt\u00f3rego artysta nie b\u0119dzie odchodzi\u0142 zbyt radykalnie przez nast\u0119pne 23 lata swojej tw\u00f3rczo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>A wi\u0119c widzimy du\u017c\u0105, bardzo du\u017c\u0105 okr\u0105g\u0142\u0105 g\u0142ow\u0119 z odstaj\u0105cymi na boki uszami, wy\u0142upiaste, jakby osadzone na szypu\u0142kach oczy, nos ledwo zaznaczony, w\u0142a\u015bciwie w formie otwor\u00f3w do oddychania, grube, mi\u0119siste wargi, szeroko otwarte w krzyku usta. G\u0142owa osadzona na masywnej szyi, ca\u0142y korpus nieproporcjonalnie kr\u00f3tki w por\u00f3wnaniu z g\u0142ow\u0105, ramiona z ledwie zaznaczonymi d\u0142o\u0144mi, klocowate stopy, d\u0142ugi, zwisaj\u0105cy penis.<\/p>\n\n\n\n<p>Powierzchnia rze\u017aby jest toporna, nier\u00f3wna, niekt\u00f3re partie pomalowane na spos\u00f3b malarski (na r\u00f3\u017cowo \u2013 ten kolor b\u0119dzie powtarza\u0142 si\u0119 wielokrotnie przez nast\u0119pne dwie dekady), wyra\u017aniej zaznaczone s\u0105 \u017arenice oczu, z\u0119by, wargi.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdecydowane gesty: r\u0119ce zgi\u0119te w \u0142okciach, podniesione do g\u00f3ry pi\u0119\u015bci i krzyk wypisany na rozwartych ustach. Wzorcowy \u201efighter\u201d Ambroziaka, posta\u0107 zdecydowana, wyra\u017caj\u0105ca emocje i bunt, walcz\u0105ca. Zastosowany kolor \u2013 z jednej strony ciep\u0142y, ludzki, przypominaj\u0105cy zdrowe, ciep\u0142e cia\u0142o, z drugiej \u2013 wyra\u017anie przejaskrawiony, sztuczny, plastikowy.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>WRONA SKONA!<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePtaki\u201d (1987), znane r\u00f3wnie\u017c pod tytu\u0142em \u201eWRONy\u201d, pe\u0142niej oddaj\u0105cym intencje artysty, to bardzo skomplikowana pod wzgl\u0119dem konstrukcyjnym i krucha kompozycja rze\u017abiarska. Wykonana z du\u017cych, ci\u0119\u017ckich kawa\u0142k\u00f3w drewna, po\u0142\u0105czonych blach\u0105, w technice chryzelefantynowej i grubo pomalowana na ciemnobr\u0105zowo, niemal czarno, sprawia wra\u017cenie rze\u017aby bardzo lekkiej, jakby zawieszonej w powietrzu. Ca\u0142y ci\u0119\u017car kompozycji oparty jest na cienkich nogach jednego z ptak\u00f3w, kt\u00f3rego pazury wbijaj\u0105 si\u0119 w ziemi\u0119. Z powodu tej ryzykownej, niemal na granicy wytrzyma\u0142o\u015bci, konstrukcji, \u201eWRONy\u201d by\u0142y bardzo rzadko eksponowane, uleg\u0142y te\u017c uszkodzeniu i przez lata przele\u017ca\u0142y w pracowni artysty. Dopiero w 2010 r. zosta\u0142y naprawione i zaprezentowane na wystawie \u201eApogeum. Nowa ekspresja 1987\u201d w Centrum Sztuki Wsp\u00f3\u0142czesnej \u201eZnaki czasu\u201d w Toruniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Praca przedstawia dwa ustawione jeden na drugim ptaki, od biedy mog\u0105ce uchodzi\u0107 za wrony, ale bardziej ze wzgl\u0119du na kolor upierzenia, ni\u017c kszta\u0142t cia\u0142a. Ptaki kopuluj\u0105. Wi\u0119ksze ptaszysko, z uniesionymi skrzyd\u0142ami, usadowione na mniejszym, bezskrzyd\u0142ym, li\u017ce d\u0142ugim, czerwonym j\u0119zykiem ty\u0142 jej g\u0142owy, co zdaje si\u0119 wywo\u0142ywa\u0107 u partnerki silne podniecenie i nastroszenie pi\u00f3r na szyi.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pierwszy rzut okaz: temat do\u015b\u0107 frywolny, ornitologiczny. Gdyby nie to, \u017ce dzi\u0119ki tytu\u0142owi i tematyce stanowi bezpo\u015brednie nawi\u0105zanie do Wojskowej Rady Odrodzenia Narodowego (WRON), tworu niekonstytucyjnego, za pomoc\u0105 kt\u00f3rego genera\u0142 Wojciech Jaruzelski wprowadzi\u0142 stan wojenny.<\/p>\n\n\n\n<p>Ptaki wyrze\u017abione przez Ambroziaka zyskuj\u0105 wymiar manifestacji o charakterze politycznym, wyra\u017anie zaznaczonej, cho\u0107 w formie alegorycznej i lekkiej, humorystycznej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>JANUSZEK<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>To \u015brednioformatowa rze\u017aba nawi\u0105zuj\u0105ca do \u201eJanusa\u201d. Kolejne \u201edzie\u0142o mniejsze\u201d z okresu \u201eprzeddyplomowego\u201d, szczeg\u00f3lnie wa\u017cne w tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka, gdy\u017c stanowi wyra\u017an\u0105 zapowied\u017a kszta\u0142tu bohatera wszystkich nast\u0119pnych jego figur. Ma t\u0119 sam\u0105 twarz-mord\u0119, uszy, nastroszone w\u0142osy, oczy na szypu\u0142kach, bardzo wydatne usta i wywalony na wierzch d\u0142ugi, czerwony j\u0119zyk.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJanuszek\u201d nie buntuje si\u0119, jak \u201eJanus\u201d, wyra\u017ca raczej dezaprobat\u0119, zniech\u0119cenie, lekki protest, dos\u0142ownie: pokazuje j\u0119zyk. Ma opuszczone wzd\u0142u\u017c tu\u0142owia r\u0119ce, lekko przechylon\u0105 na bok g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3g\u0142by uchodzi\u0107 za niegro\u017anego, ma\u0142ego wampira, gdy\u017c i usta i tu\u0142\u00f3w ma poplamione krwi\u0105, z t\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0105, \u017ce do nasycenia si\u0119 u\u017cywa\u0142 raczej nie k\u0142\u00f3w, lecz d\u0142ugiego j\u0119zyka.<\/p>\n\n\n\n<p>Rze\u017aba jest mocno, wyrazi\u015bcie i ekspresjonistycznie pomalowana, bardzo malarska, to kolejne dzie\u0142o Ambroziaka wyra\u017anie w stylu Nowej ekspresji.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>KOBIETA RODZ\u0104CA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKobieta rodz\u0105ca\u201d (1988) stanowi przyk\u0142ad bezpo\u015bredniego nawi\u0105zania artysty do motywu afryka\u0144skich rze\u017ab totemicznych o tematyce macierzy\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo ciekawa jest kompozycja pracy: posta\u0107 kobieca rodz\u0105ca bli\u017aniacz\u0105 i tej samej wielko\u015bci drug\u0105 posta\u0107 kobiec\u0105. To rze\u017abiarska forma niezwyk\u0142ego procesu: jakby samopowielenie, samorodzenia si\u0119. Jednocze\u015bnie nawi\u0105zanie do najprostszego symbolu, znanego z kart \u2013 figury przeci\u0119te w p\u00f3\u0142 i przedstawione w pozycji albo do g\u00f3ry, albo w d\u00f3\u0142. Jednak o ile w kartach mamy do czynienia z czysto graficznym p\u0142askim przedstawieniem w pewnej symbolicznej konwencji, o tyle w pracy Ambroziaka jeste\u015bmy \u015bwiadkami niemal rzeczywistych, bolesnych, ale i radosnych narodzin.<\/p>\n\n\n\n<p>W sztuce afryka\u0144skiej do\u015b\u0107 cz\u0119sto spotykane s\u0105 przedstawienia postaci matek, kt\u00f3re zdaj\u0105 si\u0119 multiplifikowa\u0107 swoje cia\u0142a w cia\u0142ach dzieci. Zwykle jednak w tych rze\u017abach-totemach, symbolizuj\u0105cych \u201edrzewo \u017cycia\u201d, arty\u015bci zmniejszali proporcje przedstawianych rodz\u0105cych si\u0119 pokole\u0144. Matka jest najwi\u0119ksza, jej dzieci troch\u0119 mniejsze, a wnuki jeszcze mniejsze. M\u0142ody rze\u017abiarz polski nie przedstawia jednak \u201edrzewa \u017cycia\u201d, lecz raczej dwoisto\u015b\u0107 naszej egzystencji, mo\u017cliwo\u015b\u0107 prokreacji nie tylko w sensie fizycznym, ale i psychicznym, jako np. rozdwojenie ja\u017ani, kt\u00f3re, gdyby pokusi\u0107 si\u0119 o jego rze\u017abiarskie przedstawienie, mog\u0142oby wygl\u0105da\u0107 w\u0142a\u015bnie tak.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>KOT I ZAJ\u0104C<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZaj\u0105c\u201d jest kolejnym \u201edzie\u0142em mniejszym\u201d Ambroziaka, powsta\u0142ym bardziej z naturalnej potrzeby tworzenia, ni\u017c jako cz\u0119\u015b\u0107 szerszego planu artystycznego. Jak mo\u017cna przypuszcza\u0107 powsta\u0142 \u201edla wprawy\u201d, z ch\u0119ci sprawdzenia w\u0142asnej sprawno\u015bci w realizacji r\u00f3\u017cnorodnych temat\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>To samo odnosi si\u0119 do \u201eKota\u201d, pracy p\u00f3\u017aniejszej, z 1990 r., a wi\u0119c nale\u017c\u0105cej do okresu \u201edyplomowego\u201d, dojrza\u0142ego, kiedy artysta mia\u0142 ju\u017c do\u015b\u0107 jasno zarysowany plan dalszego rozwoju tw\u00f3rczego, opartego g\u0142\u00f3wnie o wielkie, biblijne tematy. \u201eKot\u201d pojawi\u0142 si\u0119 niejako mimochodem, jako odskocznia od wa\u017cnych kwestii, lekki kontrapunkt dla takich rze\u017ab jak \u201eKuszenie \u015bw. Antoniego\u201d czy \u201eOfiara Izaaka\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawie wszystkie rze\u017aby Ambroziaka z okresu \u201eprzeddyplomowego\u201d i niekt\u00f3re z \u201edyplomowego\u201d mo\u017cna zaliczy\u0107 do kr\u0119gu Nowej ekspresji. Oczywi\u015bcie, s\u0105 to prace ca\u0142kowicie oryginalne i m\u00f3wimy tylko o podobie\u0144stwie stylu. Najbardziej \u201edzikie\u201d s\u0105, rzecz jasna, prace najwcze\u015bniejsze, z okresu 1984-88. Niestety, wiele z nich nie zachowa\u0142o si\u0119, inne wymaga\u0142y przypomnienia po 1989-90 r., niekt\u00f3re trzeba by\u0142o rekonstruowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bciwie dopiero post factum mo\u017cna stwierdzi\u0107, \u017ce \u201eG\u0142owy\u201d i \u201ePies\u201d to jedne najwybitniejszych realizacji z kr\u0119gu Nowej ekspresji. C\u00f3\u017c jednak z tego, skoro ich autor nie bra\u0142 udzia\u0142u w \u017cadnej wystawie tej tendencji, nie m\u00f3g\u0142 wi\u0119c by\u0107 zauwa\u017cony i w\u0142\u0105czony do nurtu przez kurator\u00f3w, innych artyst\u00f3w, krytyk\u00f3w. Rze\u017aby te by\u0142y pokazywane w\u0142a\u015bciwie tylko na terenie Akademii, w przestrzeni pracowni prof. Grzegorza Kowalskiego na wystawie rocznej. Funkcjonowa\u0142y wi\u0119c wy\u0142\u0105cznie w obiegu wewn\u0105trz uczelnianym, bez szans na pokaz nawet w zwi\u0105zanej z ASP Pracownia Dziekanka, opanowan\u0105 przez starszych \u201edzikich\u201d (i nie tylko). Ambroziak m\u00f3g\u0142 tam wyst\u0105pi\u0107 z performancem, ale rze\u017ab nie pokazywa\u0142. A szkoda, gdy\u017c z pewno\u015bci\u0105 zosta\u0142yby zauwa\u017cone, zw\u0142aszcza w Warszawie, gdzie opr\u00f3cz dominuj\u0105cej Neue Bieriemiennosti prawie nie by\u0142o dobrych przyk\u0142ad\u00f3w \u201edzikiej\u201d rze\u017aby, w stylu np. Grzegorza Klamana, Tadeusza Kowalczyka czy Eugeniusza Szczud\u0142o, dzia\u0142aj\u0105cych w Tr\u00f3jmie\u015bcie czy pozna\u0144skiego Ko\u0142a Klipsa.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego w\u0142\u0105czenie pierwszych profesjonalnych prac Ambroziaka do nurtu Nowej ekspresji stanowi w pewnym sensie form\u0119 oddania mu sprawiedliwo\u015bci. Dzi\u015b mo\u017cna to uczyni\u0107 opieraj\u0105c si\u0119 wy\u0142\u0105cznie na analizie formalnej prac, ich poetyce, stylu, ale r\u00f3wnie\u017c tematyce i wymowie, tak\u017ce politycznej. Z pomini\u0119ciem aspektu \u015brodowiskowo-towarzyskiego, kt\u00f3ry w pewnym momencie decydowa\u0142 o zaproszeniu lub nie danego artysty na wa\u017cn\u0105 wystaw\u0119, a w konsekwencji zakwalifikowanie go do tego lub innego nurtu czy tendencji.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePies\u201d i \u201eG\u0142owy\u201d nale\u017ca\u0142oby zaliczy\u0107 do nurtu ekspresjonistycznego i malarskiego Nowej ekspresji, podobnie \u201eJanusa\u201d i \u201eJanuszka\u201d, natomiast \u201eWrony\u201d do nurtu zaanga\u017cowanego politycznie. Osobn\u0105 grup\u0119 stanowi\u0105 takie rze\u017aby jak \u201eKobieta rodz\u0105ca\u201d i \u201eZaj\u0105c\u201d. Najwygodniej by\u0142oby przyj\u0105\u0107, \u017ce to prace bezstylowe, efekty do\u015b\u0107 chaotycznych poszukiwa\u0144 w\u0142asnej drogi przez bardzo m\u0142odego tw\u00f3rc\u0119. Chocia\u017c, z drugiej strony, skoro za dzie\u0142a Nowej ekspresji zwyk\u0142o uznawa\u0107 si\u0119 rze\u017aby np. Wies\u0142awa Waszkiewicza, tylko z racji jego udzia\u0142u w wystawach \u201eCo s\u0142ycha\u0107?\u201d (1987) i \u201eA teraz rze\u017aba\u201d (1988), to obie wymienione wy\u017cej prace Ambroziaka tak\u017ce mog\u0105 by\u0107 zaliczone do tej kategorii, gdy\u017c wykonane zosta\u0142y w bardzo zbli\u017conej poetyce.<\/p>\n\n\n\n<p>Sylwester Ambroziak by\u0142 rze\u017abiarzem Nowej ekspresji, w niekt\u00f3rych przypadkach nawet do\u015b\u0107 typowym, na pewno te\u017c wybitnym. Okaza\u0142o si\u0119 to dopiero z odpowiedniej perspektywy czasowej. Jednak trzeba te\u017c zauwa\u017cy\u0107, \u017ce \u2013 zw\u0142aszcza po debiucie wystawowym w 1990 r. \u2013 zaj\u0105\u0142 postaw\u0119 krytyczn\u0105 wobec tej tendencji. Krytykowa\u0142 zw\u0142aszcza nietrwa\u0142o\u015b\u0107 jej dzie\u0142, co uznawa\u0142 za grzech pierworodny tej tendencji.<\/p>\n\n\n\n<p>To prawda, \u017ce rze\u017aba Nowej ekspresji, zw\u0142aszcza w pierwszej po\u0142owie lat 80. XX wieku by\u0142a \u0142atwa i nietrwa\u0142a. Nie dba\u0142a o nic poza si\u0142\u0105 moment\u00f3w emocji &#8211; z za\u0142o\u017cenia kr\u00f3tkotrwa\u0142ych, chwilowych. Sylwester Ambroziak i grupa kilku m\u0142odych rze\u017abiarzy lat 90. wyst\u0105pi\u0142a przede wszystkim przeciwko tej \u0142atwo\u015bci, nietrwa\u0142o\u015bci i tymczasowo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyznawali naczeln\u0105 zasad\u0119, z kt\u00f3r\u0105 i dzi\u015b trudno si\u0119 nie zgodzi\u0107, \u017ce w rze\u017abie liczy si\u0119 przede wszystkim autentyzm i praca. Podstaw\u0105 wszelkiej kreacji musi by\u0107 perfekcyjne rzemios\u0142o. To oczywi\u015bcie nie jest jedyny warunek, ale nie mo\u017cna go pomin\u0105\u0107. A do tego przyzwyczai\u0142a nas sztuka poprzednich dekad. Ambroziak i tw\u00f3rcy mu podobni &#8211; my\u015bl\u0119 nade wszystko o Janie Siewierskim, autorze monumentalnego \u201eZdj\u0119cia z krzy\u017ca\u201d (1989, drewno patynowane, wys. ok. 450 cm) &#8211; byli czcicielami perfekcyjnego rzemios\u0142a jako punktu wyj\u015bcia, jako instrumentu pe\u0142nej i autentycznej wypowiedzi. I prawdziwymi tytanami pracy. Siewierski tworzy\u0142 swoj\u0105 drewnian\u0105 kompozycj\u0119 przez dwa lata, wiele prac Ambroziaka powsta\u0142o w rezultacie wielomiesi\u0119cznego, a nawet rocznego codziennego trudu. Nie ma w tym oszuka\u0144stwa &#8211; zdaj\u0105 si\u0119 m\u00f3wi\u0107 arty\u015bci &#8211; nie ma wdzi\u0119ku modnej stylistyki, \u0142atwo\u015bci kreacji. To jest drewno, to kamie\u0144, to br\u0105z. To dzie\u0142o moich r\u0105k.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego Ambroziak tworzy\u0142 i tworzy rze\u017aby w drewnie lub br\u0105zie, mistrzowsko wykonane, cyzelowane, patynowane, poruszaj\u0105ce tematy uniwersalne, nierzadko nawi\u0105zuj\u0105ce do Biblii czy innych archetyp\u00f3w naszej kultury. Prace te s\u0105 z regu\u0142y solidnie wyrze\u017abione i dotykaj\u0105 powa\u017cnych temat\u00f3w, jakby na przek\u00f3r niesolidno\u015bci i b\u0142aho\u015bci wielu prac jego starszych koleg\u00f3w, a nawet niekt\u00f3rych profesor\u00f3w. W ostatnim dziesi\u0119cioleciu si\u0119ga po nowe materia\u0142y, jak silikon, beton i \u017cywice epoksydowe, nie porzucaj\u0105c wszak\u017ce dba\u0142o\u015bci o wykonanie ka\u017cdego szczeg\u00f3\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePokolenie Nowej ekspresji to trupy! Przysz\u0142o ju\u017c nowe, nasze pokolenie!&#8221; \u2013 zakrzykn\u0105\u0142 Sylwester, z w\u0142a\u015bciw\u0105 sobie zapalczywo\u015bci\u0105, podczas dyskusji na NOTORO Symposion w 1990 r. w Oro\u0144sku. Niedawno obroni\u0142 dyplom i mia\u0142 bardzo dobrze przyj\u0119t\u0105 wystaw\u0119 w Galerii Promocyjnej w Warszawie. Wkracza\u0142 do \u015bwiata polskiej sztuki z impetem. Tym bardziej widocznym, \u017ce dominuj\u0105cy nurt lat 80. w\u0142a\u015bnie si\u0119 wypala\u0142: rozpada\u0142y si\u0119 najwa\u017cniejsze grupy (Gruppa, Neue Bieriemiennost), niekt\u00f3rzy arty\u015bci wyje\u017cd\u017cali za granic\u0119 (Zbigniew Maciej Dowgia\u0142\u0142o, Anna Gruszczy\u0144ska), jeszcze inni zmieniali radykalnie styl (np. Grzegorz Klaman, Miros\u0142aw Ba\u0142ka).<\/p>\n\n\n\n<p>Ambroziak by\u0142 za m\u0142ody, by by\u0107 obecnym przy narodzinach i rozkwicie nowego ekspresjonizmu na pocz\u0105tku lat 80., w 1983 r. rozpoczyna\u0142 dopiero studia rze\u017abiarskie. Nie m\u00f3g\u0142 wi\u0119c by\u0107 pe\u0142noprawnym uczestnikiem tego ruchu, tym bardziej za\u015b klasykiem czy kombatantem. Chocia\u017c chodzi\u0142 na \u201ezadymy&#8221; w czasie stanu wojennego, bi\u0142 si\u0119 z milicj\u0105, rzuca\u0142 kamieniami, to jednak jako dojrza\u0142y artysta zaistnia\u0142 ju\u017c w momencie schy\u0142ku ruchu. Mo\u017cna by go nazwa\u0107 pogrobowcem Nowej ekspresji, gdyby ta tendencja umar\u0142a. Skoro jednak \u015bmiem twierdzi\u0107, \u017ce \u201edoniesienia o jej \u015bmierci s\u0105 znacznie przesadzone\u201d, nale\u017cy raczej uzna\u0107 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Ambroziaka za uzupe\u0142nienie i rozwini\u0119cie polskiej transawangardy.<\/p>\n\n\n\n<p>Dojrzewa\u0142 w cieniu Nowej ekspresji, tak jak tw\u00f3rcy tej tendencji dorastali w cieniu konceptualizmu i trend\u00f3w lat 70. Cho\u0107 zewn\u0119trznie by\u0142 dostatecznie ekspresyjny, wr\u0119cz \u201edziki&#8221;, dzi\u0119ki czemu m\u00f3g\u0142 zyskiwa\u0107 akceptacj\u0119 starszych, dla niego \u2013 na pocz\u0105tku lat 90. &#8211; styl poprzedniej dekady by\u0142 ju\u017c tylko tradycj\u0105, przeciw kt\u00f3rej bu\u0144czucznie wyst\u0119powa\u0142. Po latach jednak okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ten bunt by\u0142 chwilowy. Z perspektywy 20 lat, jakie min\u0119\u0142y od jego debiutanckich wystaw, coraz wyra\u017aniej wida\u0107, \u017ce w gruncie rzeczy kontynuuje niekt\u00f3re idee i styl Nowej ekspresji. Oczywi\u015bcie ca\u0142kowicie po swojemu. Podobnie jak \u201edzicy\u201d lat 80. dzi\u015b s\u0105 coraz cz\u0119\u015bciej konceptualistami, pomimo tego, \u017ce z pocz\u0105tku buntowali si\u0119 przeciwko takiej postawie artystycznej.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>KUSZENIE<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Teoretyczna praca dyplomowa Sylwestra Ambroziaka na warszawskiej Akademii dotyczy\u0142a mistycyzmu wczesnochrze\u015bcija\u0144skiego w oparciu pisma Ojc\u00f3w Pustyni &#8211; ascet\u00f3w, pustelnik\u00f3w, kt\u00f3rzy dobrowolnie odsuwali si\u0119 od \u015bwiata, by si\u0119 modli\u0107, pokutowa\u0107 i doskonali\u0107 wewn\u0119trznie. Praca stanowi\u0142a podbudow\u0119 historyczno-religijn\u0105 oraz komentarz do rze\u017aby dyplomowej pt. \u201eKuszenie \u015bw. Antoniego\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Antoni by\u0142 jednym z pierwszych (wraz z Paw\u0142em z Teb) i najszerzej znanym pustelnikiem by\u0142, nazywano go Wielkim, uznano za \u015bwi\u0119tego ko\u015bcio\u0142a katolickiego oraz innych ko\u015bcio\u0142\u00f3w chrze\u015bcija\u0144skich. \u017by\u0142 w latach 250-356 w Egipcie. Abba Antoni pochodzi\u0142 z bogatej rodziny, ale wyrzek\u0142 si\u0119 maj\u0105tku i uda\u0142 na pustyni\u0119, by podda\u0107 si\u0119 ascezie. Zamieszka\u0142 w opuszczonym grobowcu, p\u00f3\u017aniej ruinach twierdzy, by ostatecznie osi\u0105\u015b\u0107 w oazie. Od pocz\u0105tku towarzyszy\u0142y mu grupy na\u015bladowc\u00f3w, dla nich wi\u0119c przygotowa\u0142 zasady swojej regu\u0142y anachoret\u00f3w, pierwszych mnich\u00f3w-ascet\u00f3w. By\u0142 wa\u017cn\u0105 postaci\u0105 wczesnego chrze\u015bcija\u0144stwa, zaanga\u017cowan\u0105 w spory religijno-polityczne (np. z arianami), odby\u0142 kilka podr\u00f3\u017cy do Aleksandrii jako uznany autorytet, korespondowa\u0142 z biskupami i cesarzem Konstantynem Wielkim. Nie to jednak zainteresowa\u0142o m\u0142odego polskiego rze\u017abiarza i dziesi\u0105tki innych artyst\u00f3w od \u015bredniowiecza do dzisiaj. Antoni zapami\u0119tany zosta\u0142, zw\u0142aszcza przez artyst\u00f3w, nie tylko jako jeden z patriarch\u00f3w wczesnochrze\u015bcija\u0144skich, ale jako \u015bwi\u0119ty, umartwiaj\u0105cy si\u0119 pierwszy mnich, kt\u00f3ry zosta\u0142 poddany szczeg\u00f3lnej pr\u00f3bie \u2013 kuszeniu przez szatana. Sta\u0142 si\u0119 symbolem walki dobra ze z\u0142em, jak\u0105 prowadzi nie tylko \u015bwi\u0119ty, ale ka\u017cdy z nas.