Mariusz Rosiak
„Kuszenie Sylwestra Ambroziaka”, „EXIT” nr 3 (39) 1999, str. 2008 – 2009
(…) artysta niczego swoimi rzeźbami nie udowadnia kontentując się ujawnianiem póz, gestów, relacji, stanów, poprzez które spod monumentalnej na ogół formy wyłania się nasze człowieczeństwo – obolałe, karykaturalne, zaplątane gdzieś pomiędzy tym, co zwierzęce i tym, co boskie. W dobie remitologizacji kultury, kiedy próbie zostają poddane elementarne wartości, na jakich opiera się gmach naszych wyobrażeń o świecie, Sylwester Ambroziak deliberuje nad ethosem ludzkiej egzystencji. Świat jego rzeźb oparty na prostych gestach i relacjach czytelny jest nie tylko w kontekście kultury judeo-chrześcijańskiej, z którą prowadzi pewien bezpośredni dialog (m.in. aktualizując wątki Starego i Nowego Testamentu), ale również w kontekście swoistego uniwersum marzenia i utopii, kiedy człowiek stawia sobie pytanie, jaki ten świat jest naprawdę, a jaki być mógłby…
