Magdalena Wicherkiewicz „Z dziecięcego pokoju”

Magdalena Wicherkiewicz

„Z dziecięcego pokoju”  „EXIT” 1(85) 2011, str.5724 – 5727

            Widzialność jest pułapką.

                Michel Foucault

Tym razem Sylwester Ambroziak ożywił swoje minotaury. Tak określa „lalki”, które powstają od kilkunastu lat, w różnych materiałach: drewnie, brązie, silikonie, ceramice, w rysunku, w różnych wielkościach: jako drobne figurki i duże, ludzkich rozmiarów obiekty. Surowe, przyciężkie, niezgrabne… Teraz – zyskały wirtualną niematerialność: stały się bohaterami animacji. Minotaur –  „zwierzo-człowiek”. A może po prostu – metafora człowieka, „ludzkiego zwierzęcia”  (pozorna sprzeczność tego wyrażenia wskazuje jednak na prawdę o naszej istocie).

Sylwester Ambroziak inscenizuje z udziałem minotaurów małe sytuacyjne, rzeźbiarskie laboratoria, sytuujące się gdzieś pomiędzy mitem, przypowieścią, skrótem, parabolą… Bo dzięki Minotaurom można opowiedzieć o tym, o czym może trudno mówić wprost: o instynktach, namiętnościach, lęku, przerażeniu, tajemnicy. Wszystkim tym, co nie zawsze jasne, bezpieczne i mające szczęśliwe zakończenie. Tym razem – także…

„Pokój” to zwięzła, narracyjna animacja. O przebudzeniu, wstawaniu na nogi, zdobywaniu samodzielności i nieudanej próbie wydostania się z tytułowego pomieszczenia. Prostocie opowieści towarzyszy kilka niejednoznacznych i niepokojących tropów: minotanury mają dziecięce proporcje (podobnie, jak w kilku ostatnich realizacjach), ich twarze są nieme i niewidzące, a miejsce, w którym się znajdują jest jak panoptikon, o ścianach pokrytymi fenickimi lustrami, ze światłem migoczącym jak przy pracy projektora albo więziennego reflektora – szperacza.

„Pokój” to dość ponura opowieść o niemożności wydostania się z wyrafinowanej pułapki, która stwarza pozory bezpiecznego miejsca – pokoju.  To historia zamknięcia, porzucenia, uwięzienia
i nadzoru. Także wizja fiaska komunikacji: niewidzenia, niemowy, niesłyszenia.. Odniesień można znaleźć wiele. Po raz kolejny Sylwester Ambroziak stawia nas wobec niepokojącego niedopowiedzenia, tajemnicy.