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eS\u0105 chwile &#8211; wyzna\u0142 \u015bw. Antoni wed\u0142ug relacji Atanazego z Aleksandrii &#8211; kiedy nikogo nie widzimy, a przecie\u017c s\u0142yszymy odg\u0142osy poczyna\u0144 diab\u0142a, i wydaje si\u0119, jak gdyby kto\u015b g\u0142o\u015bno \u015bpiewa\u0142 jak\u0105\u015b pie\u015b\u0144, kiedy indziej za\u015b wydaje si\u0119, \u017ce s\u0142yszymy s\u0142owa Pisma \u015bw., \u017ce jaki\u015b \u017cywy cz\u0142owiek powtarza jego s\u0142owa (kochaj mnie! &#8211; x), a s\u0105 to dok\u0142adnie takie same s\u0142owa, kt\u00f3re s\u0142yszeliby\u015bmy, gdyby kto\u015b g\u0142o\u015bno czyta\u0142 z tej Ksi\u0119gi (Biblii). Zdarza\u0142o si\u0119 te\u017c, \u017ce one (diab\u0142y) zrywa\u0142y nas z \u0142o\u017ca na nocn\u0105 modlitw\u0119 i kaza\u0142y nam wstawa\u0107. (&#8230;) I zbli\u017caj\u0105 si\u0119 do nas jakby przyby\u0142y z daleka i zaczynaj\u0105 wypowiada\u0107 s\u0142owa, kt\u00f3re maj\u0105 os\u0142abi\u0107 zrozumienie ma\u0142odusznych&#8230; (&#8230;). Nie musimy, (\u2026) przera\u017ca\u0107 si\u0119 tymi rzeczami, ale musimy l\u0119ka\u0107 si\u0119, kiedy diab\u0142y zaczynaj\u0105 wi\u0119cej m\u00f3wi\u0107 o rzeczach, kt\u00f3re s\u0105 prawdziwe (&#8230;). Dlatego strze\u017cmy si\u0119, by\u015bmy nie u\u017cyczali ucha ich s\u0142owom, je\u015bli nawet s\u0142owa, kt\u00f3re wypowiadaj\u0105, s\u0105 s\u0142owami prawdy. (&#8230;) I uzbr\u00f3jmy si\u0119, o bracia moi, w pancerz sprawiedliwo\u015bci i w\u0142\u00f3\u017cmy na g\u0142ow\u0119 he\u0142m zbawienia, a w chwili walki wysy\u0142ajmy z wierz\u0105cego umys\u0142u duchowe strza\u0142y jak z napi\u0119tego \u0142uku. Albowiem one (diab\u0142y) s\u0105 niczym, a gdyby nawet czym\u015b by\u0142y, to ich si\u0142y nie mia\u0142yby w sobie niczego, co mog\u0142oby oprze\u0107 si\u0119 pot\u0119dze Krzy\u017ca. (&#8230;) Kiedy\u015b pojawi\u0142 mi si\u0119 diabe\u0142, kt\u00f3ry zachowywa\u0142 si\u0119 szczeg\u00f3lnie wynio\u015ble i bezwstydnie, i stan\u0105\u0142 przede mn\u0105 ha\u0142asuj\u0105c i wrzeszcz\u0105c jakby ca\u0142y t\u0142um, i o\u015bmieli\u0142 si\u0119 tak do mnie rzec: \u201eJa, i w\u0142a\u015bnie ja, jestem si\u0142\u0105 Boga, ja, i w\u0142a\u015bnie ja, jestem Panem \u015bwiat\u00f3w\u201d (Kochaj mnie! &#8211; x). I m\u00f3wi\u0142 dalej do mnie: \u201eCo chcesz, bym ci da\u0142? Za\u017c\u0105daj tylko, a otrzymasz to. (&#8230;) \u201eDlaczego ich (ludzi) dr\u0119czysz?\u201d (zapyta\u0142em diab\u0142a). Na to odpowiedzia\u0142 mi, m\u00f3wi\u0105c: \u201eTo nie ja ich dr\u0119cz\u0119, lecz oni dr\u0119cz\u0105 samych siebie, albowiem przy pewnej sposobno\u015bci, kt\u00f3ra rzeczywi\u015bcie si\u0119 by wydarzy\u0142a, pozabijaliby oni samych siebie, gdybym nie zawo\u0142a\u0142 do nich, \u017ce to ja jestem ich wrogiem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wed\u0142ug regu\u0142y Antoniego asceza mia\u0142a doprowadzi\u0107 do r\u00f3wnowagi wewn\u0119trznej anachorety, kt\u00f3ry bez przeszk\u00f3d, czyli przywi\u0105zania do d\u00f3br i uciech doczesnych, m\u00f3g\u0142 odda\u0107 si\u0119 Bogu. Mia\u0142a prowadzi\u0107 do doskona\u0142o\u015bci cz\u0142owieka, do \u017cycia w pokoju i rado\u015bci w Bogu. Zamiast zmys\u0142owych dozna\u0144 ofiarowywa\u0142a kontemplacj\u0119 i mistyczna wi\u0119\u017a z Najwy\u017cszym. Prowadzi\u0142a wi\u0119c prost\u0105 drog\u0105 do \u015bwi\u0119to\u015bci. Polega\u0142a na ograniczeniu spo\u017cywania pokarm\u00f3w do niezb\u0119dnego minimum (najwy\u017cej raz dziennie), braku higieny osobistej, \u015bcis\u0142ej abstynencji seksualnej. W niekt\u00f3rych przypadkach obejmowa\u0142a r\u00f3wnie\u017c infibulacj\u0119 (obci\u0105\u017canie penisa kawa\u0142kami metalu lub kamieniami), a nawet kastracj\u0119 (Orygenes). W seksualno\u015bci dopatrywano si\u0119 najwi\u0119kszego \u017ar\u00f3d\u0142a pokus i niebezpiecze\u0144stwa odci\u0105gni\u0119cia z drogi ascetycznego doskonalenia si\u0119 przysz\u0142ych \u015bwi\u0119tych.<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie, \u015bwi\u0119ci asceci, na czele z Antonim, dzielnie bronili si\u0119 i wygrywali b\u00f3j z pokusami. Wiemy to z ich pism i pism ich apologet\u00f3w. R\u00f3wnie\u017c dla artyst\u00f3w dawnych i wsp\u00f3\u0142czesnych by\u0142o to pewnikiem \u2013 \u015aw. Antoni i inni Ojcowie Pustyni, ale tak\u017ce np. \u015aw. Aleksy, kt\u00f3ry uciek\u0142 podczas swojej nocy po\u015blubnej od \u017cony i odda\u0142 si\u0119 ascezie, zdecydowanie odparli wszystkie pokusy. Tematem wi\u0119kszo\u015bci \u201ekusze\u0144 \u015bw. Antoniego\u201d jest wi\u0119c przedstawienie pokus w ich fantastycznej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci, ale i brzydocie, oraz ukazanie niez\u0142omno\u015bci \u015bwi\u0119tego. Z bogatej listy dzie\u0142 sztuki europejskiej poruszaj\u0105cych ten temat, wspomnie\u0107 wypada o kilku najwa\u017cniejszych.<\/p>\n\n\n\n<p>W bodaj najs\u0142ynniejszym \u201eKuszeniu\u201d, tryptyku Hieronima Boscha, Antoni jest okryty habitem i otoczony licznymi postaciami i k\u0142\u0119bi\u0105cymi si\u0119 potworami, w\u0142\u0105cznie z le\u017c\u0105cym na plecach, nagim, rogatym diab\u0142em, racz\u0105cym si\u0119 czerwonym winem (prawe skrzyd\u0142o tryptyku). Jednak w centrum \u015brodkowej cz\u0119\u015bci obrazu, tu\u017c obok modl\u0105cego si\u0119 \u015bwi\u0119tego, niemal k\u0142adzie si\u0119 na nim pewna niewiasta w czepcu i r\u00f3\u017cowej sukni z trenem przypominaj\u0105cym ogon, co na pewno stanowi siln\u0105 pokus\u0119 seksualn\u0105 dla mnicha. Za\u015b na prawym skrzydle tryptyku widzimy Antoniego patrz\u0105cego k\u0105tem oka na nag\u0105 niewiast\u0119 zakrywaj\u0105c\u0105 srom. Przed chwil\u0105 prawdopodobnie obcowa\u0142a w diab\u0142em, kt\u00f3ry teraz odpoczywa, pij\u0105c wino. Antoni czyta Ksi\u0119g\u0119, ale ponad stronnicami zerka na scen\u0119 przed sob\u0105. Z nagan\u0105 czy z po\u017c\u0105dliwym zaciekawieniem?<\/p>\n\n\n\n<p>W tradycji polskiej sztuki odnajdujemy przynajmniej dwa wybitne przyk\u0142ady \u201ekusze\u0144\u201d: oba malarskie, jeden to obraz Lucjana W\u0119drychowskiego z 1886 r., drugi dzie\u0142o Witkacego (dwie wersje) z 1921-22 r.<\/p>\n\n\n\n<p>W pracy W\u0119drychowskiego, prezentowanej na sta\u0142e w Sukiennicach, nie ma prawie demon\u00f3w i pokus, poza lekko zarysowan\u0105 nag\u0105 postaci\u0105 kobiec\u0105 ukszta\u0142towan\u0105 przez dym paleniska. Antoni jest sam w mroku pustelni, w stanie kontemplacji i samodoskonalenia. To na pewno jedna z najbardziej \u201eminimalistycznych\u201d wizji kuszenia \u015bw. Antoniego w dziejach sztuki europejskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>U Witkacego r\u00f3wnie\u017c nie ma potwor\u00f3w, s\u0105 tylko kobiety \u2013 jedna z nich jest nienaturalnie wygi\u0119ta do ty\u0142u, a \u0142ysy, nieogolony Antoni, lubie\u017cnie \u0142ypi\u0105cy okiem do widza, kieruje ku niej d\u0142o\u0144 z monstrualnie wyd\u0142u\u017conym palcem wskazuj\u0105cym\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>W XX wieku najs\u0142awniejsze \u201ekuszenie\u201d namalowa\u0142 Salvador Dali. Na jego p\u0142\u00f3tnie Antoni jest nagi i w d\u0142oni dzier\u017cy krzy\u017c. \u015awi\u0119ty broni si\u0119 przed wizj\u0105 pokus w postaci pochodu wierzgaj\u0105cego konia i s\u0142oni na patykowatych nogach, z kt\u00f3rych jeden d\u017awiga na grzbiecie o\u0142tarz-fontann\u0119 z nag\u0105, rudow\u0142os\u0105 Pokus\u0105 o obfitych kszta\u0142tach, pieszcz\u0105c\u0105 w\u0142asne piersi. To jej powabowi przeciwstawia si\u0119 odwr\u00f3cony do widza plecami i wygi\u0119ty nienaturalnie do ty\u0142u Antoni.<\/p>\n\n\n\n<p>I w\u0142a\u015bnie do tej pozy \u2013 zar\u00f3wno wygi\u0119cia, jak i zas\u0142aniania si\u0119 krzy\u017cem \u2013 nawi\u0105zuje w swojej kompozycji rze\u017abiarskiej Ambroziak. Chocia\u017c idzie dalej: u surrealisty Dalego, pokusy, zagra\u017caj\u0105ce \u015bwi\u0119temu, s\u0105 wysoko, niedost\u0119pne, jak fata morgana, dla polskiego rze\u017abiarza Pokusa jest dotykaln\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105 \u2013 sczepion\u0105 z walcz\u0105cym, os\u0142aniaj\u0105cym si\u0119 krzy\u017cem Antonim, ju\u017c nie symbolicznie, lecz fizycznie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKuszenie \u015bw. Antoniego\u201d Sylwestra Ambroziaka ma klasyczna kompozycj\u0119, opart\u0105 na planie dw\u00f3ch nak\u0142adaj\u0105cych si\u0119 na siebie tr\u00f3jk\u0105t\u00f3w: prostok\u0105tnego, kt\u00f3rego wierzcho\u0142kami s\u0105: g\u0142owa Antoniego i ko\u0144ce palc\u00f3w Pokusy, a k\u0105t prostu sytuuje si\u0119 poza praw\u0105 kraw\u0119dzi\u0105 podstawy rze\u017aby, oraz tr\u00f3jk\u0105ta r\u00f3wnobocznego, opartego na podstawie rze\u017aby i z krzy\u017cem w wyci\u0105gni\u0119tej r\u0119ce \u015bwi\u0119tego jako wierzcho\u0142kiem. Linia ud Pokusy to niemal pe\u0142ny bok tego tr\u00f3jk\u0105ta, cho\u0107 jednocze\u015bnie uk\u0142ada si\u0119 r\u00f3wnolegle do wygi\u0119tych plec\u00f3w Antoniego, podobnie jak jej ramiona i rami\u0119 z krzy\u017cem.<\/p>\n\n\n\n<p>Taki, z\u0142o\u017cony, bliski zasadom manieryzmu, uk\u0142ad kompozycyjny nadaje rze\u017abie du\u017c\u0105 dynamik\u0119 i dramatyzm.<\/p>\n\n\n\n<p>Posta\u0107 \u015bwi\u0119tego wychylona jest do ty\u0142u w nienaturalnej pozie, nara\u017caj\u0105cej ca\u0142o\u015b\u0107 uk\u0142adu na rozerwanie i podkre\u015blaj\u0105c momentalno\u015b\u0107 sytuacji. Rze\u017aba wyra\u017ca silne emocje, przede wszystkim zwi\u0105zane z walk\u0105 z po\u017c\u0105daniem, kuszeniem szatana, a jednocze\u015bnie si\u0142\u0119 tych pokus, niemo\u017cliw\u0105 do przezwyci\u0119\u017cenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak\u017ce u\u0142o\u017cenie cia\u0142a Pokusy jest nienaturalne, niemal ekwilibrystyczne \u2013 z mocno wypchni\u0119t\u0105 do g\u00f3ry wagin\u0105 i wygi\u0119tym kr\u0119gos\u0142upem r\u00f3wnolegle do linii n\u00f3g. Pokusa zdaje si\u0119 by\u0107 w ekstazie lub transie, przypominaj\u0105cym zewn\u0119trznie stan szaman\u00f3w podczas ceremonii voodoo na Haiti, kiedy dokonuj\u0105 oni czyn\u00f3w niemal nadnaturalnych \u2013 ich cia\u0142a wyginaj\u0105 si\u0119 do granic fizycznej wytrzyma\u0142o\u015bci, ta\u0144cz\u0105 na roz\u017carzonych w\u0119glach, nie czuj\u0105c b\u00f3lu.<\/p>\n\n\n\n<p>Pokusa jest w stanie uniesienia, bowiem udaje jej si\u0119 skusi\u0107 \u015bwi\u0119tego. Trzyma mocno Antoniego za nogi w kostkach i d\u0142ugim, lubie\u017cnym j\u0119zykiem li\u017ce penis m\u0119\u017cczyzny. C\u00f3\u017c z tego, \u017ce \u015bwi\u0119ty zas\u0142ania oczy ramieniem i broni si\u0119 za pomoc\u0105 krzy\u017ca, skoro jego twarz wykrzywia grymas nie tylko zgrozy, lecz tak\u017ce rozkoszy.<\/p>\n\n\n\n<p>Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce r\u00f3wnie\u017c materia\u0142 u\u017cyty do tej pracy wygi\u0119ty jest do granic wytrzyma\u0142o\u015bci i ustawiony jakby na przek\u00f3r zasadom statyki \u2013 funkcj\u0119 przeciwwagi dla odchylonej postaci m\u0119skiej spe\u0142nia solidna podstawa rze\u017aby. Bia\u0142a, malarska polichromia, charakterystyczna dla prac Ambroziaka w tym (nazwijmy go \u201edyplomowym\u201d) okresie, nadaje kompozycji walor niemal dzie\u0142a wykonanego w marmurze lub stiuku, chocia\u017c nie do ko\u0144ca, gdy\u017c artysta przez niedok\u0142adne pokrycie powierzchni farb\u0105, pozostawia wyra\u017ane \u015blady faktury drewna. Charakterystyczne jest tak\u017ce u\u017cycie sztucznego futra w partiach ow\u0142osienia \u0142onowego zar\u00f3wno Pokusy, jak i Antoniego, co jest zabiegiem podnosz\u0105cym wra\u017cenie autentyczno\u015bci przedstawienia, ucz\u0142owieczaj\u0105cym niejako bohater\u00f3w kompozycji. Nie trzeba dodawa\u0107, \u017ce owo futro musia\u0142o dodatkowo roze\u017ali\u0107 profesor\u00f3w, gdy\u017c by\u0142o materia\u0142em nieuznawanym za rze\u017abiarski, a dodatkowo dodawa\u0142o pikanterii i tak ju\u017c uznanej za kontrowersyjn\u0105 pracy.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1989 r. Sylwester Ambroziak zrealizowa\u0142 r\u00f3wnie\u017c br\u0105zow\u0105, pomniejszon\u0105 wersj\u0119 \u201eKuszenia \u015bw. Antoniego\u201d (br\u0105z patynowany, wys. 41 cm).<\/p>\n\n\n\n<p>POKUSA w teologii rozumiana jest jako \u201epodnieta, zach\u0119ta, bodziec do grzechu. Wolno\u015b\u0107 stworzenia potrzebuje receptywnego (biernego) do\u015bwiadczenia (autentycznych albo domniemanych) warto\u015bci, \u017ceby mog\u0142a zacz\u0105\u0107 dzia\u0142a\u0107. Poniewa\u017c owa konieczna podnieta do aktywnego dzia\u0142ania w \u017cyciu cz\u0142owieka na skutek utraty integralno\u015bci jako \u0142aski stanu pierwotnego wyst\u0119puje w formie po\u017c\u0105dania, kt\u00f3re d\u0105\u017cy do swojego partykularnego dobra nie zwa\u017caj\u0105c na ca\u0142o\u015bciowy cel moralny cz\u0142owieka i nie daje si\u0119 w pe\u0142ni w\u0142\u0105czy\u0107 do jego moralnie dobrej podstawowej decyzji, przeto owa podnieta do z\u0142a moralnego uzyskuje charakterystyczn\u0105 form\u0119 pokusy, tak\u0105 jaka istnieje w naszym porz\u0105dku, okre\u015blonym przez upadek: pokusy, kt\u00f3ra pozostaje w cz\u0142owieku pomimo idei odrzucenia przeze\u0144 w pos\u0142usze\u0144stwie Bogu, kt\u00f3ra wsp\u00f3\u0142istnieje w cz\u0142owieku wraz z owym odrzuceniem, co nadaje naszej sytuacji charakter czego\u015b nieuniknionego dla nas samych (pewno\u015b\u0107 zbawienia). Jednak\u017ce trzeba tu mocno podkre\u015bli\u0107, \u017ce owa sta\u0142a obecno\u015b\u0107 pokusy nie znosi sama w sobie wolno\u015bci i odpowiedzialno\u015bci cz\u0142owieka (\u2026) i \u017ce w \u0142asce Bo\u017cej mo\u017ce by\u0107 przezwyci\u0119\u017cona przez modlitw\u0119 i czuwanie (\u2026), nadziej\u0119 wiary (\u2026) i aktywn\u0105 ascez\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Asceta Antoni nie przezwyci\u0119\u017ca pokus odwracaj\u0105c si\u0119 od rzeczywistego \u015bwiata, nie odcina si\u0119 od \u201eprofanum &#8211; rozkosznego zanurzenia si\u0119 w \u015bwicie\u201d, gdy\u017c by\u0142aby to niegodna ucieczka. Pami\u0119ta, \u017ce \u201echrze\u015bcija\u0144sk\u0105 ascez\u0119 nie powinny okre\u015bla\u0107 ani \u015bwiadoma, ani nie\u015bwiadoma pogarda do \u015bwiata, sprzeniewierzenie si\u0119 ziemskim zadaniom i ucieczka przed nimi, chocia\u017c nie mo\u017cna zaprzeczy\u0107, \u017ce w chrze\u015bcija\u0144stwie jest r\u00f3wnie\u017c taka forma ascezy, kt\u00f3ra jest zak\u0142amanym urazem cz\u0142owieka nieudolnego i pogardzaj\u0105cego \u015bwiatem tej racji, i\u017c czuje si\u0119 za s\u0142aby i zbyt boja\u017aliwy, aby go zaakceptowa\u0107 i podo\u0142a\u0107 jego wielkim i trudnym zadaniom\u201d. Antoni jest silny tak\u017ce poprzez swoje zanurzenie w \u015bwiecie i nieunikanie blisko\u015bci pokus. M\u0142ody rze\u017abiarz nie by\u0142 wi\u0119c blu\u017anierc\u0105 z teologicznego punkty widzenia, wr\u0119cz odwrotnie &#8211; odni\u00f3s\u0142 si\u0119 do najg\u0142\u0119bszego sensu pokusy i ascezy chrze\u015bcija\u0144skiej, przedstawiaj\u0105c stan \u201ena granicy\u201d, odwa\u017cne \u015bcieranie si\u0119 podniety i wiary, nies\u0142abn\u0105cej, lecz wzmocnionej przez do\u015bwiadczenie pokusy. Antoni jest kuszony, jednak nie ulega jednoznacznie pokusie, poddaje si\u0119 jedynie jej pierwszemu dotykowi, li\u017ani\u0119ciu, nie daj\u0105c \u2013 wierzmy &#8211; sob\u0105 zaw\u0142adn\u0105\u0107. W\u0142a\u015bnie ten moment przedstawia rze\u017aba, chwil\u0119 zawieszenia. Co by\u0142o dalej? To by\u0107 mo\u017ce temat na inn\u0105 kompozycj\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>ADAM I EWA<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>\u201eAdam i Ewa\u201d (albo \u201ePoca\u0142unek\u201d) ma dwie podstawowe wersje &#8211; br\u0105zow\u0105 i drewnian\u0105, pe\u0142noformatow\u0105. Ten motyw powraca w tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka w\u0142a\u015bciwie od 1987 r., kiedy powsta\u0142y pierwsze ma\u0142oformatowe br\u0105zy, a\u017c do 1989 r., gdy zrealizowa\u0142 du\u017c\u0105 (wys. 200 cm) kompozycj\u0119 w drewnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Spo\u015br\u00f3d rze\u017ab br\u0105zowych, jedn\u0105 z najznakomitszych jest wersja pierwsza, sygnowana: \u201eAmbrozjak, 88 13\/1\u201d z zielon\u0105, malarsk\u0105, ekspresjonistyczn\u0105 polichromi\u0105. To klasyczna kompozycja dw\u00f3ch po\u0142\u0105czonych postaci, o lekki zdeformowanych cia\u0142ach. Jej centralnym punktem jest poca\u0142unek, wyra\u017cony przez artyst\u0119 z du\u017c\u0105 dynamik\u0105. Punktem kulminacyjnym ca\u0142ej kompozycji, centrum jej dramatycznej narracji jest j\u0119zyk &#8211; wsp\u00f3lny, lubie\u017cny, penetruj\u0105cy, zespalaj\u0105cy, bardziej ni\u017c z\u0142\u0105czone r\u0119ce lub zbli\u017cone cia\u0142a, ten no\u015bnik ca\u0142ego po\u017c\u0105dania, emocji, jednocze\u015bnie stanowi \u0142\u0105cznik, nosi znamiona p\u0119powiny, \u0142\u0105czno\u015bci organicznej obu postaci.<\/p>\n\n\n\n<p>W zasadzie to samo mo\u017cna powiedzie\u0107 o rze\u017abie w drewnie, chocia\u017c poprzez powi\u0119kszenie znik\u0142a gdzie\u015b intymno\u015b\u0107, znik\u0142o po\u017c\u0105danie, tajemnica owego poca\u0142unku, kt\u00f3ry po\u0142\u0105czy\u0142 Adama i Ew\u0119. Teraz te pe\u0142nowymiarowe, drewniane, blade (poprzez bia\u0142\u0105 polichromi\u0119), ca\u0142uj\u0105ce si\u0119 postacie, troch\u0119 toporne i zwyczajne, wydaj\u0105 si\u0119 troch\u0119 mniej atrakcyjne, mniej tajemnicze i autentyczne.<\/p>\n\n\n\n<p>Temat Adama i Ewy, pierwszych ludzi, kochaj\u0105cych si\u0119, ale i grzesz\u0105cych, podj\u0105\u0142 Sylwester Ambroziak w pe\u0142ni \u015bwiadomie. By\u0142a to kolejna realizacja jego uniwersalnej historii biblijnej, opowiadanej wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie, w Polsce AD 1987-90. Tak jak w innych pracach okresu \u201edyplomowego\u201d, m\u0142ody artysta pragn\u0105\u0142 zmierzy\u0107 si\u0119 z uniwersalnym tematem. Adam i Ewa to jeden z motyw\u00f3w podstawowych: dotyka poj\u0119cia p\u0142ci, odmienno\u015bci, ale i \u0142\u0105czno\u015bci, a przede wszystkim idei mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacznijmy od pocz\u0105tku. Dla gnostyk\u00f3w naasse\u0144czyk\u00f3w \u201ePierwszy Cz\u0142owiek Adam &#8211; wed\u0142ug Junga, analizuj\u0105cego ich pisma &#8211; jest podstaw\u0105 \u015bwiata. Poznanie go uwa\u017caj\u0105 oni-za pocz\u0105tek pe\u0142ni (arche teleioseos gnosis anthropou), a zarazem za pomost (sic!) do poznania Boga. (Adam) jest istot\u0105 m\u0119sko-\u017ce\u0144sk\u0105; z niego \u201epochodz\u0105 ojciec i matka\u201d, sk\u0142ada si\u0119 on z trzech cz\u0119\u015bci: rozumnej (noeron), psychicznej i ziemskiej (choikon). Te \u201etrzy zst\u0119puj\u0105 jednocze\u015bnie w cz\u0142owieka Jezusa\u201d (&#8230;). W sferze gnostycyzmu chrze\u015bcija\u0144skiego posta\u0107 Chrystusa stanowi przejaw Boga jako Archanthroposa (Pierwszy Cz\u0142owiek = Adam) i tym samym istot\u0119 cz\u0142owieka w og\u00f3le: \u201eCz\u0142owiek i Syn Cz\u0142owieczy\u201d. Jest on wewn\u0119trznym cz\u0142owiekiem, do kt\u00f3rego prowadzi droga samopoznania, \u201eKr\u00f3lestwem Niebieskim tkwi\u0105cym w cz\u0142owieku. (&#8230;) Wy\u0142onienie kobiety z boku Chrystusa (gnostyckie \u201eIntorregationes Maiores\u201d) wskazuje na to, \u017ce jest on pojmowany jako \u201eAdam Secundus\u201d. To, \u017ce wy\u0142ania on z siebie kobiet\u0119, znaczy, i\u017c odgrywa rol\u0119 Boga-Stw\u00f3rcy z Genesis. Jak Adam sprzed stworzenia Ewy uchodzi w r\u00f3\u017cnych tradycjach za istot\u0119 m\u0119sko-\u017ce\u0144sk\u0105, tak te\u017c Chrystus w drastyczny spos\u00f3b demonstruje sw\u0105 androgini\u0119. Pierwszy Cz\u0142owiek jest z regu\u0142y istot\u0105 hermafrodytyczn\u0105 (\u2026). W alegoryce chrze\u015bcija\u0144skiej kobieta, kt\u00f3ra wy\u0142oni\u0142a si\u0119 z boku Chrystusa (Adama Drugiego &#8211; KS) jest Oblubienic\u0105 Baranka. Rozszczepienie Pierwszego Cz\u0142owieka na m\u0119\u017cczyzn\u0119 i kobiet\u0119 wyra\u017ca akt zdobycia \u015bwiadomo\u015bci; w ten spos\u00f3b powstaje przeciwie\u0144stwo, kt\u00f3re daje mo\u017cliwo\u015b\u0107 powstania \u015bwiadomo\u015bci\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla wczesnochrze\u015bcija\u0144skich teolog\u00f3w, zw\u0142aszcza gnostyk\u00f3w, Adam i Ewa byli jedno\u015bci\u0105 (podwojonym Adamem), istotami o nierozstrzygni\u0119tej p\u0142ci, podobnie, jak androginiczny Chrystus. Jak przypomina Jung, w ikonografii \u015bredniowiecznej nierzadko przedstawiano Jezusa z piersiami kobiecymi i najcz\u0119\u015bciej bez wyra\u017anego atrybutu m\u0119sko\u015bci &#8211; brody. \u0141\u0105czno\u015b\u0107 Adama i Ewy, ich wewn\u0119trzna jedno\u015b\u0107, to stan pierwotny, naturalny i oczywisty.