Tamara Książek
„Mit rzeczywistość”, „Sztuka pl”, nr 6 ( GA 147), 06. 2008, str. 114 -115
W refleksjach o współczesnej kulturze wskazuje się często na rolę jaką w rzeczywistości człowieka odgrywają różne mitologie. Jedną z nich jest mit o „szczęśliwym dzikusie„, z którym wiąże się pojęcie sztuki prymitywnej, pierwotnej , zadomowione już w historii sztuki.
Prymitywizm – można traktować szerzej , jako zjawisko kulturowe i jednocześnie artystyczne.
Może to też oznaczać zainteresowanie Innym , jako zjawiskiem artystycznym. Może wskazywać na sztukę plemienną oraz inspirować się nią.
Rzeźba Sylwestra Ambroziaka wpisuje się, niezależnie od panujących w sztuce współczesnej trendów – w nurt figuracji, który stawia w centrum swoich zainteresowań postać człowieka oraz źródłową dla niego perspektywę antropocentryczną, bez względu na znaczenia jakim służy.
Początki aktywności artystycznej Ambroziaka przypadają na lata 80-te. Wobec mnogości współczesnych artyście tendencji trwa on przy tradycyjnych mediach, wierząc jak sądzę , w siłę ich oddziaływania. Jest to pewien wybór ideologiczny pozostawania w sferze sztuki uniwersalnej, odwołującej się do przestrzeni kulturowych odległych w przestrzeni i czasie , do doświadczeń naszego kręgu kulturowego oraz wypowiedzi o charakterze ekspresyjnego komentarza do rzeczywistości.
Charakterystyczna dla całości wypowiedzi Sylwestra Ambroziaka jest jej szczególna intensywność oraz spójna forma ze skłonnością ku syntezie i wyrazistej stylizacji. Artysta swobodnie dysponuje klasyczną formułą, którą przekształca w pożądaną ekspresyjną formę. Tworzy figury lekko zdeformowane, niekiedy dynamicznie poruszone.
Rodzaj ekspresji który je charakteryzuje rodzi się z zespolenia przeciwieństw w struktury o charakterze metaforycznym , w których żywa, organiczna materia zderza się z biologicznym rozbudowaniem form. Pierwotność tych figur zdaje się wskazywać na to co było pierwsze i co zostało utracone. Ekspresyjne działanie artysta osiąga też przez specyficzną interpretację właściwości wyrazowych tworzywa. Najchętniej posługuje się drewnem, rzadziej brązem a w ostatnim okresie silikonem. Poszukuje możliwości jakie daje inna materia i inna skala w przekonaniu jak sądzę , iż obiekt działa formą , a przekaz zawiera się w materii , która ma ogromną siłę oddziaływania. Z materii tych wykonuje figury ludzkie ( kobiety, mężczyźni, dzieci ), o powierzchniach gładkich i chropawych , wyraźnie zaznaczonych cechach płciowych i głowach powielających schemat twarzy – maski. Głowy, rzadziej tułowia figur są barwione. Zabarwione fragmenty zdają się wskazywać na ich ważność w całości kompozycji.
Prace z ostatnich lat są inne. Różnica wynika ze zmiany materii z której są wykonane, a mianowicie z silikonu. Silikon jest sztuczny , jest miękki, dziwnie cielesny. Użyta materia sprawia, że figury są sztuczne i żywe zarazem , pochodzą z naszej rzeczywistości i jakby spoza niej. Powierzchnie rzeźb budząc pokusę dotknięcia nabierają podwójnego znaczenia, coś szczelnie zamykają, ale też natura materii wprowadza nas w świat, w którym byty otwierają się na to co „inne” od nich samych, na to co nieprzedstawione . Wiążą w ten sposób to co widzialne z tym co żyje w tych obiektach hipotetycznie. W ekspozycji artysta zestawia figury w grupy, które będąc elementami instalowania jakiejś sytuacji stają się niejednoznaczne, jakby zatrzymane na progu znaczenia. Granica , między tym co widzimy a tym co moglibyśmy zobaczyć przesuwa się, budząc w nas poczucie, że to czego „ nie ma” istnieje w swej nieobecności bardziej intensywnie niż to „ co jest „.