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak doktryna Ko\u015bcio\u0142a znacznie upro\u015bci\u0142a symbolik\u0119 Pierwszych Ludzi, roz\u0142\u0105czaj\u0105c ich tu\u017c po wy\u0142onieniu Ewy z cia\u0142a Adama (jego \u017cebra): \u201e21 Wtedy to Pan sprawi\u0142, \u017ce m\u0119\u017cczyzna (Adam \u2013 przyp. KS) pogr\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 w g\u0142\u0119bokim \u015bnie, i gdy spa\u0142 wyj\u0105\u0142 jedno z jego \u017ceber, a miejsce to zape\u0142ni\u0142 cia\u0142em. 22 Po czym Pan B\u00f3g z \u017cebra, kt\u00f3re wyj\u0105\u0142 z m\u0119\u017cczyzny, zbudowa\u0142 niewiast\u0119. A gdy j\u0105 przyprowadzi\u0142 do m\u0119\u017cczyzny, 23 m\u0119\u017cczyzna powiedzia\u0142: \u00abTa dopiero jest ko\u015bci\u0105 z moich ko\u015bci i cia\u0142em z mego cia\u0142a! Ta b\u0119dzie si\u0119 zwa\u0142a niewiast\u0105, bo ta z m\u0119\u017cczyzny zosta\u0142a wzi\u0119ta\u00bb. 24 Dlatego to m\u0119\u017cczyzna opuszcza ojca swego i matk\u0119 swoj\u0105 i \u0142\u0105czy si\u0119 ze sw\u0105 \u017con\u0105 tak \u015bci\u015ble, \u017ce staj\u0105 si\u0119 jednym cia\u0142em. 25 Chocia\u017c m\u0119\u017cczyzna i jego \u017cona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak dodaje komentator tego fragmentu: \u201eniewiasta zosta\u0142a wzi\u0119ta z &#8222;\u017cebra&#8221; czy &#8222;boku&#8221; m\u0119\u017cczyzny, co znaczy, \u017ce dzieli z nim jego natur\u0119, jest jak on powo\u0142ana do przyja\u017ani z Bogiem. &#8222;\u017bebro&#8221; i &#8222;\u017cycie&#8221; u staro\u017cytnych Semit\u00f3w by\u0142y poj\u0119ciami bliskimi\u201d. Klarowno\u015b\u0107 tej wizji powstania pierwszej kobiety, burzy troch\u0119 tradycja talmudyczna, wspominaj\u0105ca, \u017ce Adam mia\u0142 przed pojawieniem si\u0119 Ewy pierwsz\u0105 \u017con\u0119 o imieniu Lilith, kt\u00f3ra go opu\u015bci\u0142a i odesz\u0142a z Raju. Jednak to tylko szczeg\u00f3\u0142, niezmieniaj\u0105cy istoty symboliki pierwszego m\u0119\u017cczyzny i kobiety jako rozdzielonej jedno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatecznie Biblia i doktryna Ko\u015bcio\u0142a dokona\u0142a wi\u0119c podzia\u0142u na \u201em\u0119\u017cczyzn\u0119\u201d i \u201eniewiast\u0119\u201d, pozostawiaj\u0105c jednak \u015blady pierwotnej ich jedno\u015bci, przynajmniej w sferze alegorycznej.<\/p>\n\n\n\n<p>W dziejach sztuki Adam i Ewa byli przedstawiani od czas\u00f3w wczesnochrze\u015bcija\u0144skich, jednym z najwcze\u015bniejszych jest fresk z rzymskich katakumb Marcelinusa i Piotra z IV w. Najcz\u0119\u015bciej wyst\u0119powali w towarzystwie Stw\u00f3rcy, albo sami pod drzewem wiadomo\u015bci dobrego i z\u0142ego, oplatanym cielskiem w\u0119\u017ca-kusiciela. Zw\u0142aszcza malarze ch\u0119tnie poruszali ten temat, w\u015br\u00f3d nich najwi\u0119ksi: Jan van Eyck, Hieronim Bosch, Lucas Cranach Starszy, Albrecht D\u00fcrer, Micha\u0142 Anio\u0142 Buonarotti, Tycjan, Tintoretto i Rembrandta van Rijn, a w\u015br\u00f3d wsp\u00f3\u0142czesnych Marc Chagall, Tamara \u0141empicka czy Fernando Botero. Na wszystkich niemal obrazach bohaterowie s\u0105 nadzy, cho\u0107 wstydliwie sami zakrywaj\u0105 swoje genitalia lub s\u0105 one zakrywane wi\u0119kszej lub mniejszej wielko\u015bci li\u015b\u0107mi, ga\u0142\u0119ziami, kwiatami. Dotyczy to nawet dzie\u0142 wsp\u00f3\u0142czesnych, cho\u0107 trzeba te\u017c zauwa\u017cy\u0107, \u017ce w jednym z najs\u0142ynniejszych przedstawie\u0144 Adama i Ewy, fresku Micha\u0142a Anio\u0142a z Kaplicy Syksty\u0144skiej, s\u0105 oni ca\u0142kowicie niezas\u0142oni\u0119ci.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak nietrudno si\u0119 domy\u015bli\u0107, Adam i Ewa Ambroziaka tak\u017ce nie s\u0105 niczym zakryci, Adam, co bardzo charakterystyczne dla ca\u0142ej tw\u00f3rczo\u015bci polskiego rze\u017abiarza, prezentuje okaza\u0142y penis, a Ewa wydatn\u0105 wagin\u0119. Artysta wyodr\u0119bni\u0142 za pomoc\u0105 czerwonego koloru sfery erogenne kobiety: wargi sromowe i sutki jej ma\u0142ych piersi oraz j\u0119zyk Adama, przytrzymywany z\u0119bami przez partnerk\u0119, przez co kompozycja wydaje si\u0119 niemal pornograficzna.<\/p>\n\n\n\n<p>W dziesi\u0105tkach a mo\u017ce i setkach dzie\u0142 artyst\u00f3w wszystkich epok Adam i Ewa s\u0105 sobie bliscy fizycznie \u2013 dotykaj\u0105 si\u0119, zbli\u017caj\u0105 i przytulaj\u0105 do siebie. Na \u017cadnym jednak nie ca\u0142uj\u0105 si\u0119 tak lubie\u017cnie jak u Ambroziaka, chc\u0105c zakosztowa\u0107 pierwotnego zjednoczenia cia\u0142 i dusz.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1991 r. powsta\u0142a okaza\u0142a kompozycja rze\u017abiarska, zrealizowana w drewnie, nawi\u0105zuj\u0105ca do tematyki Adama i Ewy, cho\u0107 w tytule wyra\u017conej og\u00f3lnie: \u201eM\u0119\u017cczyzna nios\u0105cy kobiet\u0119\u201d (drewno polichromowane, wys. 210 cm). We wczesnochrze\u015bcija\u0144skiej i alchemicznej tradycji \u201eAdam sw\u0105 Ew\u0119 zawsze nosi przy sobie\u201d, wi\u0119c nawet je\u015bli nie jest to \u015bwiadoma analogia, usprawiedliwia zestawienie tej kompozycji z poprzednimi.<\/p>\n\n\n\n<p>Przedstawia ona krocz\u0105c\u0105 posta\u0107 m\u0119\u017cczyzny, nios\u0105cego \u201ena barana\u201d, czyli na plecach, kobiet\u0119, sk\u0142aniaj\u0105c\u0105 z ufno\u015bci\u0105 i wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 g\u0142ow\u0119 na jego szyi. Widzimy oznaki du\u017cego wysi\u0142ku na jego obliczu, wyd\u0119te wargi z trudem \u0142api\u0105 oddech, cho\u0107 jednocze\u015bnie maluje si\u0119 na tej schematycznie wyrze\u017abionej twarzy spok\u00f3j i poczucie dobrze wype\u0142nianej powinno\u015bci. Podobnie kobieta jest bardzo wyra\u017anie scharakteryzowana pod wzgl\u0119dem psychologicznym przez rze\u017abiarza \u2013 jest r\u00f3wnie\u017c znu\u017cona, s\u0142aba, by\u0107 mo\u017ce chora lub ranna, ale \u2013 jak widzimy &#8211; przede wszystkim ufnie przytula si\u0119 do nios\u0105cego j\u0105 m\u0119\u017cczyzny. S\u0105 doskonale zespoleni, stanowi\u0105 jedno cia\u0142o, jak przysta\u0142o na Adama i Ew\u0119, ich cia\u0142a jednocz\u0105 si\u0119 w czu\u0142ym po\u015bwi\u0119ceniu i bezgranicznej ufno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Do tego tematu powr\u00f3ci\u0142 Ambroziak raz jeszcze w 2000 r., realizuj\u0105c w aluminium pomniejszon\u0105 wersj\u0119 \u201eM\u0119\u017cczyzny nios\u0105cej kobiet\u0119\u201d. Zmniejszenie skali znakomicie zrobi\u0142o tej kompozycji, powsta\u0142a kameralna, ale silniej emocjonalnie oddzia\u0142uj\u0105ca wybitna rze\u017aba.<\/p>\n\n\n\n<p>W 2001 r. raz jeszcze Ambroziak wyrze\u017abi\u0142 Adama nios\u0105cego Ew\u0119, tym razem umieszczon\u0105 z przodu, obejmuj\u0105c\u0105 go udami w pasie i ramionami za szyj\u0119 (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 2001, drewno patynowane, 215 x 140 x 80 cm). Kobieta i tym razem ufnie sk\u0142ania g\u0142ow\u0119 na ramieniu m\u0119\u017cczyzny, wydaje si\u0119 by\u0107 s\u0142aba lub omdla\u0142a. Pewnie dlatego Adam biegnie, by\u0107 mo\u017ce uciekaj\u0105c lub szukaj\u0105c ratunku.<\/p>\n\n\n\n<p>Istnieje r\u00f3wnie\u017c praca przedstawiaj\u0105ca niesion\u0105 kobiet\u0119 usadowion\u0105 wysoko na ramionach m\u0119\u017cczyzny (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1996, br\u0105z malowany, wys. 65 cm) oraz rze\u017aba z wosku (prawdopodobnie model), na kt\u00f3rych Adam unosi Ew\u0119 na r\u0119kach \u2013 praw\u0105 podtrzymuj\u0105c nogi, lew\u0105 obejmuj\u0105c za szyj\u0119 (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1997, wosk, wys. 45 cm).<\/p>\n\n\n\n<p>W 1996 r. powsta\u0142a natomiast rze\u017aba drewniana przedstawiaj\u0105ca dwie oparte o siebie plecami nagie figury: m\u0119sk\u0105 i kobiec\u0105 (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1996, drewno patynowane, 200 x 130 x 70 cm). S\u0142aba Ewa opiera si\u0119, troch\u0119 bezw\u0142adnie, o mocno stoj\u0105cego Adama. Kobieta k\u0142adzie g\u0142ow\u0119 na ramieniu m\u0119\u017cczyzny, ich d\u0142onie dotykaj\u0105 si\u0119 z czu\u0142o\u015bci\u0105. Ewa zdaje si\u0119 odpoczywa\u0107, a mo\u017ce tylko marzy\u0107, Adam jest powa\u017cny i odpowiedzialny, to na nim spoczywa ca\u0142y ci\u0119\u017car, on podtrzymuje ukochan\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Splecione w u\u015bcisku, mocnym, jednocz\u0105cym, mi\u0142osnym s\u0105 cia\u0142a Adama i Ewy w niedoko\u0144czonej kompozycji rze\u017abiarskiej z 1997 r. (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, drewno patynowane, 130 x 100 x 210 cm). Oboje wtulaj\u0105 si\u0119 w siebie, jak najszczelniej, jak najbli\u017cej. S\u0105 odnalezionymi szcz\u0119\u015bliwie po\u0142\u00f3wkami jednej ca\u0142o\u015bci. To chwila sielanki, doskona\u0142ego spe\u0142nienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Istniej\u0105 jeszcze dwie miniaturowe wersje tej kompozycji, jedna z tego samego 1997 r., druga o dwa lata p\u00f3\u017aniejsza (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1997, br\u0105z patynowany, 26 x 47 x 19 cm i \u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1999, br\u0105z patynowany, 27 x 35 x 22 cm). Pierwsza praca to w\u0142a\u015bciwie powt\u00f3rzenie sytuacji z kompozycji drewnianej, druga oddaje moment przekomarzania si\u0119 kochank\u00f3w: Adam udaje oboj\u0119tnego, odchyla g\u0142ow\u0119 w bok, Ewa, siedz\u0105ca na nim w rozkroku, obejmuje mocno szyj\u0119 kochanka i przyci\u0105ga do siebie. Sielanka trwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Adam i Ewa s\u0105 bohaterami Biblii, symbolami i archetypami wiary oraz rozwa\u017ca\u0144 na temat natury cz\u0142owieka, ale ich bezpo\u015brednim teologicznym punktem odniesienia jest jedno z najwa\u017cniejszych w chrze\u015bcija\u0144stwie i wi\u0119kszo\u015bci religii \u015bwiata poj\u0119\u0107 \u2013 MI\u0141O\u015aCI.<\/p>\n\n\n\n<p>Adam i Ewa s\u0105 uniwersalnymi bohaterami opowie\u015bci o mi\u0142o\u015bci: \u201ewyra\u017caj\u0105cej woln\u0105 i wynikaj\u0105c\u0105 z natury ludzkiej radykaln\u0105 realizacj\u0119 cz\u0142owieka jako stworzenia chcianego i powo\u0142anego przez Boga, realizacj\u0119, dzi\u0119ki kt\u00f3rej cz\u0142owiek bez reszty zwr\u00f3ciwszy si\u0119 w stron\u0119 Boga, znajduje si\u0119 w stanie \u0142aski i w sytuacji zbawienia. (\u2026) Jest ona totalnym i wszystko integruj\u0105cym podstawowym aktem cz\u0142owieka (\u2026). Mi\u0142o\u015b\u0107 jest nieod\u0142\u0105czna od pragnienia, \u017ceby osob\u0119 kochan\u0105 sam\u0105 w sobie doprowadzi\u0107 do spe\u0142nienia jej w\u0142asnej istoty. Podejmuj\u0105c ten wysi\u0142ek osoba kochaj\u0105ca przyjmuje na siebie niesko\u0144czone zadanie urzeczywistnienia samej siebie\u201d. A wi\u0119c to dzi\u0119ki mi\u0142o\u015bci Adam i Ewa, m\u0119\u017cczyzna i kobieta, mog\u0105 zn\u00f3w si\u0119 po\u0142\u0105czy\u0107, zn\u00f3w stanowi\u0107 jedno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Mi\u0142o\u015b\u0107 jest sensem i celem zwi\u0105zku Adama i Ewy. Tak jest przynajmniej w Biblii. Lecz w realnym \u017cyciu ten stan nie trwa wiecznie. I cho\u0107 w swojej tw\u00f3rczo\u015bci artysta odnosi si\u0119 do archetyp\u00f3w i symboli kulturowych, jednak nie odcina si\u0119 ca\u0142kowicie od realnych sytuacji \u017cyciowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Innym wariantem, a mo\u017ce tylko nawi\u0105zaniem do tematu Adama i Ewy jest du\u017ca kompozycja wykonana z drewna pt. \u201eKobieta i m\u0119\u017cczyzna\u201d z 1999 r. (drewno polichromowane, 210 x 350 x 90 cm). Rze\u017aba przedstawia posta\u0107 m\u0119sk\u0105 i \u017ce\u0144sk\u0105 w sytuacji walki lub rytualnego ta\u0144ca. Nie okazuj\u0105 ju\u017c sobie czu\u0142o\u015bci, po\u015bwi\u0119cenia i oddania. S\u0105 r\u00f3wnorz\u0119dnymi, jednakowo silnymi, ale i bli\u017aniaczo podobnymi (jakby dwiema po\u0142owami pierwotnej jedno\u015bci). Tyle tylko, \u017ce tym razem nie d\u0105\u017c\u0105 do po\u0142\u0105czenia, wr\u0119cz odwrotnie \u2013 chc\u0105 konfrontacji i rozdzielenia. Obie figury znajduj\u0105 si\u0119 w ruchu, bardzo dynamicznym: w g\u0142\u0119bokim rozkroku, zdaj\u0105 si\u0119 naciera\u0107 na siebie, maj\u0105 wyrzucone szeroko na boki ramiona, lekko si\u0119 dotykaj\u0105. Widzimy powa\u017cne twarze, zimne spojrzenia i zaci\u0119te usta. Czy ta\u0144cz\u0105, czy mo\u017ce ju\u017c walcz\u0105?<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>POLSKI \u0170BERMENSCH<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>To rze\u017aba o bardzo ciekawej, skrajnie wertykalnej kompozycji, kt\u00f3rej horyzontalnymi akcentami s\u0105 stopy, jako podstawa, cz\u0142onek w stanie erekcji oraz polska flaga zdaj\u0105ca si\u0119 \u0142opota\u0107 na wietrze. Jej drzewce wbite jest w szyj\u0119 super Polaka, co wymusza opuszczenie jego ogromnej g\u0142owy, ale \u2013 jak mo\u017cna przypuszcza\u0107 \u2013 wywo\u0142uje r\u00f3wnie\u017c erekcj\u0119 penisa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePolski \u00fcbermensch\u201d (1990) stanowi do\u015b\u0107 rzadki (na szcz\u0119\u015bcie) w tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka przyk\u0142ad bezpo\u015bredniego, niemal publicystycznego, zaanga\u017cowania w aktualn\u0105 problematyk\u0119 polityczn\u0105, odnosz\u0105c\u0105 si\u0119 do wad Polak\u00f3w, naszych problem\u00f3w z to\u017csamo\u015bci\u0105, nierzadko bardzo przero\u015bni\u0119t\u0105 dum\u0105 narodow\u0105, wybuja\u0142ym poczuciem warto\u015bci w\u0142asnej, przywi\u0105zaniem do symboli.<\/p>\n\n\n\n<p>Napr\u0119\u017cony cz\u0142onek polskiego nadcz\u0142owieka mia\u0142 epatowa\u0107 widz\u00f3w swoj\u0105 dos\u0142owno\u015bci\u0105 i pewnie epatowa\u0142, cho\u0107 z pewno\u015bci\u0105 razi\u0142y: utylitarno\u015b\u0107 i jednowymiarowo\u015b\u0107 poruszanego problemu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePolski \u00fcbermensch\u201d mia\u0142 r\u00f3wnie\u017c swoj\u0105 edycj\u0119 br\u0105zow\u0105 w 1990 r. na NOTORO Symposion \u2013 praca odznacza\u0142a si\u0119 malarsk\u0105 polichromi\u0105, utrzyman\u0105 w narodowych barwach, by\u0142a te\u017c prezentowana na wystawie w Gda\u0144skiej Galerii Rze\u017aby w 1992 r.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>&nbsp;<strong>OFIARA<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>\u201eOfiara Izaaka\u201d (1989) to rze\u017aba, kt\u00f3rej nie powstydzi\u0142by si\u0119 manierysta XVI lub XVII-wieczny. Posta\u0107 Izaaka unosi si\u0119 w powietrzu, ch\u0142opak podnoszony jest do g\u00f3ry za d\u0142ugie w\u0142osy, w kt\u00f3re wczepi\u0142y si\u0119 palce ojca. Kontrapost Abrahama (troch\u0119 ko\u015blawy \u2013 stopy uk\u0142adaj\u0105 si\u0119 do wewn\u0105trz) jest mo\u017cliwy tylko w zespoleniu z figur\u0105 wisz\u0105cego. Wida\u0107 wysi\u0142ek m\u0119\u017cczyzny wk\u0142adany w utrzymanie na odpowiedniej wysoko\u015bci cia\u0142a m\u0142odzie\u0144ca. Niemal fizycznie odczuwamy te\u017c b\u00f3l i strach Izaaka.<\/p>\n\n\n\n<p>Bli\u017csza analiza kompozycji pozwala odkry\u0107 jej zbie\u017cno\u015b\u0107 z kanonem klasycznym i to bardziej greckim, ni\u017c barokowym. Postaci Abrahama i Izaaka, pomijaj\u0105c charakterystycznego dla Ambroziaka g\u0142owy, bli\u017csze rze\u017abie afryka\u0144skiej oraz okaza\u0142e penisy, mieszcz\u0105 si\u0119 w kanonie klasycznej rze\u017aby greckiej. Natomiast ich uk\u0142ad, przedstawiona sytuacja dramatyczna, a zw\u0142aszcza oddanie skr\u0119t\u00f3w cia\u0142a, niemego ryku ofiary in spe, wydobywaj\u0105cego si\u0119 z jej gard\u0142a czy oboj\u0119tno\u015b\u0107 rysuj\u0105ca si\u0119 na twarzy Abrahama ju\u017c zdecydowanego na dokonanie swojego czynu to cechy wsp\u00f3\u0142czesnego manieryzmu. Dodajmy: najwy\u017cszej pr\u00f3by.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142\u00f3wny plan kompozycji, podobnie jak w przypadku \u201eKuszenia\u201d oparty jest na tr\u00f3jk\u0105cie, kt\u00f3rego wierzcho\u0142kiem jest g\u0142owa Abrahama, palce st\u00f3p Izaaka oraz punkt na ziemi umiejscowiony przed t\u0105 grup\u0105, wskazywany przez lini\u0119 uniesionego ramienia ojca i podbr\u00f3dek syna, a tak\u017ce przez koniec ofiarnego no\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Tematem rze\u017aby jest kulminacyjny moment historii opisanej w \u201eKsi\u0119dze Rodzaju\u201d: \u201e1 (\u2026) B\u00f3g wystawi\u0142 Abrahama na pr\u00f3b\u0119. Rzek\u0142 do niego: \u00abAbrahamie!\u00bb (\u2026) \u00abWe\u017a twego syna jedynego, kt\u00f3rego mi\u0142ujesz, Izaaka, id\u017a do kraju Moria i tam z\u0142\u00f3\u017c go w ofierze na jednym z pag\u00f3rk\u00f3w, jakie ci wska\u017c\u0119\u00bb. 3 Nazajutrz rano Abraham osiod\u0142a\u0142 swego os\u0142a, zabra\u0142 z sob\u0105 dw\u00f3ch swych ludzi i syna Izaaka, nar\u0105ba\u0142 drzewa do spalenia ofiary i ruszy\u0142 w drog\u0119 do miejscowo\u015bci, o kt\u00f3rej mu B\u00f3g powiedzia\u0142. (\u2026) 6 Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, w\u0142o\u017cy\u0142 je na syna swego Izaaka, wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki ogie\u0144 i n\u00f3\u017c, po czym obaj si\u0119 oddalili. 7 Izaak odezwa\u0142 si\u0119 do swego ojca Abrahama: \u00abOjcze m\u00f3j!\u00bb A gdy ten rzek\u0142: \u00abOto jestem, m\u00f3j synu\u00bb &#8211; zapyta\u0142: \u00abOto ogie\u0144 i drwa, a gdzie\u017c jest jagni\u0119 na ca\u0142opalenie?\u00bb 8 Abraham odpowiedzia\u0142: \u00abB\u00f3g upatrzy sobie jagni\u0119 na ca\u0142opalenie, synu m\u00f3j\u00bb. I szli obydwaj dalej. 9 A gdy przyszli na to miejsce, kt\u00f3re B\u00f3g wskaza\u0142, Abraham zbudowa\u0142 tam o\u0142tarz, u\u0142o\u017cy\u0142 na nim drwa i zwi\u0105zawszy syna swego Izaaka po\u0142o\u017cy\u0142 go na tych drwach na o\u0142tarzu. 10 Potem Abraham si\u0119gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 po n\u00f3\u017c, aby zabi\u0107 swego syna. 11 Ale wtedy Anio\u0142 Pa\u0144ski zawo\u0142a\u0142 na niego z nieba i rzek\u0142: \u00abAbrahamie, Abrahamie!\u00bb (\u2026) \u00abNie podno\u015b r\u0119ki na ch\u0142opca i nie czy\u0144 mu nic z\u0142ego! Teraz pozna\u0142em, \u017ce boisz si\u0119 Boga, bo nie odm\u00f3wi\u0142e\u015b Mi nawet twego jedynego syna\u00bb. 13 Abraham (\u2026) spostrzeg\u0142 barana uwik\u0142anego rogami w zaro\u015blach. (\u2026) wzi\u0105\u0142 barana i z\u0142o\u017cy\u0142 w ofierze ca\u0142opalnej zamiast swego syna. (\u2026) 15 Po czym Anio\u0142 Pa\u0144ski przem\u00f3wi\u0142 (\u2026): 16 \u00abPrzysi\u0119gam na siebie, wyrocznia Pana, \u017ce poniewa\u017c uczyni\u0142e\u015b to, a nie oszcz\u0119dzi\u0142e\u015b syna twego jedynego, 17 b\u0119d\u0119 ci b\u0142ogos\u0142awi\u0142 i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrze\u017cu morza; (\u2026) 18 Wszystkie ludy ziemi b\u0119d\u0105 sobie \u017cyczy\u0107 szcz\u0119\u015bcia (\u2026) dlatego \u017ce us\u0142ucha\u0142e\u015b mego rozkazu\u00bb.<\/p>\n\n\n\n<p>Komentarze teologiczne zwracaj\u0105 uwag\u0119, \u017ce scena ofiary s\u0142u\u017cy przede wszystkim \u201epodkre\u015bleniu heroicznej wiary Abrahama\u201d: 100-letni starzec, kt\u00f3remu w ko\u0144cu rodzi si\u0119 ukochany syn, maj\u0105cy przed\u0142u\u017cy\u0107 kr\u00f3lewski r\u00f3d, otrzymuje od Boga polecenia z\u0142o\u017cenia jedynaka na stosie ofiarnym i bez s\u0142owa skargi czy sprzeciwu przyst\u0119puje do tego aktu. Wierzy bezgranicznie, \u017ce wol\u0119 najwy\u017cszego trzeba spe\u0142ni\u0107. Nie mo\u017ce wiedzie\u0107, \u017ce to tylko pr\u00f3ba i wszystko sko\u0144czy si\u0119 dobrze. Nie mo\u017ce tego tym bardziej wiedzie\u0107 Izaak, kt\u00f3ry ma bezgraniczne zaufanie do ojca i jest przekonany, \u017ce b\u0119dzie tylko asystowa\u0142 przy sk\u0142adaniu ofiary z barana, cho\u0107 zastanawia go, \u017ce przygotowuj\u0105cy stos ojciec nie zabra\u0142 ze sob\u0105 zwierz\u0119cia. Jednak, gdy ch\u0142opak zosta\u0142 zwi\u0105zany i po\u0142o\u017cony na o\u0142tarzu ofiarnym, nie m\u00f3g\u0142 mie\u0107 d\u0142u\u017cej w\u0105tpliwo\u015bci, kogo po\u015bwi\u0119ci ukochany ojciec.<\/p>\n\n\n\n<p>Historia niedosz\u0142ej ofiary z Izaaka stanowi &#8211; z drugiej jednak strony &#8211; potwierdzenie zakazu sk\u0142adania ofiar z ludzi, wprowadzonego przez Boga. W \u201eKsi\u0119dze Kap\u0142an\u00f3w\u201d zakaz odnosi si\u0119, co prawda, do ofiar sk\u0142adanych Molochowi: \u201eNie b\u0119dziesz dawa\u0142 dziecka swojego, aby by\u0142o przeprowadzone przez ogie\u0144 dla Molocha, nie b\u0119dziesz w ten spos\u00f3b bezcze\u015bci\u0142 imienia Boga swojego. Ja jestem Pan!\u201d. Za z\u0142amanie zakazu wyznawcom Jedynego grozi \u015bmier\u0107 poprzez ukamienowanie, do przeprowadzenia kt\u00f3rego wierni s\u0105 zobowi\u0105zani: \u201e1 Dalej Pan powiedzia\u0142 do Moj\u017cesza: 2 \u00abM\u00f3w do Izraelit\u00f3w: Ktokolwiek spo\u015br\u00f3d syn\u00f3w Izraela albo spo\u015br\u00f3d przybysz\u00f3w, kt\u00f3rzy osiedlili si\u0119 w Izraelu, da jedno ze swoich dzieci Molochowi, b\u0119dzie ukarany \u015bmierci\u0105. Miejscowa ludno\u015b\u0107 ukamienuje go. 3 Ja sam zwr\u00f3c\u0119 oblicze moje przeciwko takiemu cz\u0142owiekowi i wy\u0142\u0105cz\u0119 go spo\u015br\u00f3d jego ludu, poniewa\u017c da\u0142 jedno ze swoich dzieci Molochowi, splugawi\u0142 m\u00f3j \u015bwi\u0119ty przybytek, zbezcze\u015bci\u0142 moje \u015bwi\u0119te imi\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W prawie objawionym Moj\u017ceszowi wyj\u0105tkow\u0105 i bezwzgl\u0119dn\u0105 ochron\u0105 obj\u0119ci byli zw\u0142aszcza pierworodni i jedyni synowie, kt\u00f3rzy, jak zosta\u0142o to uj\u0119te w \u201eKsi\u0119dze Wyj\u015bcia\u201d: \u201e1 Pan tak powiedzia\u0142 do Moj\u017cesza: 2 \u00abPo\u015bwi\u0119\u0107cie Mi wszystko pierworodne. U syn\u00f3w Izraela do Mnie nale\u017ce\u0107 b\u0119d\u0105 pierwociny \u0142ona matczynego &#8211; zar\u00f3wno cz\u0142owiek, jak i zwierz\u0119\u00bb.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017b\u0105danie po\u015bwi\u0119cenia Bogu pierworodnego jedynaka oznacza\u0142o otoczenie go bezwzgl\u0119dn\u0105 opiek\u0105, co w po\u0142\u0105czeniu z zakazem ofiar z ludzi by\u0142o dodatkowym zabezpieczeniem, absolutn\u0105 ochron\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak B\u00f3g nakaza\u0142 Abrahamowi z\u0142amanie a\u017c dw\u00f3ch w\u0142asnych zakaz\u00f3w, wed\u0142ug prawa zagro\u017conych kar\u0105 \u015bmierci. I Abraham pos\u0142ucha\u0142, gdy\u017c przede wszystkim wierzy\u0142 w nadrz\u0119dno\u015b\u0107 bezpo\u015bredniego rozkazu, a nie prawo. Ale prawo obowi\u0105zywa\u0142o i na jego mocy po dokonaniu zar\u017cni\u0119cia i spalenia Izaaka, Abrahamowi grozi\u0142aby \u015bmier\u0107 przez ukamienowanie z r\u0119ki wsp\u00f3\u0142wyznawc\u00f3w. Nawet gdyby, co mo\u017cna za\u0142o\u017cy\u0107, B\u00f3g nie ukara\u0142by go, gdy\u017c wype\u0142nia\u0142 przecie\u017c jego bezpo\u015bredni rozkaz, do wymierzenia kary zobowi\u0105zani byli ziomkowie. Starzec nie mia\u0142 \u017cadnego wyboru, gdy\u017c sprzeciwienie si\u0119 woli Najwy\u017cszego te\u017c oczywi\u015bcie \u017ale by si\u0119 dla niego sko\u0144czy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u0119ki zes\u0142aniu przez Boga anio\u0142a i podsuni\u0119ciu barana, Abraham, ryzykuj\u0105cy \u017cyciem syna, ale i w\u0142asnym, m\u00f3g\u0142 jednocze\u015bnie nie sprzeciwia\u0107 si\u0119 Bogu, ale i nie \u0142ama\u0107 prawa boskiego, ani te\u017c ludzkiego. Ca\u0142a historia, jaka wydarzy\u0142a si\u0119 pomi\u0119dzy Bogiem, Abrahamem i Izaakiem na wzg\u00f3rzu Moria sko\u0144czy\u0142a si\u0119 dobrze, cho\u0107 jak zauwa\u017caj\u0105 teologowie stanowi na zapowied\u017a m\u0119cze\u0144skiej \u015bmierci innego pierworodnego syna \u2013 Chrystusa. To prefiguracja, zwiastowanie ofiary Jezusa.<\/p>\n\n\n\n<p>Temat \u201dOfiary Izaaka\u201d by\u0142 wielokrotnie podejmowany przez artyst\u00f3w wszystkich epok. Najstarsze przedstawienia niedosz\u0142ej ofiary z Izaaka pochodz\u0105 z epoki rzymskiej (mozaiki z katakumb \u015aw. Pryscylli i \u015aw. Domitylli z III w. n. e.) oraz bizantyjskiej (mozaika w synagodze w Beit Alpha z V w. n. e.). Ze wzgl\u0119du na sw\u00f3j dramatyzm i niejednoznaczn\u0105 wymow\u0119, by\u0142 cz\u0119sto podejmowany i bardzo r\u00f3\u017cnie interpretowany. Z ogromnej liczby dzie\u0142 wykonanych w r\u00f3\u017cnych technikach: mozaiki, p\u0142askorze\u017aby, rze\u017aby i obraz\u00f3w, na szczeg\u00f3ln\u0105 uwag\u0119 s\u0142uguje kilka arcydzie\u0142. W\u015br\u00f3d nich dwie ma\u0142e p\u0142askorze\u017aby Filippo Brunelleschiego i Lorenzo Ghibertiego, ogromny obraz Tycjana z weneckiego ko\u015bcio\u0142a Santa Maria della Salute, arcydzie\u0142o Caravaggia (w dw\u00f3ch wersjach), obraz Hiszpana Pedro Orrente, oraz dwa p\u0142\u00f3tna i szkice Rembrandta van Rijna czy fresk Tiepolo. W XX wieku najg\u0142o\u015bniejsze \u201eOfiary Izaaka\u201d, przynajmniej dwie, namalowa\u0142 Marc Chagall.<\/p>\n\n\n\n<p>To tylko kilka przyk\u0142ad\u00f3w spo\u015br\u00f3d setek dzie\u0142 sztuki poruszaj\u0105cych temat na czas wstrzymanej ofiary z Izaaka. Zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 tych prac podtrzymuje pewien kanon: ot\u00f3\u017c bogobojny starzec z ofiarnym no\u017cem podniesionym nad skulonym na stosie m\u0142odzie\u0144cem zatrzymywany jest przez anio\u0142a, kt\u00f3ry albo \u0142apie go za r\u0119k\u0119 (Caravaggio, Rembrandt), albo tylko przemawia do\u0144 w imieniu Boga (Tycjan): \u201eNie czy\u0144 ch\u0142opcu nic z\u0142ego!\u201d. Zosta\u0142e\u015b poddany ci\u0119\u017ckiej pr\u00f3bie, ale przeszed\u0142e\u015b j\u0105 pomy\u015blnie. To Abraham jest najwa\u017cniejszy, on gra g\u0142\u00f3wna rol\u0119. Izaak jest bezwoln\u0105 ofiar\u0105, ca\u0142kowicie oddan\u0105 woli ojca i Boga. Jest niemal rekwizytem, jego uczucia nie licz\u0105 si\u0119, najcz\u0119\u015bciej ma spokojn\u0105 twarz lub zas\u0142oni\u0119t\u0105 r\u0119ka Abrahama (Rembrandt) albo przepask\u0105 na oczy (Orrente).<\/p>\n\n\n\n<p>Dla wszystkich wymienionych artyst\u00f3w g\u0142\u00f3wnym tematem \u201eOfiary\u201d jest dobro\u0107 Boga, kt\u00f3ry zsy\u0142a anio\u0142a, by wstrzyma\u0142 egzekucj\u0119. Z tej konwencji nie wy\u0142ama\u0142 si\u0119 nawet Caravaggio, zwykle przekraczaj\u0105cy wszelkie konwencje, ani Chagall.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0142ody polski rze\u017abiarz, poruszaj\u0105cy temat tak popularny w historii sztuki i to przez najwybitniejszych tw\u00f3rc\u00f3w, m\u00f3g\u0142 albo kontynuowa\u0107 i rozwija\u0107 kanon poprzednik\u00f3w, albo go zinterpretowa\u0107 na sw\u00f3j w\u0142asny spos\u00f3b. Nie wiadomo, czy zna\u0142 wszystkie s\u0142ynne \u201eOfiary\u201d, pewnie nie, zreszt\u0105 nie to by\u0142o dla niego najwa\u017cniejsze. Wybra\u0142 temat nie ze wzgl\u0119du na jego konotacje artystyczne, lecz bezpo\u015brednie \u2013 biblijne, a co si\u0119 z tym wi\u0105\u017ce \u2013 etyczne.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla Ambroziaka tematem jest decyzja Abrahama, aby dokona\u0107 egzekucji. W jego kompozycji nie miejsca ani na anio\u0142a, ani na barana, w jego dziele nie ma miejsca na lito\u015b\u0107 Boga, skoro nie mia\u0142 jej ojciec. To os\u0105d surowy i radykalny, bezkompromisowy, ludzki.<\/p>\n\n\n\n<p>Cho\u0107 brak pewno\u015bci, czy dokona\u0142y si\u0119 \u015bwiadomie, warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na kilka odniesie\u0144 \u201eOfiary Izaaka\u201d do przynajmniej dw\u00f3ch wybitnych dzie\u0142 z przesz\u0142o\u015bci. Ot\u00f3\u017c znamienna jest nawi\u0105zanie do \u201eOfiary\u201d Caravaggio, na kt\u00f3rej Izaak krzyczy. Tylko u tego malarza ofiarowywany protestuje, wyra\u017ca zdecydowanie sw\u00f3j bunt i przera\u017cenie, w wi\u0119kszo\u015bci innych przedstawie\u0144 twarz ch\u0142opca jest spokojna, ufna (co wydaje si\u0119 ca\u0142kowicie nienaturalnym zachowaniem w takiej sytuacji). Natomiast uk\u0142ad cia\u0142a Izaaka i wczepienie si\u0119 palc\u00f3w Abrahama w jego w\u0142osy i opask\u0119 na oczy przywodzi na my\u015bl obraz Orrentego.<\/p>\n\n\n\n<p>Pomimo wskazanych analogii, trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce ca\u0142o\u015b\u0107 kompozycji Ambroziaka jest ca\u0142kowicie oryginalna. Artysta skupi\u0142 si\u0119 na relacji dw\u00f3ch g\u0142\u00f3wnych bohater\u00f3w historii. To uk\u0142ad bardzo dynamiczny: Izaak wisi w powietrzu, podnoszony do g\u00f3ry za w\u0142osy przez ojca. Tu\u017c obok jego nienaturalnie nabrzmia\u0142ej szyi zawis\u0142 zespolony z d\u0142oni\u0105 Abrahama n\u00f3\u017c ofiarny. Ojciec (z kozi\u0105, diabelsk\u0105? br\u00f3dk\u0105) jest spokojny, ws\u0142uchany w siebie, mo\u017ce pr\u00f3buj\u0105cy si\u0119 modli\u0107, przede wszystkim jednak g\u0142uchy i oboj\u0119tny na ryk rozpaczy syna, patrzy w bok, ponad jego g\u0142ow\u0105. Obaj zastygli na chwil\u0119 przed ostatecznym rozwi\u0105zaniem tej sytuacji. Czy dojdzie do zabicia syna? Czy rami\u0119 pos\u0142usznego Bogu ojca podniesie si\u0119, by przeci\u0105\u0107 t\u0119tnic\u0119 na szyi syna? Niemy krzyk tej rze\u017aby jest tym bardziej dramatyczny, \u017ce znik\u0105d nie nadlatuje anio\u0142 z aktem u\u0142askawienia dla Izaaka. A bez ingerencji anio\u0142a g\u0142owa ch\u0142opca spadnie pod nogi ojca. Artysta pozostawia nas w niepewno\u015bci, surowo ocenia okrutnego, acz bogobojnego, ojca.<\/p>\n\n\n\n<p>Drewniana \u201eOfiara Izaaka\u201d z 1989 r., a wi\u0119c pochodz\u0105ca z okresu \u201edyplomowego\u201d, jest jednym z najwa\u017cniejszych i posiadaj\u0105cych najwy\u017csz\u0105, moim zdaniem, warto\u015b\u0107 artystyczn\u0105 w ca\u0142ym dotychczasowym dorobku Sylwestra Ambroziaka. Z tego te\u017c powodu trafi\u0142a do kolekcji Muzeum Rze\u017aby Wsp\u00f3\u0142czesnej w Oro\u0144sku.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1990 r. powsta\u0142a pomniejszona wersja rze\u017aby, odlana w br\u0105zie, pokryta ciemn\u0105 patyn\u0105, a w niekt\u00f3rych partiach pomalowana \u017c\u00f3\u0142t\u0105 farb\u0105 olejn\u0105 (wys. 42 cm). To r\u00f3wnie\u017c jedna z najwybitniejszych prac Ambroziaka. Dzie\u0142o idealnie skomponowane i bardzo ekspresyjne.<\/p>\n\n\n\n<p>Warto r\u00f3wnie\u017c wspomnie\u0107 o mniej udanej, ale bardzo ciekawej i zupe\u0142nie odmiennie interpretuj\u0105cej mit biblijny rze\u017abie br\u0105zowej z 1989 r. (br\u0105z patynowany, wys. 42 cm), nosz\u0105cej tytu\u0142 \u201eOfiara Izaaka I\u201d (prace z 1990 r. pocz\u0105tkowo nosi\u0142y tytu\u0142 \u201eOfiara Izaaka II\u201d, p\u00f3\u017aniej jednak artysta nie przestrzega\u0142 tej numeracji). W tej wersji posta\u0107 Izaaka jest znacznie mniejsza, unoszona do g\u00f3ry za w\u0142osy przez ojca. Ch\u0142opiec krzyczy z b\u00f3lu i strachu, bo w d\u0142oni Abrahama, niebezpiecznie zbli\u017caj\u0105cej si\u0119 do szyi ofiary, b\u0142yszczy n\u00f3\u017c. Ojciec unosi wzrok do nieba, jednak w odr\u00f3\u017cnieniu od bardziej znanej i dojrzalszej \u201eOfiary\u201d z 1990 r., tym razem tak\u017ce krzyczy i protestuje przeciw surowo\u015bci wyroku, \u017c\u0105da jego odwo\u0142ania, wzywa anio\u0142a. Nie jest oboj\u0119tny na krzyk swojego syna, nie ufa tak bezgranicznie w Bo\u017c\u0105 sprawiedliwo\u015b\u0107, nie chce by\u0107 tak bezgranicznie pos\u0142uszny. Jest przede wszystkim cierpi\u0105cym ojcem, bo Izaak jest jedyn\u0105 nadziej\u0105 na podtrzymanie rodu.<\/p>\n\n\n\n<p>Na koniec jeszcze podsumowanie teologiczne tematu \u201eOfiary\u201d: \u201eW \u015bwietle praktyk ofiarniczych Starego Testamentu i w \u015bwietle chrze\u015bcija\u0144skiej soteriologii i nauki o sakramentach poj\u0119cie ofiary w jej najpe\u0142niejszej formie, kt\u00f3ra nie wyst\u0119puje w ka\u017cdym przypadku, mo\u017cna opisa\u0107 mniej wi\u0119cej tak: ofiara jest aktem, w kt\u00f3rym osoba upowa\u017cniona do tego jako reprezentuj\u0105ca dan\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 kultow\u0105 przekszta\u0142ca w kultowym obrz\u0119dzie ofiar\u0119 materialn\u0105 w taki spos\u00f3b, \u017ce zostaje ona wycofana ze \u015bwieckiego u\u017cycia i w\u0142\u0105czona do sfery \u201etego, co \u015bwi\u0119te\u201d staj\u0105c si\u0119 wy\u0142\u0105czn\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105 Boga jako wyraz w\u0142asnego oddania si\u0119 \u015bwi\u0119temu Bogu w postawie czci i adoracji; jako przyj\u0119ta i u\u015bwi\u0119cona przez Boga w ofiarnej uczcie wsp\u00f3lnoty kultowej owa ofiar staje si\u0119 znakiem, \u017ce B\u00f3g w swojej \u0142asce chce w\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 do wsp\u00f3lnoty ludzkiej\u201d. Dla artysty problematyczne nie jest \u201ew\u0142asne oddanie si\u0119 \u015bwi\u0119temu Bogu\u201d, lecz ofiarowywanie drugiego cz\u0142owieka, w\u0142asnego syna. Na to nie powinien godzi\u0107 si\u0119 nikt, nawet w imi\u0119 najg\u0142\u0119bszej mi\u0142o\u015bci i pos\u0142usze\u0144stwa boskim nakazom.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>SZCZEPAN M\u0118CZENNIK<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>\u201eSzczepan\u201d (1990) to monumentalna statua, kt\u00f3rej kompozycja oparta jest na planie krzy\u017ca greckiego. Kl\u0119cz\u0105ca posta\u0107 z uniesionymi ramionami i d\u0142o\u0144mi rozdziawiaj\u0105cymi usta dla wzmocnienia krzyku. Nie jest pozbawiona \u2013 podobnie jak inne rze\u017aby z tego okresu tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka &#8211; element\u00f3w manieryzmu &#8211; pe\u0142ny ogl\u0105d tej pracy mo\u017cliwy jest tylko z podwy\u017cszenia, z wysoko\u015bci mniej wi\u0119cej piersi olbrzyma, tak, aby krzyk Szczepana m\u00f3g\u0142 by\u0107 skierowany do Ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ty Szczepan, a w\u0142a\u015bciwie Stefan, w ko\u015bciele katolickim uznany za \u015bwi\u0119tego, a w cerkwi prawos\u0142awnej za aposto\u0142a, w obu ko\u015bcio\u0142ach uchodzi za protomartyra \u2013 pierwszego m\u0119czennika.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest postaci\u0105 historyczn\u0105, znana jest data jego \u015bmierci \u2013 ok. 36 r. n. e., 3 lata po ka\u017ani Chrystusa. By\u0142 diakonem, czyli zgodnie z tradycj\u0105 cz\u0142onkiem 7-osobowej grupy pomocnik\u00f3w aposto\u0142\u00f3w, odpowiedzialnej za dzia\u0142ania charytatywne i aprowizacyjne rozrastaj\u0105cej si\u0119 wsp\u00f3lnoty wczesnochrze\u015bcija\u0144skiej. Aposto\u0142owie wybrali pierwszych siedmiu diakon\u00f3w w Jerozolimie, by sami mogli po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie nauczaniu i liturgii: \u201e(2) Nie jest rzecz\u0105 s\u0142uszn\u0105, aby\u015bmy zaniedbywali s\u0142owo Bo\u017ce, a obs\u0142ugiwali sto\u0142y \u2013 powiedzia\u0142o Dwunastu, zwo\u0142awszy wszystkich uczni\u00f3w. (3) Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu m\u0119\u017c\u00f3w spo\u015br\u00f3d siebie, ciesz\u0105cych si\u0119 dobr\u0105 s\u0142aw\u0105, pe\u0142nych Ducha i m\u0105dro\u015bci. Im zlecimy to zadanie. (4) My za\u015b oddamy si\u0119 wy\u0142\u0105cznie modlitwie i pos\u0142udze s\u0142owa. (5) Spodoba\u0142y si\u0119 te s\u0142owa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, m\u0119\u017ca pe\u0142nego wiary i Ducha \u015awi\u0119tego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Miko\u0142aja, prozelit\u0119 z Antiochii\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Diakoni pe\u0142nili te\u017c pomocnicze funkcje liturgiczne. Szczepan prowadzi\u0142 o\u017cywion\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 kaznodziejsk\u0105, a tak\u017ce \u201epe\u0142en \u0142aski i mocy dzia\u0142a\u0142 cuda i znaki wielkie w\u015br\u00f3d Ludu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Jako diakon i cudotw\u00f3rca, zosta\u0142 uznany za szkodliwego heretyka i po procesie przed Sanhedrynem, na kt\u00f3rym pot\u0119pi\u0142 ukrzy\u017cowanie Chrystusa, sam skazany zosta\u0142 na \u015bmier\u0107. Ukamienowali go mieszka\u0144cy Jerozolimy: &#8222;Wyrzucili go poza miasto i kamienowali (\u2026). Tak kamienowali Szczepana, kt\u00f3ry modli\u0142 si\u0119: \u00abPanie Jezu, przyjmij ducha mego!\u00bb A gdy osun\u0105\u0142 si\u0119 na kolana, zawo\u0142a\u0142 g\u0142o\u015bno: \u00abPanie, nie poczytaj im tego grzechu!\u00bb Po tych s\u0142owach skona\u0142&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Posta\u0107 Szczepana by\u0142a popularna w sztuce renesansowej we W\u0142oszech i Francji: zwykle przedstawiano go jako m\u0142odzie\u0144ca w dalmatyce, tradycyjnej bogatej szacie diakona (cho\u0107 historyczny Szczepan nie m\u00f3g\u0142 jej nosi\u0107, gdy\u017c zosta\u0142a wprowadzona dopiero w IV w.), jego atrybutem s\u0105 kamienie, sugeruj\u0105ce rodzaj \u015bmierci jak\u0105 poni\u00f3s\u0142. Za najwybitniejsze dzie\u0142a sztuki europejskiej, przedstawiaj\u0105ce \u015bw. Szczepana jest uznawany cykl obraz\u00f3w Carpaccia, przeznaczony pierwotnie do weneckiej Scuola di San Stefano. Na ostatnim obrazie cyklu kamienowany Szczepan ubrany jest w bogato zdobion\u0105 dalmatyk\u0119, kl\u0119czy, odwr\u00f3cony plecami do oprawc\u00f3w, i modli si\u0119, jego oczy wzniesione do g\u00f3ry wyra\u017caj\u0105 smutek, ale nade wszystko ufno\u015b\u0107 i pogodzenie si\u0119 z losem, jaki wybra\u0142 dla niego B\u00f3g.<\/p>\n\n\n\n<p>Zupe\u0142nie inny jest \u015bw. Szczepan Ambroziaka, zn\u00f3w, jak w przypadku \u201eOfiary Izaaka\u201d i \u201eKuszenia \u015bw. Antoniego\u201d m\u0142ody rze\u017abiarz odnosi si\u0119 bezpo\u015brednio do pierwowzoru biblijnego, interpretuj\u0105c t\u0119 posta\u0107 w oderwaniu od tradycyjnych przedstawie\u0144 w historii sztuki, wr\u0119cz kontestuj\u0105c t\u0119 tradycj\u0119. Przede wszystkim przedstawi\u0142 Szczepana nago, radykalnie odrzucaj\u0105c bogat\u0105 dalmatyk\u0119, kt\u00f3ra by\u0142a niemal atrybutem \u015bwi\u0119tego. Mo\u017cna si\u0119 tylko domy\u015bla\u0107, \u017ce intencj\u0105 artysty by\u0142o przedstawienie m\u0119cze\u0144stwa cz\u0142owieka, kt\u00f3remu zadawana jest gwa\u0142towna \u015bmier\u0107, a nie moment odej\u015bcia wysokiego dostojnika ko\u015bcielnego, do ko\u0144ca rozmodlonego, oddanego dusz\u0105 i cia\u0142em Najwy\u017cszemu (jak na obrazie Carpaccia).<\/p>\n\n\n\n<p>Po drugie artysta przedstawi\u0142 samego \u015bwi\u0119tego, cho\u0107 najcz\u0119\u015bciej przedstawiany bywa\u0142 w grupie. Po trzecie wyra\u017ca zdecydowany b\u00f3l i protest kamienowanego cz\u0142owieka. Niewyobra\u017calny krzyk Szczepana, jak niegdy\u015b Izaaka, czekaj\u0105cego na \u015bmier\u0107 od no\u017ca ojca, wydobywaj\u0105cy si\u0119 z szeroko otwartych ust, dodatkowo rozwieranych z pomoc\u0105 d\u0142oni, by by\u0142 donio\u015blejszy. Rze\u017abiarz przedstawia moment konania \u015bwi\u0119tego, powalonego na kolana, ale jeszcze niepokonanego. Co prawda Biblia przytacza wykrzyczane tu\u017c przed \u015bmierci\u0105 s\u0142owa Szczepana, wstawiaj\u0105cego si\u0119 do Boga za swoimi oprawcami, ale Ambroziak nie bierze tej ma\u0142o prawdopodobnej psychologicznie okoliczno\u015bci pod uwag\u0119. Jego Szczepan ryczy z b\u00f3lu fizycznego i poczucia niesprawiedliwo\u015bci. Nie godzi si\u0119 na niezas\u0142u\u017con\u0105 kar\u0119, protestuje przeciwko bestialstwu kamienuj\u0105cych go ludzi, ale sw\u00f3j krzyk kieruje r\u00f3wnie\u017c ku g\u00f3rze, ku Najwy\u017cszemu, kt\u00f3ry na to wszystko oboj\u0119tnie patrzy i pozwala mu tak marnie gin\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eSzczepan\u201d to najwi\u0119ksza rze\u017aba drewniana z okresu \u201edyplomowego\u201d Ambroziaka \u2013 kl\u0119cz\u0105cy \u015bwi\u0119ty ma a\u017c 250 cm wysoko\u015bci (gdyby sta\u0142, mia\u0142by ponad 3 metry).<\/p>\n\n\n\n<p>W tym samym okresie powsta\u0142 r\u00f3wnie\u017c br\u0105zowy \u201eSzczepan\u201d, w znacznie mniejszej skali (ok. 30 cm wysoko\u015bci), r\u00f3wnie\u017c nagi (jedynie z paskiem na biodrach), wykonuj\u0105cy ten sam dramatyczny gest rozwarcia ust, ale ju\u017c nie kl\u0119cz\u0105cy, lecz stoj\u0105cy. Ta wersja jednak nie jest tak ekspresyjna i zharmonizowana kompozycyjnie, jak drewniana. Pod tymi wzgl\u0119dami lepsza wydaje si\u0119 powsta\u0142a w 1991 r. terakotowa i glazurowana wersja \u201eSzczepana\u201d (o wys. 20,5 cm).<\/p>\n\n\n\n<p>Szczepan &#8211; pierwszy m\u0119czennik chrze\u015bcija\u0144ski, w wydaniu Ambroziaka jest cierpi\u0105cym cz\u0142owiekiem, kl\u0119cz\u0105cym i nagim, z fryzur\u0105 nieco przypominaj\u0105c\u0105 punkowskiego \u201eirokeza\u201d, co znacznie uwsp\u00f3\u0142cze\u015bni\u0142o przedstawian\u0105 posta\u0107. Autor podkre\u015bla, cho\u0107by poprzez tytu\u0142: nie \u201e\u015bw. Szczepan\u201d, lecz po prostu \u201eSzczepan\u201d, \u017ce jego praca nie odnosi si\u0119 jedynie do postaci chrze\u015bcija\u0144skiego \u015bwi\u0119tego i woli raczej jej podtytu\u0142: \u201eOfiarom AIDS\u201d, chc\u0105c zuniwersalizowa\u0107 poj\u0119cie m\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p>W uj\u0119ciu teologicznym M\u0118CZE\u0143STWO to \u201e\u015bmier\u0107 za wiar\u0119 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 albo za chrze\u015bcija\u0144ska moralno\u015b\u0107. Ju\u017c w II w. uwa\u017cano i czczono jako m\u0119czennika (gr. &#8211; \u015bwiadka) tego, kto zgin\u0105\u0142 tak\u0105 \u015bmierci\u0105. (\u2026) M\u0119cze\u0144stwo nale\u017cy do istoty Ko\u015bcio\u0142a, poniewa\u017c w m\u0119cze\u0144stwie chrze\u015bcija\u0144ska \u015bmier\u0107 przejawia si\u0119 w swojej najczystszej formie, jako \u015bmier\u0107 w wolno\u015bci wiary (&#8230;). Usprawiedliwiaj\u0105ca moc m\u0119cze\u0144stwa ma pewnym sensie charakter sakramentalny: jest ona bowiem manifestacj\u0105 rzeczywisto\u015bci \u0142aski, widzialnym wyrazem dzia\u0142ania \u0142aski Bo\u017cej w cz\u0142owieku\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zbuntowany artysta nie wierzy tak bezkrytycznie w \u201edzia\u0142anie \u0142aski Bo\u017cej w cz\u0142owieku\u201d, wsp\u00f3\u0142czuje i wierzy w cz\u0142owieka.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>DOBRY PASTERZ<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>\u201eChrystus z barankiem\u201d (lub \u201ePasterz\u201d) powsta\u0142 w 1990 r. podczas pierwszego NOTORO Symposion w Oro\u0144sku i by\u0142 jedn\u0105 z dziesi\u0119ciu rze\u017ab br\u0105zowych zrealizowanych w\u00f3wczas przez Ambroziaka.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta wybitna praca, wykonana w klasycznej technice pokryta jest w niekt\u00f3rych miejscach ciemn\u0105 patyn\u0105, natomiast twarz, piersi i brzuch oraz pysk baranka pomalowane s\u0105 bia\u0142\u0105 farba olejn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Rze\u017aba przedstawia stoj\u0105cego brodatego Chrystusa z opask\u0105 na w\u0142osach i przepask\u0105 biodrow\u0105 niezas\u0142aniaj\u0105c\u0105 okaza\u0142ego przyrodzenia. M\u0119\u017cczyzna ma zarzuconego na plecy baranka, przytrzymywanego za nogi i schylaj\u0105cego z ufno\u015bci\u0105 \u0142eb na rami\u0119 pasterza. Chrystus patrzy przed siebie, jakby szukaj\u0105c drogi, ma lekko rozchylone wargi, jakby przemawia\u0142 do baranka lub modli\u0142 si\u0119. Warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce oblicza i Jezusa, i baranka s\u0105 bardzo do siebie podobne, co zosta\u0142o dodatkowo podkre\u015blone pomalowaniem obu na bia\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak si\u0119 zdaje, jest to bezpo\u015brednie nawi\u0105zanie do teologicznego ujmowania Chrystusa, jako pasterza, dbaj\u0105cego o swoje owieczki, czyli wiernych, ale r\u00f3wnie\u017c jako Baranka Bo\u017cego, \u201eg\u0142adz\u0105cego grzechy \u015bwiata\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Chrystus jako pasterz by\u0142 przedstawiany ju\u017c przez wczesnochrze\u015bcija\u0144skich artyst\u00f3w. Zwykle jako m\u0142odzieniec z owc\u0105 na ramionach, w bia\u0142ej tunice rzymskiej, przez co cz\u0119sto kojarzony by\u0142 z tak przedstawianym Hermesem.<\/p>\n\n\n\n<p>Taki jest cho\u0107by na fresku z katakumb \u015bw. Kaliksta oraz s\u0142ynnej rze\u017abie z Watykanu: ch\u0142opiec z k\u0119dziorkami, ubrany w rzymsk\u0105 tunik\u0119, z barankiem na plecach. Zwierz\u0119 jest troch\u0119 niespokojne, ma zadarty \u0142ebek. Pastuszek patrzy przed siebie, mo\u017ce lekko w prawo, jakby zastanawia\u0142 si\u0119, kt\u00f3r\u0119dy i\u015b\u0107 dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>W p\u00f3\u017aniejszych, bardzo licznych na przestrzeni wiek\u00f3w przedstawieniach Chrystus mia\u0142 ju\u017c brod\u0119, zyska\u0142 stosowna powag\u0119 oraz kilka dodatkowych atrybut\u00f3w, niezmiennie jednak trzyma\u0142 na ramionach baranka i ubrany by\u0142 w tunik\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Pasterz Ambroziaka te\u017c jest raczej dojrza\u0142ym m\u0119\u017cczyzn\u0105 z brod\u0105, pozostaje jednak nagi, poza skromn\u0105 opask\u0105 biodrow\u0105. Artysta si\u0119ga tym samym do najstarszych wzor\u00f3w, jeszcze przedchrze\u015bcija\u0144skich rze\u017ab zazwyczaj nieodzianego Hermesa.<\/p>\n\n\n\n<p>Odnosz\u0105cy si\u0119 w swoich wczesnych pracach z okresu \u201edyplomowego\u201d do pism Ojc\u00f3w Pustyni i literatury gnostyckiej, Ambroziak m\u00f3g\u0142 nawi\u0105zywa\u0107, tworz\u0105c \u201eChrystusa z barankiem\u201d, do apokryfu napisanego przez jednego z \u201eprorok\u00f3w-charyzmatyk\u00f3w&#8221; Hermasa, pod tytu\u0142em \u201ePasterz\u201d i opisuj\u0105cego objawienia, jakich dozna\u0142 po spotkaniu anio\u0142a-pasterza, wys\u0142annika Boga, uto\u017csamianego z Chrystusem. Wed\u0142ug Hermasa pasterz \u201ewzywa wszystkich chrze\u015bcijan do natychmiastowej pokuty, gdy\u017c (to) ostatnia mo\u017cliwo\u015b\u0107, by j\u0105 czyni\u0107. (\u2026) i (przekazuje) chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 nauk\u0119 moraln\u0105: wiara, boja\u017a\u0144, wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015b\u0107, uczciwo\u015b\u0107, prawda i czysto\u015b\u0107 w przeciwie\u0144stwie do zapalczywo\u015bci, zw\u0105tpienia i smutku\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Niekt\u00f3rzy wczesnochrze\u015bcija\u0144scy teologowie uwa\u017cali \u201ePasterza\u201d za ksi\u0119g\u0119 kanoniczn\u0105, ostatecznie jednak Ko\u015bci\u00f3\u0142 jej za tak\u0105 nie uzna\u0142, jak wiele innych najstarszych pism chrze\u015bcija\u0144skich, pe\u0142nych dyskusji, objawie\u0144, w\u0105tpliwo\u015bci i tw\u00f3rczych rozwini\u0119\u0107 symboli.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePasterz\u201d Ambroziaka te\u017c nie jest przedstawieniem kanonicznym.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>SUMMA (wczesnego okresu) i PROPEDEUTYKA &#8211; w br\u0105zie<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Na wspomnianym ju\u017c wcze\u015bniej NOTORO Symposion w 1990 r., kiedy w Centrum Rze\u017aby Polskiej w Oro\u0144sku pracowali obok siebie arty\u015bci polscy z ameryka\u0144skimi, brytyjskimi, kanadyjskimi, austriackimi; rze\u017abiarze pospo\u0142u z malarzami, wzajemnie si\u0119 inspiruj\u0105c i poznaj\u0105c r\u00f3\u017cne poetyki, Sylwester Ambroziak stworzy\u0142 seri\u0119 dziesi\u0119ciu rze\u017ab odlanych w br\u0105zie i na spos\u00f3b malarski polichromowanych, kt\u00f3re mo\u017cna uzna\u0107 za form\u0119 podsumowania dotychczasowej tw\u00f3rczo\u015bci, jak i zapowied\u017a przysz\u0142ych projekt\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Powsta\u0142y wi\u0119c \u015brednioformatowe (o wysoko\u015bci ok. 41-45 cm) wersje rze\u017ab drewnianych: m. in. \u201eOfiara Izaaka\u201d (znana te\u017c jako \u201eOfiara Izaaka II\u201d, z \u017c\u00f3\u0142t\u0105 polichromi\u0105, wys. 42 cm), \u201ePolski \u00fcbermensch\u201d (z czerwon\u0105 polichromi\u0105 i bia\u0142o czerwon\u0105 chor\u0105giewk\u0105, wys. ok. 45 cm), a tak\u017ce rze\u017aby nieposiadaj\u0105ce odpowiednik\u00f3w drewnianych, jak m. in. \u201ePasterz (Chrystus z barankiem)\u201d (z bia\u0142\u0105 polichromi\u0105), czy \u201ePieta\u201d (znana te\u017c jako \u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1990, br\u0105z patynowany i malowany \u2013 na bia\u0142o, 12 x 55 x 11 cm; rze\u017aba ta stanowi zapowied\u017a du\u017cej kompozycji drewnianej o nieco innym uk\u0142adzie zrealizowanej w 1999 r.), \u201eCz\u0142owiek z ig\u0142\u0105\u201d (1990, br\u0105z patynowany i malowany \u2013 na \u017c\u00f3\u0142to, 32 x 35 x 10 cm), \u201eKobieta\u201d (w czerwonej halce, 1990, br\u0105z patynowany i malowany \u2013 na czerwono, wys. 42 cm), \u201eKobieta\u201d (kucaj\u0105ca, 1990, br\u0105z patynowany i malowany \u2013 na bia\u0142o, wys. 30 cm).<\/p>\n\n\n\n<p>Rze\u017aby te, dzi\u0119ki charakterystycznej, ekspresjonistycznej, malarskiej polichromii, stanowi\u0105 do\u015b\u0107 zwarty i odr\u0119bny zbi\u00f3r, przyk\u0142ad malarskich inspiracji w tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka, bardzo udany i wysokowarto\u015bciowy. Niestety, wi\u0119kszo\u015b\u0107 prac uleg\u0142a rozproszeniu.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym samym okresie \u201epodyplomowym\u201d, w latach 1989-91, powsta\u0142y te\u017c inne ma\u0142e br\u0105zy polichromowane Ambroziaka \u2013 wersje rze\u017ab drewnianych: jak \u201eSzczepan\u201d, \u201eKuszenie \u015bw. Antoniego\u201d, \u201eAdam i Ewa\u201d, oraz inne odnosz\u0105ce si\u0119 najcz\u0119\u015bciej do motyw\u00f3w biblijnych, dot\u0105d niezrealizowane w wi\u0119kszym formacie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedn\u0105 z takich rze\u017ab jest \u201eDawid i Goliat\u201d (1989, br\u0105z patynowany, wys. 48 cm) o niezwyk\u0142ej, drastycznie odbiegaj\u0105cej od kanonu ikonograficznego bardzo popularnego w historii sztuki europejskiej. Praca przedstawia scen\u0119 mi\u0142o\u015bci: David i Goliat uprawiaj\u0105 seks w pozycji 6 na 9 na stoj\u0105co. David wykorzystuje t\u0119 sytuacj\u0119, by mocno uchwyci\u0107 penis kochanka z\u0119bami, co wywo\u0142uje ryk b\u00f3lu u niczego niespodziewaj\u0105cego si\u0119 Goliata, masturbuj\u0105cego partnera. Co ciekawe obaj bohaterowie s\u0105 zbli\u017conej postury, artysta nie uwzgl\u0119dnia wi\u0119c podstawowego sensu legendy biblijnej o wielkoludzie pokonanym sposobem przez ma\u0142ego. Chocia\u017c sens legendy zosta\u0142 oddany, w bardzo, trzeba przyzna\u0107, niekanonicznej formie.<\/p>\n\n\n\n<p>Motyw zwi\u0105zku homoseksualnego jest obecny tak\u017ce w p\u00f3\u017aniejszych pracach Ambroziaka, zw\u0142aszcza rze\u017abach miniaturowych z 1997 r.: parze obejmuj\u0105cych si\u0119 kochank\u00f3w (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1997, wosk, wys. 48 cm) oraz realizacji w aluminium tego samego motywu (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1997, wys. 19 cm), a tak\u017ce grupie dw\u00f3ch, a nawet trzech m\u0119\u017cczyzn trzymaj\u0105cych si\u0119 za r\u0119ce (\u201eBez tytu\u0142u\u201d, 1997, aluminium, wys. 19 cm).<\/p>\n\n\n\n<p>Inn\u0105 miniaturow\u0105 rze\u017ab\u0105 br\u0105zow\u0105, wykorzystuj\u0105c\u0105 popularny w historii sztuki motyw biblijny jest \u201e\u015aw. Sebastian\u201d, kt\u00f3ry przedstawiony jest w niekonwencjonalnej pozie: le\u017cy pod drzewem, do kt\u00f3rego przywi\u0105zano go za nogi. Strza\u0142y wbijaj\u0105 si\u0119 w jego cia\u0142o, z wykrzywionych ust dobywa si\u0119 skarga i ostatni oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>Sebastian by\u0142 rzymskim \u017co\u0142nierzem, dow\u00f3dc\u0105 stra\u017cy przybocznej cesarza Dioklecjana i chrze\u015bcijaninem, kt\u00f3ry za swoj\u0105 wiar\u0119 zosta\u0142 skazany na \u015bmier\u0107 przez rozstrzelanie przez \u0142ucznik\u00f3w. Motyw jego ka\u017ani by\u0142 bardzo rozpowszechniony w sztuce religijnej od wczesnego chrze\u015bcija\u0144stwa, gdy\u017c dawa\u0142 artystom prawo do przedstawiania aktu m\u0142odego m\u0119\u017cczyzny. Dlatego te\u017c zwykle w ikonografii przedstawienia \u015bw. Sebastiana s\u0142u\u017cy\u0142y nade wszystko ukazaniu pi\u0119kna m\u0142odzie\u0144czego cia\u0142a i pewnie te\u017c z tego powodu uznawany jest za pierwsz\u0105 w historii ikon\u0119 gejowsk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Przedstawiali \u015bw. Sebastiana najwybitniejsi arty\u015bci, m. in. Hans Memling, Andrea Mantegna, Giovanni Bellini, Sandro Botticelli, Pietro Perugino, Albrecht Altdorfer, El Greco, Tycjan, Rafael Santi, Anthony van Dyck, Jos\u00e9 de Ribera, Guido Reni, Gustave Moreau, Hermann Stenner, W\u0142adys\u0142aw Skoczylas. Zwykle by\u0142 pi\u0119kny i dostojnie znosi\u0142 cierpienie, wznosz\u0105c oczy ku Bogu. Przywi\u0105zany do drzewa, obna\u017cony, wzruszaj\u0105cy i kusz\u0105cy swoim powabem.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0142ody polski rze\u017abiarz postanowi\u0142 przeciwstawi\u0107 si\u0119 tej tradycji i przedstawi\u0107 nade wszystko m\u0119k\u0119 i upokorzenie Sebastiana, dlatego jego bohater le\u017cy z nogami przywi\u0105zanymi do pnia, ma skr\u0119powane z ty\u0142u ramiona, ledwo udaje mu si\u0119 unie\u015b\u0107 g\u0142ow\u0119. Jego penis zwisa sm\u0119tnie pomi\u0119dzy po\u015bladkami, strza\u0142y przeszywaj\u0105 cia\u0142o. Jest skrajnie upokorzony, ginie w poha\u0144bieniu.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>STATUA WOLNO\u015aCI<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Na fali optymizmu zwi\u0105zanego z pierwszymi wolnymi wyborami demokratycznymi w czerwcu 1989 r. powsta\u0142a rze\u017aba \u201eBez tytu\u0142u (Statua wolno\u015bci)\u201d (br\u0105z patynowany, wys. 50 cm). Praca nawi\u0105zuje do symbolu Nowego \u015awiata, do dzisiaj witaj\u0105cego przybysz\u00f3w na Liberty Island w Nowym Jorku, daru narodu francuskiego w 100-lecie uchwalenia ameryka\u0144skiej Deklaracji niepodleg\u0142o\u015bci, d\u0142uta Fr\u00e9d\u00e9rica Auguste&#8217;a Bartholdiego (wzniesionego w latach 1884-86 wed\u0142ug projektu autora rze\u017aby i konstruktora Gustave\u2019a Eiffla).<\/p>\n\n\n\n<p>W odr\u00f3\u017cnieniu od francusko-ameryka\u0144skiego orygina\u0142u, statua Ambroziaka jest naga, o kszta\u0142tach dalekich od doskona\u0142o\u015bci neoklasycystycznego pos\u0105gu Bartholdiego (nota bene szczelnie zas\u0142oni\u0119tego obszern\u0105 szat\u0105). Jednak zachowany zosta\u0142 gest podniesionej r\u0119ki z pochodni\u0105 (u Ambroziaka lewej, odwrotnie ni\u017c w oryginale) oraz kolczasta aureola wok\u00f3\u0142 g\u0142owy Wolno\u015bci. Tylko wyraz jej twarzy daleki jest od optymizmu, cechuj\u0105cego nowojorsk\u0105 statu\u0119. Polska wolno\u015b\u0107 w 1989 r. nie malowa\u0142a si\u0119 w jednoznacznie optymistycznych barwach.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eStatu\u0119 wolno\u015bci\u201d, kt\u00f3ra opr\u00f3cz wersji br\u0105zowej ma r\u00f3wnie\u017c wersj\u0119 drewnian\u0105 (1989, drewno polichromowane, wys. ok. 180 cm), mo\u017cna uzna\u0107 za dzie\u0142o graniczne, symbolizuj\u0105ce zamkni\u0119cie w tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka okresu Nowej ekspresji. Rze\u017aby w tej chropowatej, ekspresjonistycznej poetyce p\u00f3\u017aniej ju\u017c nie b\u0119d\u0105 powstawa\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>KOBIETY P\u0141ACZ\u0104CE<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Jedna z pierwszych p\u0142acz\u0105cych kobiet wyrze\u017abi\u0142 Ambroziak w wosku i odla\u0142 w br\u0105zie podczas NOTORO Symposion 1990. By\u0142a to \u201eKobieta\u201d (w czerwonej halce) z w\u0142osami opadaj\u0105cymi na twarz. Rysy twarzy i patyna sugeruj\u0105, \u017ce to Murzynka.<\/p>\n\n\n\n<p>Na drugie NOTORO Symposion 1991 Ambroziak przyjecha\u0142 z projektem dw\u00f3ch pe\u0142nowymiarowych \u201eKobiet p\u0142acz\u0105cych\u201d, kt\u00f3re realizowa\u0142 przez dwa miesi\u0105ce. Powsta\u0142y dwie wybitne rze\u017aby w formacie pomnikowym.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsza praca, \u201eKobieta p\u0142acz\u0105ca I\u201d (1991, br\u0105z, wys. 200 cm) przedstawia posta\u0107 z uniesionymi ramionami i d\u0142o\u0144mi zas\u0142aniaj\u0105cymi zap\u0142akane oczy. Nogi w lekkim kontrapo\u015bcie, smuk\u0142e cia\u0142o, ma\u0142e, j\u0119drne piersi, wyrazisty srom i wydatne wargi \u2013 m\u0142oda, mo\u017ce niezbyt pi\u0119kna, ale powabna kobieta, kt\u00f3ra spotka\u0142o co\u015b przykrego, co wymog\u0142o smutek i \u0142zy.<\/p>\n\n\n\n<p>Siermi\u0119\u017cna faktura, niecyzelowana powierzchnia, topornie ukszta\u0142towane, przypominaj\u0105ce ciosy rze\u017ab drewnianych stopy i ramiona, niedok\u0142adnie i miejscowo na\u0142o\u017cona jasna patyna, sprawiaj\u0105, \u017ce ta br\u0105zowa figura \u201eudaje\u201d rze\u017ab\u0119 z drewna.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKobieta p\u0142acz\u0105ca II\u201d (1991, br\u0105z patynowany i malowany, szk\u0142o, plastikowa szczotka, wys. 210 cm) ma zupe\u0142nie inny charakter. To primadonna, a jej p\u0142acz jest wyra\u017anie na pokaz. R\u0119ce ma schowane za sob\u0105, wyprostowana, z piersiami wypi\u0119tymi do przodu. Na twarzy spektakularne, odlane z niebieskiego szk\u0142a \u0142zy przypominaj\u0105 bi\u017cuteri\u0119. Na g\u0142owie dumnie sterczy punkowski \u201eirokez\u201d. Posta\u0107 kobiety jest pomalowana bia\u0142\u0105 farb\u0105, podkre\u015blaj\u0105c\u0105 jej smuk\u0142y kszta\u0142t. Jak rzadko kt\u00f3ra rze\u017aba Ambroziaka ta jest pi\u0119kna.<\/p>\n\n\n\n<p>Na wystawie poplenerowej obie figury zosta\u0142y umieszczone na frontonie klasycystycznej Kaplicy w Centrum Rze\u017aby Polskiej w Oro\u0144sku, jak dwie p\u0142acz\u0105ce stra\u017cniczki, broni\u0105ce wst\u0119pu do \u015brodka. Ciemna zosta\u0142a dodatkowo udekorowana przepask\u0105 biodrow\u0105 z bia\u0142ego prze\u015bcierad\u0142a, bia\u0142a zlewa\u0142a si\u0119 ze \u015bcianami i kolumnami Kaplicy, jej niebieskie \u0142zy skrzy\u0142y si\u0119 w s\u0142o\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p>W pierwotnym za\u0142o\u017ceniu obie \u201eKobiety p\u0142acz\u0105ce\u201d mia\u0142y stanowi\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 tryptyku, kt\u00f3rego centraln\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 w za\u0142o\u017ceniu stanowi\u0142a ogromna kompozycja pt. \u201eJe\u017adziec polski\u201d. Ostatecznie jednak, ka\u017cda z cz\u0119\u015bci zak\u0142adanego tryptyku funkcjonowa\u0142a jako osobne dzie\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1992 r. powsta\u0142a jeszcze jedna, br\u0105zowa, znacznie mniejszych rozmiar\u00f3w \u201eKobieta p\u0142acz\u0105ca\u201d (br\u0105z patynowany, wys. 42 cm) oraz \u201eKobieta stoj\u0105ca\u201d (drewno malowane, wys. 200 cm).<\/p>\n\n\n\n<p>P\u0142acz\u0105ce kobiety w tradycji ikonografii chrze\u015bcija\u0144skiej zwykle uto\u017csamiane by\u0142y z momentem op\u0142akiwania zdj\u0119tego z krzy\u017ca Chrystusa. To jeden z najcz\u0119\u015bciej przedstawianych motyw\u00f3w \u2013 zwykle wok\u00f3\u0142 cia\u0142a zmar\u0142ego umieszczano, zgodnie z opisem w Nowym Testamencie siedem os\u00f3b, a w\u015br\u00f3d nich cztery Marie: matk\u0119 Jezusa i jej dwie siostry Mari\u0119 Salome i Mari\u0119, \u017con\u0119 Kleofasa, oraz Mari\u0119 Magdalen\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Powsta\u0142y setki obraz\u00f3w i rze\u017ab przedstawiaj\u0105cych temat op\u0142akiwania, w\u015br\u00f3d najwybitniejszych nale\u017cy wymieni\u0107 prace: Giotta, Piero della Francesca, Sandro Botticellego, Albrechta D\u00fcrera, Rogiera van der Weydena, Andrei Montegny, Petera Paula Rubensa, Pietro Perugina oraz Vittore Carpaccia. Na wi\u0119kszo\u015bci z nich kobiety p\u0142acz\u0105, nachylone nad um\u0119czonym cia\u0142em, wpatruj\u0105 si\u0119 w jego oblicze. S\u0105 jednak pogodzone z losem, modl\u0105 si\u0119 za dusz\u0119 Syna Bo\u017cego.<\/p>\n\n\n\n<p>T\u0119 tradycj\u0119 kontestuje m\u0142ody polski rze\u017abiarz: jego p\u0142acz\u0105ce kobiety lamentuj\u0105 i buntuj\u0105 si\u0119 przeciwko \u015bmierci Chrystusa. Kt\u00f3ra z nich jest Mari\u0105 z Nazaretu, a kt\u00f3ra Mari\u0105 Magdalen\u0105 (najcz\u0119\u015bciej przedstawianymi w tradycji sztuki europejskiej) nie ma znaczenia, artysta, \u0142ami\u0105cy kanony, nie chce by\u0107 zbyt dos\u0142owny, zw\u0142aszcza, \u017ce kobiety wyst\u0119puj\u0105 samodzielnie, poza kontekstem zdj\u0119tego z krzy\u017ca Chrystusa, mog\u0105 to by\u0107 wi\u0119c zwyk\u0142e p\u0142aczki, wynajmowane w ceremoniach op\u0142akiwania, poprzedzaj\u0105cych z\u0142o\u017cenie do grobu.<\/p>\n\n\n\n<p>Tematem rze\u017ab jest samo op\u0142akiwanie, \u017cal po stracie, b\u00f3l i wsp\u00f3\u0142czucie, a tak\u017ce bunt przeciwko niezas\u0142u\u017conej \u015bmierci.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>PIETY<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Po w\u0142osku \u201epiet\u0155\u201d oznacza \u201emi\u0142osierdzie\u201d, \u201elito\u015b\u0107\u201d (od rzymskiej Pietas \u2013 personifikacji przywi\u0105zania i pobo\u017cno\u015bci. W ikonografii chrze\u015bcija\u0144skiej pieta (spolszczona) to bardzo konkretny typ rze\u017aby lub obrazu religijnego, przedstawiaj\u0105cy Matk\u0119 Bosk\u0105 op\u0142akuj\u0105c\u0105 zmar\u0142ego na krzy\u017cu Chrystusa, u\u0142o\u017conego na jej kolanach. Od XIII w. motyw ten zacz\u0105\u0142 by\u0107 obecny w sztuce europejskiej, pocz\u0105tkowo w \u015bredniowiecznej rze\u017abie niemieckiej, p\u00f3\u017aniej w malarstwie i rze\u017abie renesansowej we W\u0142oszech, by sta\u0107 si\u0119 jednym z najpopularniejszych temat\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>W Polsce znajduje si\u0119 kilka doskona\u0142ych rze\u017ab \u015bredniowiecznych o tej tematyce, w\u015br\u00f3d nich \u201ePieta z Lubi\u0105\u017ca\u201d czy \u201ePieta\u201d w krakowskim ko\u015bciele \u015bw. Barbary oraz barokowa \u201eTarnowska Pieta\u201d. Arty\u015bci polscy, zainteresowani tym tematem, mogli wi\u0119c obcowa\u0107 bezpo\u015brednio z pierwszorz\u0119dnymi wzorcami. Nie ma pewno\u015bci, czy Ambroziak przed przyst\u0105pieniem do tworzenia swojej pierwszej piety zna\u0142 wymienione wy\u017cej rze\u017aby, cho\u0107 trudno sobie wyobrazi\u0107, \u017ceby nie zna\u0142 cho\u0107by tej pierwszej, stanowi\u0105cej chlub\u0119 kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie.<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie, trudno te\u017c sobie wyobrazi\u0107, by nie zna\u0142, cho\u0107by z reprodukcji, prac Micha\u0142a Anio\u0142a Buonarottiego, a zw\u0142aszcza jego piety z bazyliki \u015bw. Piotra w Rzymie oraz \u201ePiety Rondanini\u201d z Zamku Sforz\u00f3w w Mediolanie. Dla ka\u017cdego rze\u017abiarza te arcydzie\u0142a nie mog\u0105 nie stanowi\u0107 punkt\u00f3w odniesienia. My\u015bl\u0119, \u017ce dotyczy to tak\u017ce licznych rze\u017ab i obraz\u00f3w innych artyst\u00f3w europejskich, poczynaj\u0105c od Giovanniego Belliniego, El Greca, Tycjana, i Giovanniego Lorenza Berniniego, ko\u0144cz\u0105c na Eugene Delacroix i Vincencie van Goghu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wa\u017cnym \u017ar\u00f3d\u0142em inspiracji mog\u0142a by\u0107 r\u00f3wnie\u017c tradycja rodzimej rze\u017aby ludowej, w obr\u0119bie kt\u00f3rej motyw piety by\u0142 jednym z najpopularniejszych, umieszczanych w wiejskich ko\u015bcio\u0142ach i przydro\u017cnych kapliczkach.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak najbardziej bezpo\u015brednim i ewidentnym \u017ar\u00f3d\u0142em inspiracji dla m\u0142odego artysty by\u0142a tw\u00f3rczo\u015b\u0107 rze\u017abiarza, kt\u00f3ry stworzy\u0142 ca\u0142\u0105 seri\u0119 znakomitych piet i kt\u00f3rego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 oraz podej\u015bcie do tematyki religijnej Ambroziak zawsze wysoko ceni\u0142. Mowa o Antonim Rz\u0105sie, kt\u00f3ry w latach 60. XX w. stworzy\u0142 takie drewniane arcydzie\u0142a, jak \u201ePieta Murzy\u0144ska\u201d, znana te\u017c jako \u201ePieta Tobruku\u201d, le\u017c\u0105ca \u201ePieta\u201d i a\u017curowa \u201ePieta\u201d z anio\u0142kami oraz \u201ePieta Lotnik\u00f3w\u201d jak r\u00f3wnie\u017c 5 piet do ko\u015bcio\u0142a w Nowej Hucie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla Rz\u0105sy przedstawienia scen biblijnych by\u0142o form\u0105 m\u00f3wienia o \u015bwiecie rzeczywistym. Stosowa\u0142 j\u0119zyk ikonografii sztuki europejskiej do oryginalnych, ca\u0142kowicie w\u0142asnych wypowiedzi. Cho\u0107 najcz\u0119\u015bciej podkre\u015bla si\u0119 jego przywi\u0105zanie do tradycji ludowej, warto pami\u0119ta\u0107, \u017ce r\u00f3wnie silnie w\u0142\u0105cza\u0142 si\u0119 w tradycj\u0119 europejsk\u0105: \u201eRaz jeden przez kilka miesi\u0119cy by\u0142 we W\u0142oszech: wypatrzy\u0142 tam sobie \u015bwiat roma\u0144skich Chrystus\u00f3w, gotyckich Bolesnych, Piet\u0119 Rondanini, Magdalen\u0119 Donatella\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Z jednej strony Rz\u0105sa wyznawa\u0142: \u201erze\u017aba potrzebuje nie ch\u0119ci, lecz wiary\u201d, z drugiej za\u015b dodawa\u0142: \u201eBynajmniej, gdy robi\u0119 Chrystusa czy Piety \u2013 nie robi\u0119 z my\u015bl\u0105, \u017ceby si\u0119 do nich modli\u0107, tylko snuj\u0119 opowie\u015b\u0107 o ludziach. Ja Ukrzy\u017cowanie rozumiem \u2013 takie Ukrzy\u017cowanie tradycyjne \u2013 ale tu jest jaki\u015b bunt tego ducha. Ja w\u0142a\u015bciwie nigdy o Chrystusie nie my\u015bl\u0119 jak to nasza religia podaje. W\u0142a\u015bciwie to um\u0119czenie jest na ka\u017cdym kroku. Ten Chrystus to jest tak um\u0119czony cz\u0142owiek, \u017ce to cia\u0142o ju\u017c si\u0119 nie liczy\u201d. I jeszcze: \u201ezna\u0142em \u017cycie wsi \u2013 bo je\u015bli chodzi o Piety, to zwykle staram si\u0119 robi\u0107 kobiety wiejskie, bo wiem, \u017ce one najwi\u0119kszy ci\u0119\u017car ponosz\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJestem mo\u017ce pierwszy \u2013 wyznawa\u0142 Rz\u0105sa \u2013 kt\u00f3ry po\u0142ama\u0142 kanony ko\u015bcielne, \u017ce wzi\u0105\u0142em tego Chrystusa i zrobi\u0142em z niego cz\u0142owieka. I jego obdarzam zaletami wszystkimi ludzkimi, no i r\u00f3wnocze\u015bnie pewno\u015bci\u0105 siebie, buntem\u201d. Jestem pewien, \u017ce pod tym wzgl\u0119dem Sylwester Ambroziak jest jedynym bodaj w polskiej rze\u017abie wsp\u00f3\u0142czesnej kontynuatorem filozofii tw\u00f3rczo\u015bci Antoniego Rz\u0105sy, w swoim czasie rewolucyjnej i zmieniaj\u0105cej oblicze sztuki poruszaj\u0105cej tematy religijne. O jej znaczeniu pisa\u0142a Halina Kenarowa: \u201ejak dalece zmieni\u0142 si\u0119 w polskim Ko\u015bciele stosunek do rze\u017aby wsp\u00f3\u0142czesnej. Wy\u0142omu tego dokona\u0142 artysta bynajmniej nie rewolucyjny ani awangardowy, ale cichy, skupiony, naiwnie natchniony \u2013 niby Cimabue czas\u00f3w pogardy i rozdarcia. Antoni Rz\u0105sa by\u0142 rze\u017abiarzem g\u0142\u0119boko religijnym, pierwszym artyst\u0105 w powojennej Polsce, kt\u00f3ry odwa\u017cy\u0142 si\u0119 naruszy\u0107 i prze\u0142ama\u0107 tradycyjna ko\u015bcieln\u0105 ikonografi\u0119, bo w zastyg\u0142y w s\u0142odkawej konwencji XIX wieku i tylko ju\u017c umowny znak \u2013 wla\u0142 w\u0142asne prze\u017cycia dojmuj\u0105cego, ludzkiego b\u00f3lu\u201d. Po Rz\u0105sie Ambroziakowi ju\u017c \u0142atwiej by\u0142o prze\u0142amywa\u0107 konwencje religijne, cho\u0107 szed\u0142 jeszcze dalej, drastyczniej, zw\u0142aszcza w sferze obyczajowej, co budzi\u0142o oburzenie odbiorc\u00f3w nawet w 1989 r. i p\u00f3\u017aniej, budzi czasem i dzisiaj.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale powr\u00f3\u0107my do piet Ambroziaka. Pierwsza, w wersji br\u0105zowej, ma\u0142oformatowej powsta\u0142a w 1989 r. i w pewnym sensie ukszta\u0142towa\u0142a nast\u0119pne. Naga, ze stercz\u0105cymi sutkami Matka Bo\u017ca trzyma na kolanach bezw\u0142adne cia\u0142o Syna, kt\u00f3re zsuwa si\u0119 na ziemi\u0119. Kark, szyja i g\u0142owa Jezusa z rozpuszczonymi w\u0142osami spoczywa na ziemi, usta s\u0105 otwarte, jakby umar\u0142y skar\u017cy\u0142 si\u0119 tak\u017ce po \u015bmierci. To z jednej strony upokarzaj\u0105ce, \u017ce Syn Bo\u017cy le\u017cy na ziemi, z drugiej jednak strony takie u\u0142o\u017cenie przynosi ulg\u0119 d\u017awigaj\u0105cej ca\u0142y ci\u0119\u017car cia\u0142a na nogach Matce. Maria nie patrzy na um\u0119czone cia\u0142o swojego dziecka, podnosi g\u0142ow\u0119 ku g\u00f3rze z niem\u0105 skarg\u0105 i bezg\u0142o\u015bnym grymasem buntu na ustach, skierowanym do Ojca Chrystusa.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzeba zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na fakt niezmiernie rzadkiego w ikonografii chrze\u015bcija\u0144skiej takiego u\u0142o\u017cenia g\u0142owy Madonny. W wi\u0119kszo\u015bci przedstawie\u0144 spogl\u0105da ona na syna, albo go tuli, op\u0142akuje i modli si\u0119 za jego dusz\u0119. W niewielu tylko przypadkach by\u0142o inaczej \u2013 Maria podnosi\u0142a g\u0142ow\u0119 z niem\u0105 wym\u00f3wk\u0105, protestuj\u0105c przeciwko niesprawiedliwo\u015bci \u015bmierci: m. in. na obrazie Anthony\u2019 ego Van Dycka, co ciekawe tak\u017ce w \u201ePiecie Tarnowskiej\u201d, wzorowanej na tym obrazie, a tak\u017ce kilku rze\u017ab manierystycznych XVII-wiecznych, np. wspominanej piety autorstwa Berniniego. To by\u0142y jednak tylko \u0142agodne protesty w por\u00f3wnaniu do buntowniczo podniesionych ku niebu (uci\u0119tych) ramion \u201ePiety Murzy\u0144skiej\u201d Rz\u0105sy, albo buntowniczego spojrzenia Madonn Ambroziaka (prace i Rz\u0105sy, i Ambroziaka \u0142\u0105czy r\u00f3wnie\u017c i to, \u017ce Op\u0142akuj\u0105ce maj\u0105 negroidalne rysy twarzy). Tu kanon ulega powa\u017cnej dekonstrukcji, postawa Matki wyra\u017ca jawny sprzeciw wobec woli Najwy\u017cszego.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1993 r. powsta\u0142a pe\u0142nowymiarowa, drewniana pieta Ambroziaka o wysoko\u015bci 160 cm. R\u00f3\u017cni si\u0119 od pierwszej wersji nie tylko skal\u0105 i u\u017cytym materia\u0142em, ale r\u00f3wnie\u017c kompozycj\u0105 &#8211; odmiennym u\u0142o\u017ceniem cia\u0142a Chrystusa. Jego g\u0142owa znajduje si\u0119 na wysoko\u015bci st\u00f3p Marii, ale nie dotyka ziemi. Ca\u0142y ci\u0119\u017car 33-latka spoczywa na jej kolanach i udach. To bli\u017csze jest kanonowi i krystalizuje ca\u0142\u0105 kompozycj\u0119, opart\u0105 o tr\u00f3jk\u0105t, niemal r\u00f3wnoboczny. Jego wierzcho\u0142kami s\u0105 stopy Jezusa i wyba\u0142uszone oczy oraz oczy skar\u017c\u0105cej si\u0119 Madonny. Bia\u0142a polichromia i wyg\u0142adzenie powierzchni rze\u017aby, do\u015b\u0107 rzadko stosowane przez artyst\u0119, zbli\u017ca t\u0119 prac\u0119 do klasycznych kompozycji marmurowych.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym samym roku powsta\u0142a tak\u017ce nowa wersja br\u0105zowa Piety (1993, br\u0105z patynowany, wys. 36 cm), o jeszcze bardziej zharmonizowanej kompozycji.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobny typ piety reprezentuje miniaturowa rze\u017aba odlana w aluminium z 2000 r. (wys. 16 cm), przeznaczona do prezentacji na \u015bcianie. Cia\u0142o Chrystusa jest wygi\u0119te w \u0142uk, z g\u0142ow\u0105 zwisaj\u0105c\u0105 poni\u017cej st\u00f3p. Maria nie wznosi ju\u017c g\u0142owy ku g\u00f3rze \u2013 patrzy przed siebie, wydaje si\u0119 zoboj\u0119tnia\u0142a i skamienia\u0142a w \u017calu.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedn\u0105 z rze\u017ab br\u0105zowych Ambroziaka, powsta\u0142ych na NOTORO Symposion 1990 by\u0142a le\u017c\u0105ca pieta (\u201ePieta II\u201d, 1990, br\u0105z patynowany i malowany, 30 x 53 x 14 cm), dzie\u0142o bardzo ciekawe pod wzgl\u0119dem kompozycyjnym. Matka Bo\u017ca kl\u0119czy i na udach podtrzymuje g\u0142ow\u0119 Syna wyci\u0105gni\u0119tego na ziemi z ramionami u\u0142o\u017conymi wzd\u0142u\u017c tu\u0142owia. Martwa twarz Jezusa jest powt\u00f3rzeniem twarzy Marii, co podkre\u015bla jeszcze uk\u0142ad jej ust i zamkni\u0119te oczy, a przede wszystkim warstwa bia\u0142ej farby. To Matka i Syn, on nie \u017cyje, ona zastyg\u0142a w bezruchu, skamienia\u0142a z rozpaczy i \u017calu. Nie buntuje si\u0119, cierpi i modli si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W ikonografii nie przedstawiano Jezusa na ziemi, czasem jego cia\u0142o: nogi i cz\u0119\u015b\u0107 tu\u0142owia, cz\u0119\u015bciowo opiera\u0142o si\u0119 o ni\u0105, ale zwykle te\u017c opiera\u0142o o nogi Matki. W tradycji nie tylko Judeo-chrze\u015bcija\u0144skiej, trup u\u0142o\u017cony na ziemi oznacza pozostawione cia\u0142o bez opieki, celowo poni\u017cone, zbezczeszczone, a przecie\u017c Chrystusa zdj\u0119ty z krzy\u017ca by\u0142 otoczony opiek\u0105 a\u017c siedmiu os\u00f3b, przede wszystkim Matki, kt\u00f3ra wzi\u0119\u0142a go na kolana.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo to Antoni Rz\u0105sa rozci\u0105gn\u0105\u0142 jednak na ziemi umar\u0142ego Chrystusa w swojej piecie z 1969-71 r., kompozycji pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem wyj\u0105tkowej. Nie tylko dlatego, ze \u0142ami\u0105cej dotychczasowe kanony, ale przede wszystkim dlatego, \u017ce tak bardzo dramatycznej, prawdziwej psychologicznie, nowoczesnej i po prostu pi\u0119knej. Jezus le\u017cy na marach z g\u0142ow\u0105 wspart\u0105 na drewnianej poduszce, z d\u0142o\u0144mi na udach, z uczesanymi w\u0142osami i absolutnym spokojem wypisanym na twarzy. Jego Matka te\u017c le\u017cy, wyci\u0105gni\u0119ta na ziemi w poprzek cia\u0142a umar\u0142ego, z wyci\u0105gni\u0119tymi ramionami opieraj\u0105cymi si\u0119 o cia\u0142o Syna, w g\u0142ow\u0105 chowaj\u0105ca si\u0119 mi\u0119dzy ramionami, ze spuszczonymi oczyma. Chrystus jest nagi, ona ubrana w ch\u0142opsk\u0105 sp\u00f3dnic\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Pieta Ambroziaka, wyrze\u017abiona ponad 20 lat p\u00f3\u017aniej, ma podobny uk\u0142ad: zachowuje horyzontalne ustawienia Jezusa, jednak Mari\u0119 ustawia w wertykalnie. Linie ich cia\u0142 tworz\u0105 niemal idealny tr\u00f3jk\u0105t prostok\u0105tny, nier\u00f3wnoramienny: jego wierzcho\u0142kami s\u0105 stopy le\u017c\u0105cego, g\u0142owa kl\u0119cz\u0105cej postaci, a k\u0105t prosty tworz\u0105 jej plecy i podstawa rze\u017aby.<\/p>\n\n\n\n<p>Drug\u0105 le\u017c\u0105c\u0105 piet\u0119, ju\u017c w wersji pe\u0142nowymiarowej, drewnianej, Ambroziak zrealizowa\u0142 w 1999 r. (drewno patynowane, 120 x 270 x 70 cm). W stosunku do br\u0105zu z 1990 r. zmieni\u0142 kompozycj\u0119 \u2013 przede wszystkim u\u0142o\u017cenie cia\u0142a Marii, kt\u00f3ra, nadal kl\u0119cz\u0105c, z g\u0142ow\u0105 Jezusa na udach, pochyla nad nim g\u0142ow\u0119, obj\u0119t\u0105 w ge\u015bcie rozpaczy ramionami. Ten uk\u0142ad znacznie zbli\u017ca prac\u0119 Ambroziaka do rze\u017aby Rz\u0105sy, dodaj\u0105c jej dramatyzmu i autentyczno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Powsta\u0142a r\u00f3wnie\u017c wersja br\u0105zowa tej piety (1999, br\u0105z, 28 x 60 x 16 cm).<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>JE\u0179DZIEC POLSKI<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Swoist\u0105 zapowiedzi\u0105, jeszcze nie do ko\u0144ca sprecyzowan\u0105 ide\u0105, by\u0142a miniaturowa rze\u017aba z 1989 r. przedstawiaj\u0105ca walcz\u0105ce ze sob\u0105 dwa ludzkie tu\u0142owia centaura. To w\u0142a\u015bciwie ju\u017c fina\u0142 walki, z\u0119by jednego z przeciwnik\u00f3w zacisn\u0119\u0142y si\u0119 ju\u017c na gardle drugiego, a ko\u0144ski zad si\u0119ga ziemi, jedynie przedmie kopyta jeszcze wierzgaj\u0105. Za chwil\u0119 sko\u0144czy si\u0119 dramat, nie b\u0119dzie wygranych.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1991 r. na drugim NOTORO Symposion w Oro\u0144sku, Ambroziak po zako\u0144czeniu realizacji dw\u00f3ch br\u0105zowych figur \u201ePl\u0105cz\u0105cych kobiet\u201d, przyst\u0105pi\u0142 do pracy na projektem \u201eJe\u017ad\u017aca polskiego\u201d \u2013 kompozycji monumentalnej, pomnikowej. By\u0142 to projekt w tym czasie w kraju bezprecedensowy. Dzi\u0119ki prywatnemu sponsoringowi Galerii NOTORO oraz firmy Semeco z Gda\u0144ska oraz przychylno\u015bci CRP, a przede wszystkim ofiarnej, wielomiesi\u0119cznej pracy artysty uda\u0142o si\u0119 rozpocz\u0105\u0107 realizacj\u0119 rze\u017aby wsp\u00f3\u0142czesnej odlewanej w br\u0105zie o wielko\u015bci du\u017cego pomnika, niezwi\u0105zanej przy tym z \u017cadn\u0105 rocznic\u0105, postaci\u0105 historyczn\u0105 oraz bez zam\u00f3wienia ko\u015bcielnego. Przez dziesi\u0119ciolecie taka sytuacja nie powt\u00f3rzy\u0142a si\u0119. Dopiero \u201eKwadryga\u201d (2002), autorstwa profesor\u00f3w Adama Myjaka i Janusza Pastwy, przeznaczona na fronton Teatru Wielkiego w Warszawie, powt\u00f3rzy\u0142a i przekroczy\u0142a swoj\u0105 skal\u0105 projekt \u201eJe\u017ad\u017aca polskiego\u201d, trzeba jednak pami\u0119ta\u0107, \u017ce by\u0142o to zam\u00f3wienie pa\u0144stwowe, finansowane g\u0142\u00f3wnie przez Ministerstwo Kultury.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1991 r., kiedy Ambroziak rozpoczyna\u0142 prace nad \u201eJe\u017ad\u017acem\u201d, gwa\u0142townie zmieni\u0142a si\u0119 sytuacja finansowa i Galerii NOTORO, i firmy Semeco, rezultatem czego sta\u0142a si\u0119 konieczno\u015b\u0107 wstrzymania prywatnego finansowania projektu ju\u017c zaawansowanego. W tym bardzo dramatycznym momencie, kiedy wielomiesi\u0119czna praca artysty oraz du\u017ce wydatki ju\u017c poniesione wydawa\u0142y si\u0119 wysi\u0142kiem bezcelowym, ogromna determinacja artysty, pragn\u0105cego za wszelk\u0105 cen\u0119 zako\u0144czy\u0107 projekt oraz warunki zaproponowane przez Centrum Rze\u017aby, korzystne dla tw\u00f3rcy (kt\u00f3ry jednak musia\u0142 sam sfinansowa\u0107 reszt\u0119 prac), pozwoli\u0142y po trzech latach uko\u0144czy\u0107 dzie\u0142o w 1994 r. W latach 1994-97 \u201eJe\u017adziec\u201d sta\u0142 w parku oro\u0144skiego Centrum, nast\u0119pnie za\u015b znalaz\u0142 si\u0119 w jednej z prywatnych kolekcji sztuki w Polsce.<\/p>\n\n\n\n<p>W por\u00f3wnaniu z miniaturowym pierwowzorem, pe\u0142nowymiarowy \u201eJe\u017adziec polski\u201d jest kompozycj\u0105 du\u017co lepiej skomponowan\u0105, cho\u0107 mniej dynamiczn\u0105. Dolna, ko\u0144ska cz\u0119\u015b\u0107 centaura stoi mocno na czterech kopytach, zdaj\u0105cych si\u0119 wrasta\u0107 w podstaw\u0119 rze\u017aby. Dwa ludzkie korpusy, o niewyra\u017anie zaznaczonych cechach p\u0142ciowych (cho\u0107 s\u0105dz\u0105c z uwypuklonych sutk\u00f3w postaci przedniej, nie mo\u017cna wykluczy\u0107, \u017ce to kobieta, natomiast tylni ty\u0142\u00f3w, z racji swej agresywno\u015bci m\u00f3g\u0142by by\u0107 m\u0119ska cz\u0119\u015bci\u0105 natury ludzkiej), walcz\u0105 na \u015bmier\u0107 i \u017cycie. W\u0142a\u015bciwie to ju\u017c koniec batalii: tryska br\u0105zowa krew, rami\u0119 ofiary bezw\u0142adnie opada. Ko\u0144ski ogon staje do g\u00f3ry, wypr\u0119\u017caj\u0105 si\u0119 ko\u0144skie nogi, za chwil\u0119 nast\u0105pi agonia i centaur runie na ziemi\u0119. Kto wygra\u0142 t\u0119 bezsensown\u0105, samob\u00f3jcza walk\u0119? I dlaczego dochodzi do samounicestwienia tego dziwacznego organizmu?<\/p>\n\n\n\n<p>Centaury to w mitologii greckiej p\u00f3\u0142 m\u0119\u017cczy\u017ani, p\u00f3\u0142 konie, a centaurydy &#8211; p\u00f3\u0142 kobiety, p\u00f3\u0142 konie. By\u0142y potomkami Kentaurosa i klaczy, w jednej wersji mitu, oraz Iksjona i zjawy Nefele, wyst\u0119puj\u0105cej dzi\u0119ki woli Zeusa w postaci Hery. By\u0142y to stwory dzikie, skore do wypitki oraz b\u00f3jek i gwa\u0142t\u00f3w, dlatego nawet sam Herakles oraz inni herosi musieli okie\u0142znywa\u0107 ich pierwotne instynkty.<\/p>\n\n\n\n<p>W bogatym bestiariuszu staro\u017cytnych Grek\u00f3w mo\u017cna by\u0142o znale\u017a\u0107 p\u00f3\u0142 ludzi, p\u00f3\u0142 os\u0142y (onocentaury), trytony (p\u00f3\u0142 ludzi, p\u00f3\u0142 ryby), a nawet ichtiocentaury \u2013 p\u00f3\u0142 ludzi, p\u00f3\u0142 ryby, zaopatrzone dodatkowo w ko\u0144skie nogi, a na g\u0142owie szczypce homara. Brakowa\u0142o jednak stwora \u0142\u0105cz\u0105cego w jednym ciele centaura z centauryd\u0105. To ca\u0142kowicie oryginalny wynalazek Ambroziaka, nieznajduj\u0105cy odniesie\u0144 w mitologii, ani znanych wzorc\u00f3w kulturowych, wpisuj\u0105cy si\u0119 jednak w tradycj\u0119 psychologiczn\u0105 i antropologiczn\u0105: \u201ecentaury interpretowano jako alegori\u0119 cech zwierz\u0119cych cz\u0142owieka. Cechy ludzkie (w przeciwie\u0144stwie do nich pozostaje je\u017adziec poskramiaj\u0105cy si\u0142y zwierz\u0119ce) t\u0142umaczono jako symbol cielesno-duchowego dualizmu natury cz\u0142owieka. W sztuce \u015bredniowiecznej przedstawiano centaury, cz\u0119sto ze strza\u0142ami i \u0142ukami, przede wszystkim na fryzach i kapitelach, zwykle oznacza\u0142y wyst\u0119pki i grzechy, kacerza lub diab\u0142a. Uciekaj\u0105cy i strzelaj\u0105cy do ty\u0142u centaur mo\u017ce zreszt\u0105 tak\u017ce obrazowa\u0107 cz\u0142owieka w walce ze z\u0142em. W sztuce XIX i XX w. centaur cz\u0119sto ma znaczenie erotyczne\u201d. I jeszcze: \u201eCentaury symbolizuj\u0105 (\u2026) \u017cywotno\u015b\u0107; \u015bmier\u0107; \u201edzikie zwierz\u0119ta\u201d (Homer), dzikie \u017cycie, dzik\u0105 nami\u0119tno\u015b\u0107, zwierz\u0119c\u0105 chu\u0107, brutaln\u0105 si\u0142\u0119, okrucie\u0144stwo, barbarzy\u0144stwo; (dzik\u0105) m\u0105dro\u015b\u0107, chytro\u015b\u0107, tyrani\u0119, przemoc, je\u017ad\u017aca na koniu; cia\u0142o i ducha; zwierz\u0119 w cz\u0142owieku, sprzeczno\u015bci duszy ludzkiej, konflikt mi\u0119dzy instynktem i rozumem, ni\u017csze instynkty nie daj\u0105ce si\u0119 do ko\u0144ca poskromi\u0107\u201d. Tyle leksykony symboli Herdera i Kopali\u0144skiego, cho\u0107 nadal nie wiadomo, co ostatecznie pocz\u0105\u0107 ze zrozumieniem motywu dwukorpusowego centaura, wymy\u015blonego przez artyst\u0119. Jednak trop zaczyna by\u0107 coraz wyra\u017aniej zaznaczony: to symbol dualizmu cz\u0142owieka i to podw\u00f3jnego: zwierz\u0119co-ludzkiego, ale i m\u0119sko-kobiecego, nacechowanego erotycznie. A nade wszystko symbol grzechu i z\u0142a. I jeszcze dochodzi przymiotnik \u201epolski\u201d, jakby te wszystkie symboliczne cechy mia\u0142y odnosi\u0107 si\u0119 do naszej narodowej specyfiki\u2026<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>KAIN I ABEL<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>W 1994 r. powsta\u0142a wa\u017cna, pe\u0142nowymiarowa praca w drewnie pt. \u201eKain i Abel\u201d (drewno patynowane, 200 x 70 x 225 cm), w kt\u00f3rej Ambroziak wraca do tematyki biblijnej.<\/p>\n\n\n\n<p>W biblijnej Ksi\u0119dze Genesis Kain jest pierworodnym synem Adama i Ewy, kt\u00f3ra oznajmia\u0142a: &#8222;Otrzyma\u0142am cz\u0142owieka\/m\u0119\u017cczyzn\u0119 przez Boga&#8221;, t\u0142umacz\u0105c imi\u0119 syna: \u201edar, nabytek \u2013 dobro nabyte (od Boga)\u201d. Abel by\u0142 drugim synem pierwszych ludzi. Gdy doro\u015bli, starszy zaj\u0105\u0142 si\u0119 upraw\u0105 roli, za\u015b m\u0142odszy pasterstwem. Obaj byli bardzo bogobojni, sk\u0142adali ofiary Bogu:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eGdy po niejakim czasie Kain sk\u0142ada\u0142 dla Pana w ofierze p\u0142ody roli, za\u015b Abel sk\u0142ada\u0142 r\u00f3wnie\u017c pierwociny ze swej trzody i z ich t\u0142uszczu, Pan wejrza\u0142 na Abla i na jego ofiar\u0119; na Kaina za\u015b i na jego ofiar\u0119 nie chcia\u0142 patrze\u0107. Smuci\u0142o to Kaina bardzo i chodzi\u0142 z ponur\u0105 twarz\u0105. Pan zapyta\u0142 Kaina: Dlaczego jeste\u015b smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecie\u017c gdyby\u015b post\u0119powa\u0142 dobrze, mia\u0142by\u015b twarz pogodn\u0105; je\u017celi za\u015b nie b\u0119dziesz dobrze post\u0119powa\u0142, grzech le\u017cy u wr\u00f3t i czyha na ciebie, a przecie\u017c ty masz nad nim panowa\u0107. Rzek\u0142 Kain do Abla, brata swego: Chod\u017amy na pole. A gdy byli na polu, Kain rzuci\u0142 si\u0119 na swego brata Abla i zabi\u0142 go. Wtedy B\u00f3g zapyta\u0142 Kaina: Gdzie jest brat tw\u00f3j, Abel? On odpowiedzia\u0142: Nie wiem. Czy\u017c jestem str\u00f3\u017cem brata mego? Rzek\u0142 B\u00f3g: C\u00f3\u017ce\u015b uczyni\u0142? Krew brata twego g\u0142o\u015bno wo\u0142a ku mnie z ziemi! B\u0105d\u017a wi\u0119c teraz przekl\u0119ty na tej roli, kt\u00f3ra rozwar\u0142a sw\u0105 paszcz\u0119, aby wch\u0142on\u0105\u0107 krew brata twego, przelan\u0105 przez ciebie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Biblijne dzieje syn\u00f3w Adama i Ewy to historia zazdro\u015bci i zbrodni, ponury opis bratob\u00f3jstwa, lecz tak\u017ce uniwersalna przypowie\u015b\u0107 o chrze\u015bcija\u0144skiej moralno\u015bci i etosie m\u0119cze\u0144stwa: \u201eW egzegezie biblijnej ponura (dos\u0142. &#8222;zapad\u0142a&#8221;) twarz Kaina oznacza stan nier\u00f3wnowagi moralnej. Potwierdza to fakt, \u017ce B\u00f3g zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 bezpo\u015brednio do Kaina pytaj\u0105c czemu jego twarz jest ponura i m\u00f3wi\u0105c, \u017ce gdyby post\u0119powa\u0142 dobrze jego twarz by\u0142aby pogodna (dos\u0142. &#8222;podniesiona&#8221;) \u2013 w innym przypadku czyha na niego grzech u wr\u00f3t (Rdz 4,6-7). (\u2026) Ewangelia Mateusza (23,35) i \u0141ukasza (11,51) przywo\u0142uj\u0105 Abla jako pierwszego m\u0119czennika. (\u2026) W interpretacji teologicznej historia o Kainie i Ablu podkre\u015bla nast\u0119pstwa grzechu pierworodnego, jako \u017ce ju\u017c najbli\u017csi potomkowie prarodzic\u00f3w reprezentuj\u0105 przeciwstawne postawy moralne, decyduj\u0105ce o odrzuceniu lub przyj\u0119ciu przez Boga. W przekazie biblijnym wyst\u0119puje r\u00f3wnie\u017c podkre\u015blenie wolno\u015bci ludzkiej, gdy B\u00f3g zwraca si\u0119 do Kaina (Rdz 4,7). \u015amier\u0107 Abla tylko dlatego, \u017ce cieszy\u0142 si\u0119 on b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem bo\u017cym mo\u017cna uzna\u0107 za ilustracj\u0119 tezy, \u017ce dobro jest nienawidzone i prze\u015bladowane w \u015bwiecie ludzkim. \u015amier\u0107 Abla jako niewinnej ofiary (co podkre\u015bla tak\u017ce fakt, \u017ce by\u0142 on pasterzem) mo\u017cna uznawa\u0107 tak\u017ce za figur\u0119 mesja\u0144sk\u0105. \u015aw. Augustyn w \u201ePa\u0144stwie bo\u017cym\u201d widzi w Kainie typ cz\u0142owieka ziemskiego, w Ablu typ cz\u0142owieka Bo\u017cego: \u201ePa\u0144stwo \u015bwiata i Pa\u0144stwo Bo\u017ce rozpoczyna sw\u00f3j byt z urodzeniem Kaina i Abla. Pa\u0144stwem Bo\u017cym na ziemi jest Jeruzalem; pa\u0144stwo \u015bwiata pragnie d\u00f3br znikomych i zdobywa je przez walk\u0119. Zwyci\u0119\u017ca jednak sprawiedliwo\u015b\u0107 i wtedy nastaje pok\u00f3j z \u0142aski Boga. Pa\u0144stwo \u015bwiata za\u0142o\u017cy\u0142 Kain, a morduj\u0105c brata wykaza\u0142, \u017ce mi\u0119dzy Pa\u0144stwem Bo\u017cym pa\u0144stwem \u015bwiata b\u0119dzie wieczna walka. Pokolenie Kaina i Abla \u2013 Seta, ich historia i moralne cechy charakteryzuj\u0105 dok\u0142adnie Pa\u0144stwo Bo\u017ce i pa\u0144stwo \u015bwiata (De Civ. Dei XV, 1)\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Motyw zab\u00f3jstwa Abla przez Kaina by\u0142 rozwijany przez artyst\u00f3w od czas\u00f3w wczesnochrze\u015bcija\u0144skich (p\u0142askorze\u017aby sarkofagowe, mozaiki), poprzez \u015bredniowiecze, renesans i nast\u0119pne epoki wielokrotnie, jednym z najbardziej charakterystycznych jest przedstawienie biblijnego zab\u00f3jstwa przez Tycjana. W XIX-wieku, zw\u0142aszcza w malarstwie francuskim, motyw Kaina i Abla by\u0142 poruszany wielokrotnie, charakterystyczne by\u0142o sceny wielofiguralne, nierzadko z uwzgl\u0119dnieniem obecno\u015bci Boga, Adama I Ewy oraz innych postaci.<\/p>\n\n\n\n<p>Przy okazji warto wspomnie\u0107 o rze\u017abie Miros\u0142awa Ba\u0142ki pt. \u201eKain\u201d, jednym z arcydzie\u0142 polskiej Nowej ekspresji, kt\u00f3rej tw\u00f3rcy \u2013 co te\u017c trzeba podkre\u015bli\u0107 &#8211; niejednokrotnie poruszali tematy religijne i biblijne w swojej tw\u00f3rczo\u015bci, sam Ba\u0142ka stworzy\u0142 w tym okresie jeszcze \u201e\u015aw. Wojciecha\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Kompozycja rze\u017aby \u201eKain i Abel\u201d Ambroziaka oparta jest \u2013 jak cz\u0119sto to bywa\u0142o w tym okresie jego tw\u00f3rczo\u015bci &#8211; o tr\u00f3jk\u0105t prostok\u0105tny: podstaw\u0105 jest le\u017c\u0105cy i obejmuj\u0105cy nogi Kaina Abel, drugim bokiem stoj\u0105cy Kain, a linia \u0142\u0105cz\u0105ca czubek g\u0142owy Kaina oraz palce st\u00f3p Abla \u2013 dope\u0142nieniem tr\u00f3jk\u0105ta. To okaza\u0142a rze\u017aba drewniana, polichromowana na bia\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Przypowie\u015b\u0107 Ambroziaka ma charakter bardzo zindywidualizowany i ludzki. W\u0142a\u015bciwie nie ma w niej miejsca na Boga, to historia rozgrywaj\u0105ca si\u0119 pomi\u0119dzy bra\u0107mi: bliskimi, kochaj\u0105cymi si\u0119 kiedy\u015b lud\u017ami, kt\u00f3rzy znale\u017ali si\u0119 w ostatecznej, tragicznej sytuacji. I zn\u00f3w, jak w przypadku \u201eOfiary Izaaka\u201d, artysta zdaje si\u0119 moralizowa\u0107, odnosz\u0105c si\u0119 bardziej do ludzkich, ni\u017c boskich zasad.<\/p>\n\n\n\n<p>Abel b\u0142aga brata o lito\u015b\u0107, czepia si\u0119 jego n\u00f3g, zmusza do odwr\u00f3cenia si\u0119. Kain chcia\u0142by odej\u015b\u0107, ale jest unieruchomiony, wykr\u0119ca szyj\u0119, spogl\u0105da oboj\u0119tnie do ty\u0142u, w d\u00f3\u0142, na skaml\u0105cego o mi\u0142o\u015b\u0107 i lito\u015b\u0107 brata, w r\u0119ku ma n\u00f3\u017c\u2026<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>POWR\u00d3T SYNA MARNOTRAWNEGO<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>\u201eSyn marnotrawny\u201d Sylwestra Ambroziaka powsta\u0142 w 1994 r. To dwufigurowa rze\u017aba drewniana, polichromowana, o wymiarach 200 x 70 x 225 cm. Praca znakomicie skomponowana i zharmonizowana.<\/p>\n\n\n\n<p>Odnosi si\u0119 do przypowie\u015bci biblijnej: \u201e11 (\u2026) Pewien cz\u0142owiek mia\u0142 dw\u00f3ch syn\u00f3w. 12 M\u0142odszy z nich rzek\u0142 do ojca: &#8222;Ojcze, daj mi cz\u0119\u015b\u0107 maj\u0105tku, kt\u00f3ra na mnie przypada&#8221;. Podzieli\u0142 wi\u0119c maj\u0105tek mi\u0119dzy nich. 13 Nied\u0142ugo potem m\u0142odszy syn, zabrawszy wszystko, odjecha\u0142 w dalekie strony i tam roztrwoni\u0142 sw\u00f3j maj\u0105tek, \u017cyj\u0105c rozrzutnie. 14 A gdy wszystko wyda\u0142, nasta\u0142 ci\u0119\u017cki g\u0142\u00f3d w owej krainie i on sam zacz\u0105\u0142 cierpie\u0107 niedostatek. 15 Poszed\u0142 i przysta\u0142 do jednego z obywateli owej krainy, a ten pos\u0142a\u0142 go na swoje pola \u017ceby pas\u0142 \u015bwinie. 16 Pragn\u0105\u0142 on nape\u0142ni\u0107 sw\u00f3j \u017co\u0142\u0105dek str\u0105kami, kt\u00f3rymi \u017cywi\u0142y si\u0119 \u015bwinie, lecz nikt mu ich nie dawa\u0142. 17 Wtedy zastanowi\u0142 si\u0119 i rzek\u0142: Ilu\u017c to najemnik\u00f3w mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z g\u0142odu gin\u0119. 18 Zabior\u0119 si\u0119 i p\u00f3jd\u0119 do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszy\u0142em przeciw Bogu i wzgl\u0119dem ciebie; 19 ju\u017c nie jestem godzien nazywa\u0107 si\u0119 twoim synem: uczy\u0144 mi\u0119 cho\u0107by jednym z najemnik\u00f3w. 20 Wybra\u0142 si\u0119 wi\u0119c i poszed\u0142 do swojego ojca. A gdy by\u0142 jeszcze daleko, ujrza\u0142 go jego ojciec i wzruszy\u0142 si\u0119 g\u0142\u0119boko; wybieg\u0142 naprzeciw niego, rzuci\u0142 mu si\u0119 na szyj\u0119 i uca\u0142owa\u0142 go. 21 A syn rzek\u0142 do niego: &#8222;Ojcze, zgrzeszy\u0142em przeciw Bogu i wzgl\u0119dem ciebie, ju\u017c nie jestem godzien nazywa\u0107 si\u0119 twoim synem&#8221;. 22 Lecz ojciec rzek\u0142 do swoich s\u0142ug: &#8222;Przynie\u015bcie szybko najlepsz\u0105 szat\u0119 i ubierzcie go; dajcie mu te\u017c pier\u015bcie\u0144 na r\u0119k\u0119 i sanda\u0142y na nogi! 23 Przyprowad\u017acie utuczone ciel\u0119 i zabijcie: b\u0119dziemy ucztowa\u0107 i bawi\u0107 si\u0119, 24 poniewa\u017c ten m\u00f3j syn by\u0142 umar\u0142y, a zn\u00f3w o\u017cy\u0142; zagin\u0105\u0142, a odnalaz\u0142 si\u0119&#8221;. I zacz\u0119li si\u0119 bawi\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W sztuce europejskiej motyw powrotu syna marnotrawnego powraca\u0142 wielokrotnie w tw\u00f3rczo\u015bci najwybitniejszych artyst\u00f3w, m. in. w obrazach: Hieronima Boscha, Pietera Paula Rubensa, Rembrandta van Rijna, Davida Teniersa czy Bartolom\u00e9 Estebana Murilla, a tak\u017ce Pierre\u2019a Puvisa de Chavannesa. Zazwyczaj arty\u015bci przedstawiali posta\u0107 zabiedzonego m\u0142odego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry roztrwoni\u0142 pieni\u0105dze otrzymane od ojca i my\u015bli o pokajaniu si\u0119 i powrocie do jego domu (taki \u2013 samotny, kajaj\u0105cy si\u0119 \u2013 jest syn marnotrawny Boscha, ale i Puvisa de Chavannesa), jednak najbardziej charakterystyczne dzie\u0142a odnosz\u0105ce si\u0119 do tej przypowie\u015bci odwo\u0142uj\u0105 si\u0119 do sceny powitania przez ojca marnotrawnego syna, sceny powitania, u\u015bcisku, wybaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3wnie\u017c dla Ambroziaka to sedno biblijnej przypowie\u015bci: powr\u00f3t marnotrawnego syna i przyj\u0119cie go przez ojca \u2013 wybaczaj\u0105ce, czu\u0142e, pe\u0142ne mi\u0142o\u015bci i wyrozumia\u0142o\u015bci. Polski rze\u017abiarz doskonale oddaje nastr\u00f3j chwili: m\u0142odsza posta\u0107, z g\u0142ow\u0105 lekko pochylon\u0105 w pozie pokory, ale i znu\u017cenia, obejmuje si\u0119 z ojcem, kt\u00f3ry ma uniesion\u0105, troch\u0119 zatroskane, ale i wybaczaj\u0105ce oblicze. Obie nagie sylwetki jednaj\u0105 si\u0119 poprzez mocny u\u015bcisk ojcowsko-synowski. Wybaczajmy, kochajmy si\u0119 nade wszystko.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>M\u0118\u017bCZYZNA<\/strong> <strong>KROCZ\u0104CY<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>W 1997 r. wyrze\u017abi\u0142 Ambroziak okaza\u0142\u0105 rze\u017ab\u0119 pt. \u201eM\u0119\u017cczyzna\u201d (drewno patynowane, wys. 200 cm). Praca przedstawia posta\u0107 m\u0119sk\u0105 w wykroku z wykr\u0119con\u0105, zgarbion\u0105 szyj\u0105, w spos\u00f3b do\u015b\u0107 charakterystyczny dla wielu rze\u017ab Ambroziaka. Kroczy do przodu z opuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105, zatroskany, pokutuj\u0105cy. Jest samotny i w\u0142a\u015bnie t\u0119 samotno\u015b\u0107 artysta przedstawia. Mimo wszystko idzie do przodu, zrezygnowany, mo\u017ce przegrany, albo ukarany, ale i zdecydowany. Na wszystko. Pomimo przeciwno\u015bci losu idzie do przodu. Go ahead!<\/p>\n\n\n\n<p>Na wystawie \u201eWarszawa w Kijowie. Polska sztuka wsp\u00f3\u0142czesna\u201d (2004), kt\u00f3ra odby\u0142a si\u0119 w czasie pomara\u0144czowej rewolucji w stolicy Ukrainy, na kt\u00f3r\u0105 Ambroziak zosta\u0142 zaproszony, jego \u201eM\u0119\u017cczyzna\u201d by\u0142 zestawiony z jedn\u0105 z ma\u0142ych figur \u201eBez tytu\u0142u\u201d z 2002 r. (t\u0105 sam\u0105, kt\u00f3ra w trzy lata p\u00f3\u017aniej sta\u0142a si\u0119 pierwowzorem betonowych \u201eOczekuj\u0105cych\u201d). Przez przypadek w Narodowym Domu Artysty w Kijowie do krocz\u0105cego \u201elosera\u201d do\u0142\u0105czy\u0142 mniejszy \u201eoczekuj\u0105cy\u201d, co mo\u017cna by uzna\u0107 za mimowoln\u0105 pr\u00f3b\u0119 oddania \u201educha czasu\u201d na kijowskim Majdanie w listopadzie 2004 r.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>DWIE KOBIETY<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Te dwie siedz\u0105ce figury kobiecie (\u201eDwie kobiety\u201d, 2001, drewno patynowane, 120 x 130 x 80 cm), obejmuj\u0105ce si\u0119 i spogl\u0105daj\u0105ce ku g\u00f3rze, odznaczaj\u0105 si\u0119 znakomit\u0105, klasyczn\u0105 kompozycj\u0119, zn\u00f3w, jak w przypadku rze\u017ab z pocz\u0105tku lat 90., opart\u0105 o tr\u00f3jk\u0105t. Jego podstaw\u0105 s\u0105 uda i \u0142ydki kobiet, ramionami ich pochylone plecy. Gdzie\u015b nad ich g\u0142owami krzy\u017cuj\u0105 si\u0119 linie d\u0142u\u017cszych bok\u00f3w tr\u00f3jk\u0105ta. Czy ku temu punktowi spogl\u0105daj\u0105 obie panie? Czy mo\u017ce spogl\u0105daj\u0105 wy\u017cej? S\u0105 nagie i obejmuj\u0105 si\u0119 czule, jednak nie my\u015bl\u0105 o sobie, patrz\u0105 w g\u00f3r\u0119, maj\u0105 zaci\u0119te, wyra\u017caj\u0105ce trosk\u0119, zw\u0105tpienie, usta. Mo\u017ce si\u0119 kochaj\u0105, ale w\u0105tpi\u0105 w mo\u017cliwo\u015b\u0107 homoseksualnego zwi\u0105zku, boj\u0105 si\u0119 nieakceptacji spo\u0142ecznej, albo boskiej.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>NIEWINI\u0104TKA<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Jednym z najbardziej rozbudowanych i r\u00f3\u017cnorodnych cykli rze\u017abiarskich Sylwestra Ambroziaka s\u0105 \u201eNiewini\u0105tka\u201d, zapocz\u0105tkowane w 2006 r. i prezentowane po raz pierwszy w 2007 r. w warszawskiej Galerii Promocyjnej, z kt\u00f3r\u0105 artysta wsp\u00f3\u0142pracuje od ponad 20 lat, pokazuj\u0105c tam najwa\u017cniejsze i prze\u0142omowe dla swojej tw\u00f3rczo\u015bci dzie\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>W cyklu \u201eNiewini\u0105tka\u201d artysta zdecydowa\u0142 si\u0119 zuniwersalizowa\u0107 tematyk\u0119 swoich prac, nie odnosi ich ju\u017c bezpo\u015brednio do znanych motyw\u00f3w czy postaci biblijnych, ale nie rezygnuje ca\u0142kowicie z \u201ewysokiej\u201d problematyki, maj\u0105cej swoje \u017ar\u00f3d\u0142a w etyce chrze\u015bcija\u0144skiej. M\u00f3wi o niewinno\u015bci i grzechu z sensie og\u00f3lnym, ale i dotyka tematu bardzo codziennego i powszechnego w naszych czasach: aborcji.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cna te\u017c m\u00f3wi\u0107 o nawi\u0105zaniu do biblijnej (Ewangelia \u015bw. Mateusza) rzezi niewini\u0105tek, dokonanej z rozkazu Heroda na wszystkich ch\u0142opcach, urodzonych w Betlejem. Tego przera\u017caj\u0105cego mordu dokona\u0142 pot\u0119\u017cny w\u0142adca, obawiaj\u0105cy si\u0119 narodzonego w stajence niemowlaka o imieniu Jezus. Herodem straszy si\u0119 dzieci, zostanie potworem po wsze czasy w ca\u0142ym chrze\u015bcija\u0144skim \u015bwiecie: \u201e16 Wtedy Herod widz\u0105c, \u017ce go M\u0119drcy zawiedli, wpad\u0142 w straszny gniew. Pos\u0142a\u0142 [oprawc\u00f3w] do Betlejem i ca\u0142ej okolicy i kaza\u0142 pozabija\u0107 wszystkich ch\u0142opc\u00f3w w wieku do lat dw\u00f3ch, (\u2026) 17 Wtedy spe\u0142ni\u0142y si\u0119 s\u0142owa proroka Jeremiasza: 18 Krzyk us\u0142yszano w Rama, p\u0142acz i j\u0119k wielki. Rachel op\u0142akuje swe dzieci i nie chce utuli\u0107 si\u0119 w \u017calu, bo ich ju\u017c nie ma\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ilu ch\u0142opc\u00f3w zgin\u0119\u0142o, ewangelista Mateusz nie pisze: \u201eP\u00f3\u017aniejsze przekazy stara\u0142y si\u0119 wyolbrzymi\u0107 ich ilo\u015b\u0107 \u2013 synaskaria greckie okre\u015blaj\u0105 liczb\u0119 zamordowanych na 14 tysi\u0119cy, Hieronim og\u00f3lnikowo na wiele tysi\u0119cy (multa parvulorum milia), syryjskie przekazy \u2013 na 61 tysi\u0119cy, a martyrologium Usuarda \u2013 144 tysi\u0119cy. Marie-Joseph Lagrange, francuski biblista, wysun\u0105\u0142 hipotez\u0119, \u017ce zamordowanych ch\u0142opc\u00f3w by\u0142o oko\u0142o dwudziestu, do czego sk\u0142ania si\u0119 literatura przedmiotu. Giuseppe Ricciotti szacowa\u0142 liczb\u0119 pomordowanych niemowl\u0105t na od 20 do 25. Daniel-Rops uwa\u017ca\u0142, \u017ce nie mog\u0142o by\u0107 ich wi\u0119cej ni\u017c ok. trzydziestu pi\u0119ciu. Najwi\u0119ksz\u0105 liczb\u0119 w\u015br\u00f3d wsp\u00f3\u0142czesnych historyk\u00f3w podawa\u0142 Eugeniusz D\u0105browski, kt\u00f3ry szacowa\u0142 liczb\u0119 pomordowanych niemowl\u0105t na ok. 80 os\u00f3b. (\u2026) Zamordowanych w rzezi niewini\u0105tek nazywano pocz\u0105tkowo ch\u0142opcami, ma\u0142ymi ch\u0142opcami (pueri, parvuli, infantes). Ambro\u017cy nazwa\u0142 ich bimuli. P\u00f3\u017aniej wi\u0119ksz\u0105 popularno\u015bci\u0105 zacz\u0119\u0142y cieszy\u0107 si\u0119 okre\u015blenia Infantes i Innocentes; (\u2026) t\u0142umaczone na j\u0119zyk polski jako &#8222;Niewini\u0105tka&#8221;\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Bez wzgl\u0119du na to, czy w Betlejem i okolicach zgin\u0119\u0142o tylko 20, czy a\u017c 144 tysi\u0105ce niewini\u0105tek, to liczby niepor\u00f3wnywalne do rozmiar\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnej rzezi, jaka dokonuje si\u0119 w milionach gabinet\u00f3w ginekologicznych na ca\u0142ym \u015bwiecie. Wed\u0142ug raportu opublikowanego przez tygodnik \u201eThe Lancet\u201d w 2003 r.: \u201eNa \u015bwiecie jedna na pi\u0119\u0107, w Europie jedna na trzy ci\u0105\u017ce ko\u0144czy si\u0119 aborcj\u0105. Je\u017celi chodzi o nasz kontynent, to zdecydowanie najwi\u0119cej ci\u0105\u017c przerywa si\u0119 w Europie Wschodniej. (\u2026) Na prawie 42 mln aborcji na \u015bwiecie 35 mln zosta\u0142o wykonanych w krajach rozwijaj\u0105cych si\u0119, a tylko 6,6 mln w krajach rozwini\u0119tych\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Te dane s\u0105 przera\u017caj\u0105ce, cho\u0107 poprzez swoj\u0105 masowo\u015b\u0107 staj\u0105 si\u0119 bardziej zjawiskiem spo\u0142ecznym, ni\u017c etycznym dramatem.<\/p>\n\n\n\n<p>Artysta nie poddaje si\u0119 dzia\u0142aniu magii wielkich liczb, tak\u017ce nie moralizuje, nie ocenia, stara si\u0119 tylko przedstawi\u0107 prosty fakt: wsp\u00f3\u0142czesna rze\u017a niewini\u0105tek nie jest abstrakcyjnym zjawiskiem, lecz ma przede wszystkim wymiar personalny, osobisty i cielesny.<\/p>\n\n\n\n<p>Na cykl sk\u0142ada si\u0119 kilka grup rze\u017abiarskich, zr\u00f3\u017cnicowanych pod wzgl\u0119dem typu, rozmiar\u00f3w oraz koloru. Najwi\u0119ksze s\u0105 postacie stoj\u0105ce w lekkim kontrapo\u015bcie, z opuszczonymi wzd\u0142u\u017c tu\u0142owia ramionami, uniesionymi g\u0142owami i wzrokiem skierowanym przed siebie. Figury m\u0119skie i \u017ce\u0144skie, ciemnoszare i \u017c\u00f3\u0142te lub r\u00f3\u017cowe. Patrz\u0105 przed siebie, nie widz\u0105c niczego wok\u00f3\u0142 siebie, stanowi\u0105 grup\u0119, mo\u017ce rodzin\u0119, lecz nie s\u0105 razem, co cz\u0119sto zdarza si\u0119 w zespo\u0142ach rze\u017abiarskich Ambroziaka. To grupy silnie wyalienowanych osobnik\u00f3w \u2013 aspo\u0142ecznych indywidualist\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Druga grup\u0119 \u201eNiewini\u0105tek\u201d stanowi\u0105 le\u017c\u0105ce na plecach, z rozkrzy\u017cowanymi nogami i rekami, rze\u017aby dzieci, ch\u0142opc\u00f3w z dumnie stercz\u0105cymi penisami i dziewczynek z umalowanymi na czerwono ustami. Le\u017c\u0105 na pod\u0142odze jak niemy wyrzut: nienarodzone, skazane na niebyt przez oboj\u0119tnych rodzic\u00f3w, decyduj\u0105cych si\u0119 na aborcj\u0119, zapominaj\u0105cych o ostatecznym charakterze swoich decyzji.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzeci\u0105 grup\u0105 s\u0105 siedz\u0105ce niemowlaki z bia\u0142ymi, zakrytymi bielmem, niewidz\u0105cymi oczyma. To dzieci: r\u00f3\u017cowi ch\u0142opcy i szare dziewczynki, albo tylko lalki. Jako nieliczne figury w ca\u0142ej tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka maj\u0105 precyzyjnie wymodelowane stopy i d\u0142onie. Lew\u0105 d\u0142oni\u0105 pokazuj\u0105 \u201efig\u0119 z makiem\u201d &#8211; dzieci\u0119cy gest oznaczaj\u0105cy brak, nico\u015b\u0107, zdaja si\u0119 m\u00f3wi\u0107: \u201enic z tego nie wysz\u0142o\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Rze\u017aby kucaj\u0105ce, przypominaj\u0105ce bardziej \u017caby, ni\u017c istoty ludzkie, tez maj\u0105 bia\u0142e, wytrzeszczone oczy oraz starannie wymodelowane palce st\u00f3p i d\u0142oni. S\u0105 obserwatorami, \u015bwiadkami rodzinnych tragedii. Wstrz\u0105\u015bni\u0119tymi, oszo\u0142omionymi rozmiarem mordu dokonywanego na niewini\u0105tkach.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co wyr\u00f3\u017cnia t\u0119 rozbudowan\u0105 seri\u0119 od innych prac w dotychczasowym dorobku Ambroziaka to materia\u0142 \u2013 u\u017cyta tu po raz pierwszy masa silikonowa. Elastyczna, ciep\u0142a, cielesna, zmys\u0142owa. Dzi\u0119ki temu, oraz stonowanej polichromii, arty\u015bcie uda\u0142o si\u0119 niemal ucz\u0142owieczy\u0107 swoich bohater\u00f3w. Poniewa\u017c dotyka\u0142 wa\u017cnego, arcywa\u017cnego z etycznego i po prostu ludzkiego punktu widzenia tematu: aborcji, zapragn\u0105\u0142 wyrazi\u0107 go za pomoc\u0105 \u015brodk\u00f3w, odnosz\u0105cych si\u0119 do zmys\u0142\u00f3w odbiorc\u00f3w, przekonuj\u0105cych swoim ciep\u0142em i barw\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Efekt ten by\u0142 podkre\u015blany przez artyst\u0119 tak\u017ce podczas pokaz\u00f3w rze\u017ab na zielonej trawie, lub w \u015bniegu.<\/p>\n\n\n\n<p>Do formy le\u017c\u0105cych, ukrzy\u017cowanych \u201eNiewini\u0105tek\u201d powr\u00f3ci\u0142 Ambroziak w 2009 r. u\u017cywaj\u0105c porcelitu i wielokolorowej glazury.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>LALECZKI<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>\u201eLaleczki\u201d (2009) to pierwsza od \u201eP\u0142acz\u0105cych kobiet\u201d i \u201eJe\u017ad\u017aca polskiego\u201d, czyli od 18 lat, realizacja wolnostoj\u0105cych rze\u017ab monumentalnych w tw\u00f3rczo\u015bci Ambroziaka. \u201eP\u0142acz\u0105ce\u201d i \u201eJe\u017adziec\u201d odlane zosta\u0142y w br\u0105zie, przy tworzeniu nowych prac artysta wykorzysta\u0142 laminat \u2013 nowoczesn\u0105 technologi\u0119 najcz\u0119\u015bciej stosowan\u0105 w przemy\u015ble, g\u0142\u00f3wnie szkutnictwie, ale i budowie samolot\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u0119ki temu tworzywu \u201eLaleczki\u201d mog\u0142y by\u0107 prezentowane na zewn\u0105trz \u2013 na przyk\u0142ad na rynku w Zamo\u015bciu w 2009 r.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLaleczki\u201d to grupa czterech rze\u017ab o tej samej wysoko\u015bci 300 cm: dwie figury m\u0119skie z okaza\u0142ymi cz\u0142onkami w p\u00f3\u0142wzwodzie oraz dwie \u017ce\u0144skie. Trzy z nich (\u017c\u00f3\u0142ta i czerwona kobieta oraz ceglasty m\u0119\u017cczyzna) maj\u0105 opuszczone, lekko uniesione ramiona z d\u0142o\u0144mi zaci\u015bni\u0119tymi w pi\u0119\u015bci. Drugi m\u0119\u017cczyzna (r\u00f3\u017cowy) r\u0119ce chowa za plecami. To jednak si\u0119 zmienia: artysta czasami w ten spos\u00f3b ustawia kobiet\u0119 (tak by\u0142o na \u201eApogeum\u201d w Toruniu).<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystkie \u201eLaleczki\u201d maj\u0105 wytrzeszczone, patrz\u0105ce wprost oczy, starcz\u0105ce na boki uszy i mi\u0119siste, bardzo zmys\u0142owe usta z okr\u0105g\u0142ym otworem po\u015brodku, co sprawia, \u017ce przywodz\u0105 na my\u015bl pornograficzne akcesoria &#8211; nadmuchane lalki, s\u0142u\u017c\u0105ce lubie\u017cnym praktykom. Bior\u0105c jednak pod uwag\u0119 rozmiary prac (300 cm wysoko\u015bci), mo\u017cna uzna\u0107, \u017ce mo\u017cliwo\u015b\u0107 takiego skojarzenia artysta potraktowa\u0142 ironicznie.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardziej usprawiedliwione wydaj\u0105 si\u0119 skojarzenia z tytanami i tytankami, znanymi z mitologii greckiej synami i c\u00f3rkami Nieba oraz Ziemi (Uranosa i Gai), cho\u0107 by\u0142o ich sze\u015bcioro, a nie czworo, jak u Ambroziaka. Byli bogami przedolimpijskimi, niedoskona\u0142ymi, grzesznymi, po straszliwej wojnie z bogami olimpijskimi pod wodz\u0105 Zeusa, przegrani, str\u0105ceni zostali do Tartaru.<\/p>\n\n\n\n<p>Chocia\u017c znakomicie prezentuj\u0105 si\u0119 w plenerze: zar\u00f3wno naturalnym, jak i miejskim (Zamo\u015b\u0107), \u201eLaleczki\u201d \u2013 dzi\u0119ki swej skali \u2013 \u015bwietnie wype\u0142niaj\u0105 w\u0142a\u015bciwie ka\u017cd\u0105 przestrze\u0144 wystawiennicz\u0105. Dowiod\u0142y tego dwie du\u017ce, bardzo odmienne ekspozycje w 2010 r. Pierwsza z nich, w Centrum Sztuki Wsp\u00f3\u0142czesnej Ostrale w Dre\u017anie, pt. \u201eEast Beast\u201d, zarezerwowa\u0142a dla \u201eLaleczek\u201d osobn\u0105 przestrze\u0144 postindustrialnego strychu z pocz\u0105tku XX wieku. Ustawione po dw\u00f3ch stronach sali z kilkupoziomowym drewnianym belkowaniem, na betonowej pod\u0142odze, w p\u00f3\u0142mroku, robi\u0142y ogromne wra\u017cenie. To byli tytani i tytanki na chwil\u0119 przed starciem z armi\u0105 Zeusa, gotowi, z zaci\u015bni\u0119tymi pi\u0119\u015bciami i otwartymi ustami. O\u015bwietlone punktowo silnymi halogenami, rzuca\u0142y d\u0142ugie cienie, co jeszcze pot\u0119gowa\u0142o wra\u017cenie. Mo\u017cna si\u0119 by\u0142o przestraszy\u0107 tych wytrzeszczonych oczu i zaci\u015bni\u0119tych pi\u0119\u015bci\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Drug\u0105 wystaw\u0105, na kt\u00f3rej \u201eLaleczki\u201d ostatnio zosta\u0142y zaprezentowane, by\u0142o \u201eApogeum\u201d w Centrum Sztuki Wsp\u00f3\u0142czesnej w Toruniu. Tym razem stan\u0119\u0142y w sterylnej przestrzeni profesjonalnej, nowoczesnej galerii, na \u015brodku du\u017cej sali, w\u015br\u00f3d obraz\u00f3w i innych rze\u017ab (w tym \u201eOfiary Izaaka\u201d i \u201eWRON\u201d), w pe\u0142nym o\u015bwietleniu, oddaj\u0105cym walory polichromii. Trzy prace stan\u0119\u0142y w centrum wystawy, w galerii na pierwszym pi\u0119trze, czwarta zosta\u0142a umieszczona na parterze przy lobby Centrum, zapraszaj\u0105c niejako na ekspozycj\u0119. Pierwotnie figura mia\u0142a znale\u017a\u0107 si\u0119 na zewn\u0105trz, przed budynkiem, jednak jej ostateczna lokalizacja wydaje si\u0119 trafniejsza. Ju\u017c podczas wernisa\u017cu pod figur\u0105 czerwonej tytanki znalaz\u0142y si\u0119 wi\u0105zanki kwiat\u00f3w, sztucznych, jak r\u00f3wnie\u017c plastikowa zabawka, przedstawiaj\u0105ca transformera &#8211; kosmicznego robota, a w nast\u0119pnych dniach kwiat\u00f3w przybywa\u0142o. Dzi\u0119ki tej aktywno\u015bci widz\u00f3w, samotna, naga tytanka Ambroziaka nie by\u0142a samotna, nawi\u0105za\u0142a si\u0119 interakcja: dzie\u0142o sztuki wsp\u00f3\u0142czesnej wywo\u0142a\u0142o konkretn\u0105 reakcj\u0119 publiczno\u015bci, zyskuj\u0105c nowy kontekst.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li><strong>OPUSZCZONE<\/strong><\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Najnowszy projekt Sylwestra Ambroziaka, nosz\u0105cy roboczy tytu\u0142 \u201eOpuszczone\u201d (2010-11), jest dzie\u0142em zupe\u0142nie odr\u0119bnym w ca\u0142ej dotychczasowej tw\u00f3rczo\u015bci artysty. To projekt oryginalny i nowoczesny, wykorzystuj\u0105cy tradycyjny warsztat rze\u017abiarski w po\u0142\u0105czeniu z multimediami (audio i video).<\/p>\n\n\n\n<p>Projekt obejmuje instalacj\u0119 multimedialn\u0105, na kt\u00f3r\u0105 sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 cztery grupy rze\u017ab figuralnych z barwionej \u017cywicy epoksydowej, nagrania d\u017awi\u0119kowe oraz animowany film w wersji video\/DVD.<\/p>\n\n\n\n<p>Figury, przedstawiaj\u0105ce istoty dzieci\u0119ce, s\u0105 zestawione w pary. Ukazane w przysiadzie, stykaj\u0105 si\u0119 ze sob\u0105 plecami, co konotuje zar\u00f3wno ich odwr\u00f3cenie od siebie, jak wzajemne wspieranie. Grupy rze\u017abiarskie s\u0105 podwieszane (na wys. komp. nr 1 &#8211; 60 cm, komp. nr 2 \u2013 160-800 cm od pod\u0142ogi, oraz ok. 5 m od siebie) i o\u015bwietlone punktowo.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieokre\u015blone d\u017awi\u0119ki, troch\u0119 przypominaj\u0105ce p\u0142acz, wo\u0142anie dziecka, troch\u0119 odg\u0142osy zwierz\u0119cia, wydobywaj\u0105ce si\u0119 z g\u0142o\u015bnik\u00f3w lub s\u0142uchawek, pot\u0119guj\u0105 wra\u017cenie wyobcowania. Film animowany jest jednocze\u015bnie komentarzem, jak i uzupe\u0142nieniem instalacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Opr\u00f3cz walor\u00f3w czysto artystycznych, trzeba zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na przes\u0142anie \u201eOpuszczonych\u201d: uniwersalne, humanistyczne, dramatyczne, pot\u0119gowane ekspresyjn\u0105 form\u0105 rze\u017ab, o\u015bwietleniem, d\u017awi\u0119kiem i video.<\/p>\n\n\n\n<p>Problem alienacji, opuszczenia, samotno\u015bci to problem powszechnie wyst\u0119puj\u0105cy w naszej Globalnej Wiosce, jakby na przek\u00f3r powszechno\u015bci massmedi\u00f3w, licznych \u015brodk\u00f3w komunikacji, Internetu, portali spo\u0142eczno\u015bciowych itd. Przyk\u0142ad najbardziej bezpo\u015bredni i bolesny to problem \u201eeurosierot\u201d, wynikaj\u0105cy m. in. z nier\u00f3wno\u015bci rozwoju ekonomicznego spo\u0142ecze\u0144stw Europy i wymuszaj\u0105cy migracje zarobkowe, a to tylko przyczynek do og\u00f3lniejszych rozwa\u017ca\u0144 na temat osamotnienia nie tylko dzieci i m\u0142odzie\u017cy, ale wszystkich pozostawionych sobie samym.<\/p>\n\n\n\n<p>W swojej pracy artysta porusza problem opuszczenia, samotno\u015bci i utraty wi\u0119zi rodzinnych, zjawisk charakterystycznych dla grupy, niestety stale powi\u0119kszaj\u0105cej si\u0119, tzw. \u201deurosierot\u201d, czyli dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej. Budz\u0105cy skojarzenia z form\u0105 embrionaln\u0105 kszta\u0142t postaci pozwala jednak do\u015bwiadczenie opuszczenia, dotycz\u0105ce tego konkretnego procesu spo\u0142ecznego, uog\u00f3lni\u0107, jako wariant opuszczenia dzieci w og\u00f3le, cechuj\u0105cego cywilizacj\u0119 zachodnioeuropejsk\u0105. Przejawia si\u0119 ono w statusie prawnym p\u0142odu ludzkiego, kt\u00f3ry w wielu krajach jest okre\u015blany z pomini\u0119ciem jego podstawowego prawa do egzystencji. Dotyczy kwestionowania roli rodziny jako prymarnego kontekstu dla wzrastania i rozwoju cz\u0142owieka, kt\u00f3re skutkowa\u0107 musi w przysz\u0142o\u015bci rosn\u0105cym poczuciem jego wykorzenienia, tak z rodziny, jak &#8211; wbrew rachubom &#8211; z form odpowiedzialnego wsp\u00f3\u0142\u017cycia spo\u0142ecznego.<\/p>\n\n\n\n<p>Przes\u0142anie projektu podkre\u015bla zar\u00f3wno jego forma, jak i zak\u0142adany uk\u0142ad ekspozycji. Podwieszenie postaci unaocznia \u201eutrat\u0119 gruntu\u201d, \u201ewykorzenienie\u201d, a poprzez mo\u017cliwo\u015b\u0107 obracania figur, zobrazowane jest tak\u017ce ich wystawienie na nieograniczone przemieszczanie, manipulacj\u0119 uprzedmiotowienie.<\/p>\n\n\n\n<p>Cykl pod roboczym tytu\u0142em \u201eOpuszczone\u201d obejmuje nast\u0119puj\u0105ce grupy rze\u017ab: grup\u0119 nr 1: dwie po\u0142\u0105czone rze\u017aby, wykonane z \u017cywic epoksydowych, barwione, o wys. 250 cm, przeznaczone do podwieszenia na wysoko\u015b\u0107 ok. 60 cm na lince stalowej; grup\u0119 nr 2: dwie po\u0142\u0105czone rze\u017aby wykonane z \u017cywic epoksydowych, barwione, o wys. 170 cm, przeznaczone do podwieszenia na wysoko\u015b\u0107 160-800 cm na lince stalowej; rze\u017ab\u0119 nr 3, wykonan\u0105 z \u017cywic epoksydowych, barwion\u0105, o d\u0142. ok. 100 cm i wys. 70 cm, przeznaczon\u0105 do ustawienia na pod\u0142odze w s\u0105siedztwie grupy nr 1; rze\u017ab\u0119 nr 4, wykonan\u0105 z \u017cywic epoksydowych, barwion\u0105, o d\u0142. ok. 100 cm i wys. 70 cm, przeznaczon\u0105 do ustawienia na pod\u0142odze w s\u0105siedztwie grupy nr 2.<\/p>\n\n\n\n<p>Prace z cyklu (nazwanego roboczo) \u201eOpuszczone\u201d ukszta\u0142towane s\u0105, jak si\u0119 wydaje, wed\u0142ug wizerunku embrionu ludzkiego w ok. sz\u00f3stym tygodniu rozwoju, znanego na podstawie zdj\u0119cia USG lub wygl\u0105du po samoistnym poronieniu w tym w\u0142a\u015bnie czasie. Gdyby nie wyd\u0142u\u017cone ko\u0144czyny, mo\u017cna by m\u00f3wi\u0107, \u017ce Ambroziak stara\u0142 si\u0119 wyrze\u017abi\u0107 embriony, kt\u00f3rym nada\u0142 ponadludzkie wymiary i neutraln\u0105, bia\u0142\u0105 barw\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>To, jak dot\u0105d, najwybitniejsze pod wzgl\u0119dem artystycznym i si\u0142y oddzia\u0142ywania, dzie\u0142o Sylwestra Ambroziaka. Dzie\u0142o rze\u017abiarskie i multimedialne, atakuj\u0105ce nasze zmys\u0142y kompleksowo, dzie\u0142o pe\u0142ne.<\/p>\n\n\n\n<p>Do tej pory \u201eopuszczone\u201d prezentowane by\u0142o tylko raz: na wystawie \u201eEast Beast\u201d w Centrum Sztuki Wsp\u00f3\u0142czesnej Ostrale w Dre\u017anie (lato 2010), zyskuj\u0105c, dzi\u0119ki niezwyk\u0142ym warunkom ekspozycyjnym, dodatkowe walory. Przede wszystkim dlatego, \u017ce mo\u017cliwe by\u0142o zapewnienie tej kompozycji ogromnej i wydzielonej przestrzeni, zar\u00f3wno pod wzgl\u0119dem powierzchni pod\u0142ogi, jak i mo\u017cliwo\u015bci podwieszenia cz\u0119\u015bci prac na wysoko\u015bci ponad 10 metr\u00f3w, co jest raczej niemo\u017cliwe w wi\u0119kszo\u015bci sal wystawowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Z\u0142\u0105czone plecami embriony Ambroziaka unios\u0142y si\u0119 wysoko nad pod\u0142og\u0119 galerii, ulecia\u0142y, troch\u0119 zagubione w\u015br\u00f3d belek 100-letniego strychu, nieobecne, ale wyodr\u0119bnione \u015bwiat\u0142em punktowego halogenu, obracaj\u0105ce si\u0119 i rzucaj\u0105ce wok\u00f3\u0142 cienie.<\/p>\n\n\n\n<p>Poni\u017cej, na pod\u0142odze znalaz\u0142y si\u0119 mniejsze embriony. W centrum, wisz\u0105ce na mniejszej wysoko\u015bci, embriony-matki, kr\u0119c\u0105ce si\u0119 na stalowych linkach, dope\u0142nia\u0142y wizualny spektakl.<\/p>\n\n\n\n<p>Zim\u0105 2010\/11 podj\u0105\u0142 Ambroziak kolejne wyzwanie: realizacj\u0119 dope\u0142nienia cyklu rze\u017ab monumentalnych, znanych pod roboczym tytu\u0142em \u201eOpuszczone\u201d. W Centrum Rze\u017aby Polskiej w Oro\u0144sku rozpocz\u0105\u0142 prace nad kolejnym zestawem rze\u017ab \u2013 jeszcze okazalszych, bardziej skomplikowanych technicznie, dobitniejszych.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOpuszczone (Kl\u0119cz\u0105ce)\u201d to grupa dw\u00f3ch monumentalnych rze\u017ab kl\u0119cz\u0105cych, z\u0142\u0105czonych g\u0142owami, oraz rze\u017aba le\u017c\u0105ca, o podobnych wymiarach. Prace wykonane s\u0105 z laminatu: \u017cywic epoksydowych i maty szklanej, barwione na ciemnoszary kolor, o wysoko\u015bci kl\u0119cz\u0105cej postaci ponad 300 cm, co oznacza proporcje figury (stoj\u0105cej) blisko 400 cm.<\/p>\n\n\n\n<p>Dramat, jaki rozgrywa si\u0119 pomi\u0119dzy figurami, to dramat z\u0142\u0105czenia i roz\u0142\u0105czenia. Dwie figury stanowi\u0105 jedno\u015b\u0107, gdy\u017c ich g\u0142owy s\u0105 z\u0142\u0105czone. To bli\u017aniaki syjamskie. \u017byj\u0105 razem, ale ich dalsza egzystencja b\u0119dzie mo\u017cliwa dopiero po chirurgicznym roz\u0142\u0105czeniu. Pr\u0105 w przeciwstawnych kierunkach, cho\u0107 nie mog\u0105 si\u0119 samodzielnie rozdzieli\u0107. A nawet gdyby tego dokonali, oznacza\u0142oby to \u015bmier\u0107 obu (to ch\u0142opcy).<\/p>\n\n\n\n<p>Przysz\u0142y na \u015bwiat w wyniku b\u0142\u0119d\u00f3w genetycznych: \u201eNie dochodzi do ca\u0142kowitego podzia\u0142u zap\u0142odnionej kom\u00f3rki jajowej. Rodz\u0105ce si\u0119 bli\u017ani\u0119ta s\u0105 zro\u015bni\u0119te r\u00f3\u017cnymi cz\u0119\u015bciami cia\u0142a. Rozdzielenie bli\u017ani\u0105t syjamskich jest zazwyczaj skomplikowanym zabiegiem chirurgicznym; jego trudno\u015b\u0107 wzrasta, gdy wa\u017cne organy s\u0105 wsp\u00f3lne, np. serce lub rdze\u0144 kr\u0119gowy. Bardzo cz\u0119sto zdarza si\u0119, \u017ce podczas operacji umiera jedno z bli\u017ani\u0105t\u201d. Bli\u017aniaki syjamskie Ambroziaka s\u0105 zro\u015bni\u0119te g\u0142owami.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzecia posta\u0107 le\u017cy obok, niedaleko, na boku, jest ju\u017c osobno, ale chyba ju\u017c bez \u017cycia. By\u0107 mo\u017ce by\u0142a dope\u0142nieniem, trojaczkiem, ale urodzi\u0142a si\u0119 osobno, co normalnie by\u0142oby dla\u0144 szcz\u0119\u015bliwa okoliczno\u015bci\u0105, ale w tej kompozycji ma wymiar ostateczny \u2013 osobno, to znaczy bez \u017cycia, w niebycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ambroziak daje \u017cycie i prawo do walki o \u017cycie tylko z\u0142\u0105czonym braciom. Trzeci urodzi\u0142 si\u0119 osobno, schodzi ze sceny, jest martwy, cho\u0107 mia\u0142 najwi\u0119ksze szanse na prze\u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwszy pokaz zespo\u0142u rze\u017ab \u201eBez tytu\u0142u\u201d (2011), nazywanych roboczo \u201eOpuszczone (kl\u0119cz\u0105ce)\u201d b\u0119dzie mia\u0142 miejsce w Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy. B\u0119d\u0105 mu towarzyszy\u0142y projekcje dw\u00f3ch animowanych film\u00f3w eksperymentalnych autorstwa Sylwestra Ambroziaka i przejmuj\u0105ce nagranie audio.<\/p>\n\n\n\n<p>Nota:<\/p>\n\n\n\n<p>Esej pt. \u201eHumata Huchta Hwareszta \u2013 uwagi i wypisy o tw\u00f3rczo\u015bci Sylwestra Ambroziaka\u201d zosta\u0142 napisany w znacznej cz\u0119\u015bci w lutym 1991 r. i \u2013 poza fragmentami \u2013 nie by\u0142 publikowany. Po\u017c\u00f3\u0142k\u0142y maszynopis, powsta\u0142y dzi\u0119ki nieocenionej maszynie firmy \u201e\u0141ucznik\u201d, s\u0142awnej nade wszystko z produkcji karabin\u00f3w Ka\u0142asznikowa oraz w\u0142a\u015bnie tych g\u0142o\u015bno pisz\u0105cych maszyn, cierpliwie czeka\u0142 na sw\u00f3j czas. Ko\u0144czy\u0142 si\u0119 optymistycznie &#8211; skr\u00f3tem \u201ecdn\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez ca\u0142e lata 90. i pierwsz\u0105 dekad\u0119 nowego wieku obserwowa\u0142em tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Ambroziaka z pewnego oddalenia, cho\u0107 stara\u0142em si\u0119 regularnie przychodzi\u0107 na wszystkie wernisa\u017ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Prze\u0142omowy by\u0142 rok 2010 r., kiedy zaprosi\u0142em Ambroziaka na przygotowan\u0105 przeze mnie wystaw\u0119 \u201eEast Beast\u201d w Centrum Sztuki Wsp\u00f3\u0142czesnej Ostrale w Dre\u017anie (lato) oraz p\u00f3\u017aniejsz\u0105 (jesie\u0144-zima 2010-11) \u201eApogeum. Nowa ekspresja 1987\u201d w Centrum Sztuki Wsp\u00f3\u0142czesnej \u201eZnaki czasu\u201d w Toruniu. Zaprezentowane zosta\u0142y w\u00f3wczas jego najnowsze rze\u017aby z cyklu \u201eLaleczki\u201d i \u201eOpuszczone\u201d (w Dre\u017anie) oraz \u201eLaleczki\u201d i prace najstarsze (\u201eWRONy\u201d czy \u201eOfiara Izaaka\u201d \u2013 w Toruniu).<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze w trakcie tych ekspozycji, wsp\u00f3lnie z artyst\u0105 podj\u0119li\u015bmy decyzj\u0119 o wsp\u00f3lnym przygotowaniu du\u017cego projektu wystaw indywidualnych w Polsce i Niemczech, kt\u00f3rym b\u0119dzie towarzyszy\u0142a krytyczna monografia mojego autorstwa. Wypada\u0142o wi\u0119c si\u0119gn\u0105\u0107 do \u201eHumaty\u2026\u201d i na powa\u017cnie odnie\u015b\u0107 si\u0119 do obietnicy: \u201ecdn\u201d. Po\u017c\u00f3\u0142k\u0142e kartki zosta\u0142y zeskanowane i zredagowane od nowa. Esej z 1991 r. zosta\u0142 znacznie rozwini\u0119ty w cz\u0119\u015bci po\u015bwi\u0119conej latom 1983-1991, oraz uzupe\u0142niony o cz\u0119\u015b\u0107 drug\u0105, znacznie obszerniejsz\u0105, obejmuj\u0105c\u0105 kolejne dwie dekady: lata 1992-2011, w kt\u00f3rych tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Ambroziaka znacznie dojrza\u0142a i rozwin\u0119\u0142a si\u0119, kontynuuj\u0105c jednak podejmowane od pocz\u0105tku w\u0105tki.<\/p>\n\n\n\n<p>Warszawa-Berlin-Warszawa, luty 1991 \u2013 maj 2011<\/p>\n\n\n\n<p>Krzysztof Stanis\u0142awski<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krzysztof Stanis\u0142awski \u201eHumata Huchta Hwareszta. Rze\u017aby i dygresje, uwagi i wypisy na temat tw\u00f3rczo\u015bci Sylwestra Ambroziaka\u201d, album Sylwester Ambroziak, CRP Oro\u0144sko 2011 O RZE\u0179BIE \u201eJest wi\u0119c wedle Platona pi\u0119\u0107 przyczyn rzeczy: to, z czego, to, przez co, to, czym si\u0119 co\u015b staje, to wed\u0142ug czego i to, ku czemu si\u0119 staje&#8230; Tym, \u201ez czego\u201d pos\u0105g &hellip; <a href=\"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/krzysztof-stanislawski-humata-huchta-hwareszta-oronsko-2011\/\" class=\"more-link\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Krzysztof Stanis\u0142awski Humata Huchta Hwareszta,  Oro\u0144sko 2011<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-2008","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2008","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2008"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2008\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2009,"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2008\/revisions\/2009"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sylwester-ambroziak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2008"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}